 |
|
9.12 - Dzień Wbijania Noży W Plecy I Zabawy Uczuciami Innych. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Skończony skurwiel, pierdolony skończony skurwiel. Mam ochotę wziąć kij bejsbolowy i poobijać go nieco ze wszystkich stron, za każdą łzę, jaką przez niego wylała moja przyjaciółka... / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Łatwiej jest teraz iść przez życie mając świadomość, że nie wolno się poddawać. Wcześniej też ona była, lecz zaklęta w duszy, nie pozwalałam się jej ujawniać. Dziś może jest zaledwie trochę inaczej, a może bardzo wiele się zmieniło? Czas stał się łagodniejszy, sprawił, że są chwile szczęścia, które pozwalają się uśmiechać. Wiem, że jest ktoś dla kogo warto się starać, przy kim wszystkie te nieszczęścia tracą na swojej wartości, a zaś inne rzeczy na jej zyskują. I wiesz co? Cieszy mnie sam fakt, że ten ktoś pojawił się na mojej drodze. Pomimo, że droga pomiędzy nami często jest ciężka, wyboista i pod górkę, to chociaż mam pewność, że dla tej osoby warto się starać. Bo kto, jak kto, ale On potrafi wiele rozbudzić w moim sercu. I to Jego zasługą jest to, że po tych wielu miesiącach uwierzyłam w prawdziwą przyjaźń. ♥ ~ remember_ ~
|
|
 |
|
Ból ma więcej imion niż jedno i musisz go oswoić, gdy zostajesz sam. / Bisz
|
|
 |
|
Filofobia jest definiowana jako anormalny, uporczywy i nieuzasadniony strach przed zakochaniem, co ma duży wpływ na jakość życia. Prócz lęku przed emocjonalnym zaangażowaniem mogą jej również towarzyszyć inne objawy, jak nadmierna potliwość, nieregularne bicie serca, duszności, uczucie lęku, nudności i uczucie niepokoju. Najgorszym aspektem filofobii jest towarzysząca jej samotność. / Wikipedia
|
|
 |
|
Nie potrzebuję świecidełek, mazideł, bibelotów, kolejnej zapełnionej po brzegi ubraniami szafy, kolejnej pary butów, wódki, fajek, dobrej książki ani filmu, ulubionego kawałka, własnego kąta i konta, samochodu, pieniędzy, kubka herbaty, aparatu, telefonu, komputera, kwiatów czy pluszowego misia. Ja po prostu potrzebuję, żeby ktoś mnie przytulił. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Czuję się niewidzialna. Chcę być niewidzialna, chcę zniknąć, na chwilę przestać istnieć, nawet dla moich kochanych mordek. Będą mieli mi to za złe, będą się wściekać, mieć pretensje i żal. Ale muszę zniknąć, muszę poukładać sobie kilka spraw, uporządkować swój chaos wśród myśli. Chcę umrzeć i narodzić się na nowo. Chcę znów stać się sobą, chcę wyzbyć się tej hipokryzji której przecież nienawidzę, chcę być znów szczęśliwa, chcę znów być kochana. / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Płatki śniegu opadają na ziemię tworząc białą, zimną otoczkę. Ta sama biała, zimna otoczka pokrywa moje serce. Nocą miasto wygląda jak Las Vegas, pełno świateł odbijających się w pustych oczach przechodniów. Pamiętam ten most, pamiętam jak staliśmy tam razem godzinami rozmawiając, śmiejąc się z tymbarkowych wróżb, rzucając kamienie do rzeki, próbując trafić jednocześnie w belkę. Dziś stoję tu sama na mrozie, pozwalając by płatki śniegu powlepiały się w moje włosy. Pewnie byś krzyczał, że nie mam czapki, że nawet nie naciągnę kaptura. Ale mam to gdzieś, Ciebie tu nie ma. Nikogo tu nie ma prócz mnie. Przeszłam przez barierkę, nikt mnie nie zatrzyma. Zadzwoniłabym, żeby po raz ostatni usłyszeć Twój głos, żeby po raz ostatni przeprosić za wszystko, żeby po raz ostatni powiedzieć Ci, że tęsknię, żeby po raz ostatni powiedzieć Ci, jak bardzo Cię kocham... / zamilczkurwa
