 |
|
- Chciałam się z Tobą pożegnać - poowiedziała stojąc w drzwiach wejściowych a po policzku płynęły jej łzy.
- Tylko po to tu przyszłaś? - spytał obojętnym tonem.
- Chyba tak. Chciałam Cię po raz ostatni zobaczyć. Nie mam siły już kochać za nas dwoje, udawać , że mnie nie ranisz i wierzyć w to, że zacznie Ci na mnie zależeć.
- Już Ci mówiłem, co sądzę o uczuciach. Było dobrze jak czasami przychodziłaś, byliśmy wtedy razem, ale jak zrobił się z tego obowiązek to przestało mi się podobać, bo..
- Przestań! - krzyknęła - Teraz udowadniasz mi, że byłam dla Ciebie zabawką.
- Nie byłaś zabawką. [cz1]
|
|
 |
|
- dałabyś mu trzecią szansę?
- tak.
- ale przecież dwa razy tak bardzo Cię zranił..
- tak, to prawda. ale jest jeszcze coś.
- co takiego?
- ja Go kocham. Kocham Go tak bardzo, że dałabym wsadzić sobie sztylet w serce po raz trzeci dla chociażby kilku chwil, które podarowałby tylko mnie.
|
|
 |
|
I mam taką nadzieję, że kiedyś przypadkiem bądź nie, zajrzysz w moje myśli, przeczytasz tą, pisaną pod wpływem nagromadzonych emocji, przepełnioną bólem, tęsknotą za czymś czego nie było, lecz istniało w moich marzeniach, że jeszcze się odezwiesz, i uświadomisz sobie że tylko Tobie potrafiłam zaufać, tylko Tobie dałam taką szansę, lecz tego nie zauważyłeś. A może nie chciałeś zauważyć? A ja głupia i naiwna ciągle wierzę w to, że się pojawisz na nowo w moim życiu. Błagam Cię, powiedz że mnie nienawidzisz, że jestem nikim, że nic dla Ciebie nie znaczę... będzie mi chyba lżej niż teraz, gdy znikasz bez słowa i nawet nie wiem czy mogę mieć nadzieję że jeszcze będziesz.
|
|
 |
|
Człowiek- pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy nie będzie taki sam.
|
|
 |
|
Już dawno był upadł gdyby nie muzyka, zniszczona psychika przez kogo - nie pytaj. / Sitek
|
|
 |
|
Co by się nie działo życia nie stchórzę, będę walczył do końca świata i jeden dzień dłużej. / Bezczel
|
|
 |
|
Miliony myśli czarnych, kłębi mi się w głowie, niech najgorsza z nich nigdy nawet nie przyśni się tobie. / Bezczel
|
|
 |
|
Leże tutaj sam sam sam w samotności, wrażenie mam jakbym leciał w otchłań ciemnosci, to skąplikowane jacy jesteśmy prości. / Bezczel
|
|
 |
|
Nie opuszczam ludzi, jestem przy nich caly czas,
Nawet, gdy mi prosto w twarz mówia najtrudniejsza z prawd,
Ale szanuje tych, co odplacaja mi tym samym,
Reszcie mówie nic prócz tego, ze sie znamy. / Pezet
|
|
 |
|
Szanuj wspomnienia, nigdy nie wystawiaj ich na próbe,
bo tylko one nie odchodza tak, jak ludzie. / Pezet
|
|
 |
|
Niewielu szczerych spotkasz na tej samej ścieżce. Polegać na sobie od zawsze było najbezpieczniej. / Shellerini
|
|
 |
|
Co to szczęście? Powiedz mi gdzie go szukać? Chyba byłem już wszędzie. Gdzie jeszcze mam zapukać? / Kali
|
|
|
|