 |
|
kiedyś pragnęłam uwolnić swoje serce od Jego, a teraz, gdy szczerze tego nie chcę, to właśnie się staje.
|
|
 |
|
zmagasz się z bezsennością. każdej nocy, próbujesz tchnąć w sobie życie, choć resztkę, tą resztkę co została z Nas. każdej nocy bez skutku zmagasz się z łzami, bez skutku - właśnie. serce bije, ale już nie w tym rytmie. nie w Twoim rytmie.. to nie to co kiedyś.
|
|
 |
|
chcę z tobą być, ale nie chcę, żebyś ty ze mną był. chcę twojego dobra, a przy mnie dobra nikt nie znajdzie. przecież ja tylko cię zranię, warto się poświęcać?
|
|
 |
|
znowu jesteś. i znowu odejdziesz.
|
|
 |
|
nie lubię sytuacji, kiedy sama nie wiem czego chcę. jak stracę to wszystko, to dopiero zacznę żałować. bywa.
|
|
 |
|
może trudno w to uwierzyć, lecz naprawdę kochać chciałam. dziś i tak to już nie ważne, ale może nie umiałam?
|
|
 |
|
po wieczorze spędzonym z matmą, przed położeniem się do łóżka i pójściem spać, nagle uświadomiłam sobie, że przez cały czas nauki myślałam tylko o Tobie. ♥
|
|
 |
|
to, co minęło - nie wróci. przyjmij to, co nadchodzi.
|
|
 |
|
na prawdę nie mam pojęcia, jak Ty to robisz. jak można tak mącić w głowie, w życiu... tak cudownie :) Nie mam pojęcia, jak można mieć zawsze takie ciepłe dłonie, takie ciepłe ramiona, w które chciałoby się od razu z całej siły wtulić oraz czuć się tak bezpieczną jak nigdy, jak nigdy no. nie mogę pojąć, jak można mieć tak wspaniały i czuły wzrok, jak można się tak bardzo troszczyć o taką głupiutką osobę jaką jestem ja. nie rozumiem tego, jak w jeden dzień potrafiłeś odbudować moje życie. uwielbiam Cię? niee. to za mało. kocham jest wręcz idealne.
|
|
|
|