 |
|
Nie lubię tych wieczorów, gdy skulam się pod kołdrą na łóżku, przytulam do poduszki i usiłuję opanować myśli, które rozpierdalają mi głowę.
|
|
 |
|
Nie powiem Ci dobranoc, nie napiszę miłych snów. Życzę Ci bezsennej nocy, żebyś miał czas o mnie myśleć.
|
|
 |
|
Wszędzie chamstwo, kłamstwo, fałsz się szerzy
A prawdy nie widać i dlatego trzeba w nią wierzyć
|
|
 |
|
Jak każdy mój koleżka, mam masę złych nawyków
To normalka w miejscu, w którym kitrasz na prawników
Wpośród zgiełku i krzyków, fejków i tanich chwytów
Szukamy peklu, by nie skończyć z łapą w nocniku
|
|
 |
|
może za kilkanaście lat spotkamy się przypadkowo na ulicy i porozmawiamy o tym, co spieprzyliśmy.
|
|
 |
|
Jak już piję to do nieprzytomności, jeśli ufam to bezgranicznie, a gdy kocham to całym sercem.
|
|
 |
|
Nie lubię tych wieczorów, gdy skulam się pod kołdrą na łóżku, przytulam do poduszki i usiłuję opanować myśli, które rozpierdalają mi głowę.
|
|
 |
|
moje dni bez Ciebie nie są dniami.
|
|
 |
|
tuląc się do niej wyszeptał słowa ; jeżeli śpię, nie pozwól mi się obudzić, jeżeli nie śpię, nie pozwól mi zasnąć.
|
|
 |
|
Czasami chciałabym ci powiedzieć, jak cholernie mi bez ciebie źle.
|
|
|
|