 |
|
Znasz go więc mam prośbę, jeśli go zobaczysz kiedykolwiek powiedź mu że dobrze mu życzę. Jak mi idzie? W sumie trudno powiedzieć. Wciąż cholernie tęksnie ale proszę nie mów mu nic / i.need.you
|
|
 |
|
wiem, że nie chce oddychać / i.need.you
|
|
 |
|
nienawidze kłamstw, ale jeśli to jedyne wyjście abyś przy mnie był to wejdź, rozgość się / i.need.you
|
|
 |
|
Najwspanialsze jest to,że stale jest przy mnie. Nie opuszcza mnie, nawet gdy z zaciśniętymi pięściami i szaleństwem w oczach, krzyczę mu prosto w twarz żeby spierdalał,bo nie chcę go ciągnąć za sobą na dno moralności. Jest zawsze. Od pewnego czasu po prostu wkradł się w zakamarki mojej zainfekowanej duszy i stale stara się ją ulepszać – przecież to niemożliwe,ale resztki nadszarpniętej już nadziei wciąż nakazują mu wierzyć. I ja chyba wcale go nie chcę. Chcę się stoczyć, do szpiku kości zgorzknieć, zgubić resztki godności, kląć, palić, pić i uprawiać seks w najbardziej nieoczekiwanych miejscach – tak jak do tej pory. Nie potrzebuję Jego silnego ramienia i dłoni gwarantującej stabilizację – bo przecież z czasem, zupełnie nieświadomie przeciągne go na stronę nocnych melanży i błogiej nieświadomości. Nie chcę go niszczyć,dlatego muszę go zranić. Zawsze składałam się z paradoksów. / nerv
|
|
 |
|
Zamknięcie oczu i udawanie że wszystko jest w porządku nie jest trudne. Ale jak długo można iść z zamkniętymi oczami ? / i.need.you
|
|
 |
|
Nikt nie pytał jak się czujesz? Wyglądasz jakby przeżycie jednego dnia było dla ciebie wyzwaniem / i.need.you
|
|
 |
|
Pamiętasz uczucie kiedy widzisz pierwszy promień słońca po długiej zimie? Takie jest jego spojrzenie. A wiesz jak wygląda kawałek błękitnego nieba w deszczowy, pochmurny, jesienny dzien? Takie ma właśnie oczy / i.need.you
|
|
 |
|
Ciągle tęsknisz? Nieprzespane noce męczą cię od dawna? Płaczesz? Przestań. Włóż słuchawki na uszy, podgłoś jak tylko to możliwe i słuchaj. Zagłusz myśli ulubioną nutą, uśmiechnij się i żyj. To, że żałujesz, nic nie zmieni. / i.need.you
|
|
 |
|
Odejdź, zniknij, zrób cokolwiek. Nie chcę cię już widzieć / i.need.you
|
|
 |
|
Jestem dziwna. Nie mam pomysłu na siebie, moje plany nigdy się nie sprawdzają, nie mówiąc już o oczekiwaniach. Ciągle błądzę,gubię się i upadam. Średnio raz na miesiąc gubię kluczę i godność. Nie potrafię kochać,ale potrafię sprawić,że będę dla Ciebie całym światem. Jestem niezależna i głupia w tej niezależności. I składam się z pierdolonych sprzeczności,których ja sama nie jestem w stanie pojąć. I nie czuję nic, bo wypełnia mnie nieokiełznana pustka, i przecież nie jesteś dla mnie,ale z założenia mam w dupie moralność,więc i tak Cię sobie przywłaszczam – rzecz jasna, po to,żeby Cię zranić. / nerv
|
|
 |
|
Nadszedł moment kiedy pozwalam ci odejść, czas kiedy możesz odejść bez wyrzutów sumienia, czuję się gotowa na życie bez Ciebie / i.need.you
|
|
|
|