 |
|
Myślałam , że do szkoły chodzę po to , żeby mnie czegoś nauczyli , a nie powiedzieli , czego mam się nauczyć w domu - hidentears -
|
|
 |
|
Dystans do siebie to najlepszy makijaż - hiddentears -
|
|
 |
|
Za wszelką cenę trzeba dążyć do wyznaczonego celu, choćby szansa była mała - ht -
|
|
 |
|
Czy się boję? no proste. Przeraża mnie las nocą, przeraża mnie wiatr, jesień, spadające liście, zimne powietrze i pustka. Twój brak mnie przeraża, trzęsące się ręce, łzy na policzkach, i drżące wargi. przeraża mnie to, że bez Ciebie zwyczajnie umieram - hiddentears -
|
|
 |
|
Nie spędziliśmy ze sobą zbyt wiele czasu, jednak tyle w zupełności wystarczyło mi do tego, by się do Ciebie przywiązać. - hiddentears -
|
|
 |
|
Lubię chodzić po domu nieumalowana, z włosami spiętymi w kucyk , z opaską na głowie , ubrana w cieplutkie skarpetki , rozciągniętą bluzkę i króciutkie spodenki - hiddentears -
|
|
 |
|
Ale serce nie było komputerem , nie miało klawiatury , nie dało się wcisnąć delete , wpisać nowej treści w mgnieniu oka i zrobić defragmentacji dysku - hiddentears -
|
|
 |
|
Wiesz , raczej nie jestem gotowa na to żebyś był nikim w moim życiu - hiddentears -
|
|
 |
|
Co prawdziwe nigdy nie przemija. Najwidoczniej byłeś tyko złudzeniem - hiddentears -
|
|
 |
|
wystarczy jedno spojrzenie zawierające kilogramy pożądania i namiętności, ułamek sekundy - wargi spotykają się w natarczywym, nerwowym uderzeniu, ręce bez opamiętania rozrywają ubrania brutalnie zrzucając je na podłogę. moment zastanowienia - biurko,schody? może po prostu łóżko, bądźmy chodź trochę standardowi. ale przecież parapet jest idealnym miejscem - trzeba tylko gwałtownym ruchem strącić doniczkę i pozwolić jej rozsypać się na drobne kawałeczki. i już - nierównomierne oddechy, cudownie łomoczące serce, pot spływający po skroniach, Twoje paznokcie bezlitośnie raniące Jego plecy, usta zaczynające błądzić po całym ciele, zęby szczelnie zaciskane w zagłębieniu obojczyków, parujące szyby, szczęście, euforia. po wszystkim blant wypalony przy otwartym oknie przez które zimny podmuch wiatru studzi emocje. / nerv
|
|
 |
|
To właśnie ten facet do którego możesz przyjść zupełnie rozsypana, z oczami zapuchniętymi od łez, o czwartek piętnaście nad ranem a on robiąc Ci ciepłą herbatę i podając blanta nie będzie oczekiwał wyjaśnień, po prostu będzie przy Tobie. To taki koleś z którym wszystkie chwile trwają zbyt krótko. Taki, który swoim skurwysyństwem wzbudza w Tobie sukę - i nagle lądujesz gdzieś pod nim, ciężko dysząc i zostawiając bolesne ślady na jego plecach. Taki który zaraz po tym zmieni się w nostalgicznego mężczyznę i wspólnie z Tobą do wschodu słońca rozważał będzie nad fenomenem Waszej relacji bądź nad nienormalnością świata. Facet w którym dostrzegasz ogrom wad,ale ostatecznie stabilizuję się na pierwszym miejscu w hierarchii Twoich wartości. To właśnie On. Mój, nieidealny, niezastąpiony. / nerv
|
|
 |
|
W tym sęk. Innego nie chcę - hiddentears -
|
|
|
|