|
|
 |
|
Mój świat bez Ciebie by nie istniał. Nie wiem, jakbym żyła, czy potrafiłabym jeszcze stanąć na nogach, uśmiechnąć się i iść prosto przed siebie, nie oglądając się wstecz.Może i czasami jest źle, bo nie potrafimy się dogadać, ale wiesz... Mi to nie przeszkadza. Rozumiem, że każdy ma prawo mieć słabszy dzień, czy chwilę. Nie jesteśmy przecież robotami, wiecznie naładowanymi pozytywną energią. Niekiedy wystarczy mi świadomość, że jesteś, gdzieś tutaj obok, abym wiedziała, że nie mogę się poddać. ♥ ~remember_~
|
|
 |
|
Nie wiem, jakby wyglądało moje obecne życie bez Niego. Czy pojawiałby się codzienny uśmiech na mojej twarzy? Zapewne nie. Nawet nie wie, jak często, właśnie w nieświadomy sposób swoją krótką czasami wiadomością sprawia mi radość na sercu. Nie musi być przy mnie codziennie, nie musi codziennie słuchać mojego marudzenia, bo wiem, że czasami jestem nie do wytrzymania ze swoim zmiennym nastrojem.. Lecz wiesz, ja doceniam sam fakt, że On jest, że jest tu przy mnie swoim sercem. Nie ważne, ile nas dzieli kilometrów. Ja czuję po prostu Jego obecność. A to sprawia, że rzeczywistość, w której żyje się zmienia. I gdybym mogła dziękowałabym nie tylko Bogu za to, że postawił Go na mojej drodze, ale też losowi, który sprawił, że mieliśmy możliwość wzajemnego poznania się.♥ ~remember_~
|
|
 |
|
Staram się. Walczę o Ciebie. O to, abyś mi ufał, abyś nie wątpił nigdy w moje zaufanie.. A ty odpłacasz mi się w ten sposób. Traktujesz mnie często, jak powietrze. Dajesz słowo, którego nie jesteś w stanie dotrzymać. Dlaczego mi to robisz, naprawdę lubisz tak się zachowywać? Lubisz mnie ranić? A może to ja po raz kolejny coś sobie wmówiłam? Może wina leży, gdzieś po mojej stronie? Jestem temu wszystkiemu winna? Czy po prostu jestem na tyle głupia, że zaufałam komuś, kto nie jest w stanie stać się prawdziwym przyjacielem na dobre i złe? Dlaczego to właśnie ja mam walczyć? Nie jesteś w stanie włożyć choć odrobiny serca i pokazać, że Ci zależy? Jeżeli tak nie jest, to daj mi znać. Ja wszystko jestem w stanie zrozumieć.. Aczkolwiek nie mogę jedynie pojąć tego, jak z premedytacją możesz mnie olewać w chwili, gdy najbardziej Cię potrzebuję. To cholernie boli, wiesz..? ~remember_~
|
|
 |
|
Mamo, przepraszam że nie jestem idealna, że nie miałaś ze mnie zbyt wielu powodów do dumy. Byłam dobrą uczennicą, naprawdę się starałam, zdałam matury na piątki choć wiele razy myślałam by w ogóle zrezygnować. Może nie byłam częstym bywalcem zajęć lekcyjnych i często słyszałaś od nauczycieli że jestem tą najgorszą panną z trzeciej ławki, ale mimo to dałam sobie radę, Jestem bezczelna, szczera do bólu i często krzyczę, nie mam cierpliwości, gdy Ty tracisz ją do mnie. Nie mam pracy, śpię do południa bo kładę się grubo po północy. Wiecznie nie ma mnie w domu. Wiem, że męczą Cię pytania, czy wrócę na trzeźwo, gdy tylko przekraczam próg domu. Wiem, że nie masz nikogo po za mną, ale masz rację, jestem problemem nie tylko ojca ale i Twoim. Sama nauczyłaś mnie, że problemów nie da się wiecznie ignorować, w końcu przyjdzie czas na ich rozwiązanie... Nie pytaj nikogo gdzie jestem, ja sama tego nie wiem. Przepraszam mamo, kocham Cię, A. / zamilczkurwa
|
|
|
|