 |
|
słodko generalnie. całuje mnie po szyi i cicho mruczy, kiedy drapię Go po karku. mierzwi mi włosy, tłumi śmiech, żeby nie obudzić rodziców w pokoju obok, i jest taki tylko mój. zapach Jego ciała zamknięty w czterech ścianach docierający wyłącznie do mnie.
|
|
 |
|
i tylko czasem przewijasz mi się w myślach, jak stary film, hit lata sprzed roku.
|
|
 |
|
KUREK, ŻYGADŁO, JAROSZ ♥ JEST BRĄZ! DZIĘKUJEMY!
|
|
 |
|
zatracić się w tym czy poddać się bez walki ?
|
|
 |
|
uśmiecham się czule, wysuwam środkowy palec
|
|
 |
|
parszywe mordy wykrzywione w grymasach nienawiści
|
|
 |
|
tylko w obliczu biedy, poznasz kto jest przyjaciele bliskim
|
|
 |
|
cienka granica między miłością a nienawiścią
|
|
 |
|
życie to nie spektakl - niema próby generalnej
|
|
 |
|
czy się boję? no proste. przeraża mnie las nocą, przeraża mnie wiatr, jesień, spadające liście, zimne powietrze i pustka. Twój brak mnie przeraża, trzęsące się ręce, łzy na policzkach, i drżące wargi. przeraża mnie to, że bez Ciebie zwyczajnie umieram.
|
|
 |
|
najbardziej przeraża mnie świadomość tego, że wraz z pierwszymi spadającymi liśćmi ta zasklepiona już rana się odrodzi. zaboli na nowo, niczym oblana wrzątkiem.
|
|
 |
|
koncertowo, afromental! :3, i żeby tylko wyjść z tego cało.
|
|
|
|