 |
|
Znów przyjdę do Ciebie.
W Twoim ciasnym,
dusznym niebie.
Powiem "nie wiem.
jak mam żyć"
Powiesz "rozłóż skrzydła, leć.
Wszystkie słabości.
Zapraszam.
Wszystkie miłości.
Przepraszam.
Wszystkie przykrości.
Przebaczam.
Spójrz kim jestem dziś.
Wygrałem największy ból.
A ty zawsze przy mnie stój.
Obok.
|
|
 |
|
Nie wiem co robić, może jakieś rady ? Znajomość już trochę trwa, ale on jest skomplikowany, pierwszy raz trafiam na takiego faceta, który od razu mówi, że nie jest ideałem, że nie chce związku, że potrzebuje czasu dla siebie jak nie odzywa się 3 dni przez imprezę. Jednak coś mnie do niego ciągnie, potrafi przyjechać z kwiatami, zabrać na spacer, zawsze mnie rozśmieszy. Mamy inne wymagania ja chciałabym czuć, że komuś zależy, wiedzieć, że ktoś jest obok mnie, a kiedy go nie ma to mam wiele myśli co dalej ?
|
|
 |
|
Jeżeli coś kochasz, daj mu wolność. Jeżeli wróci do Ciebie, jest Twoje. Jeżeli nie wróci, oznacza to, że nigdy od początku Twoje nie było.
|
|
 |
|
Umieram, dlatego nie zasnę.. Szkoda mi życia, mało go zostało. A chciałam jeszcze zjeść tabliczkę szczęścia, zobaczyć słodycz w Twoich oczach. Mówisz nie odchodź teraz już wiesz że odejdę na zawsze.
|
|
 |
|
Drżysz, chyba lekko drżysz. Ja, cóż, nie rozumiem nic. Patrzysz niby wprost, jednak obok gdzieś. Mówisz cicho coś, nie słyszę Cię. Nie mogłam zbyt wiele chcieć, nie proszę o więcej, lecz.. Przez chwilę popatrz jeszcze wstecz, przez chwilę choć zawahaj się. Chyba czas już wstać. Zamknąć drzwi. Zniknąć we mgle. Ty nie starasz się zatrzymać mnie.. (...) Nie proszę naprawdę o nic więcej, te chwile w pamięci mieć jak zdjęcie.
|
|
 |
|
"Ty pilnuj moich snów i przychodź kiedy chcesz. Te chwile z moich dni do jednej dłoni zbierz. I nie pocieszaj mnie i tak tu będę stał. Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart." Myslovitz ♥
|
|
 |
|
Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś. - Mały Książę
|
|
 |
|
"Ile bym dała, żeby o tym zapomnieć."
|
|
 |
|
Moja bluza pachnie Tobą, coś cudownego. Szkoda tylko, że to między nami nie jest tak samo intensywne jak Twój zapach na mojej bluzie.
|
|
 |
|
Nie doceniłam Cię, myślałam, że napiszesz dzisiaj, a tymczasem napisałeś już wczoraj. Głupie - jak się masz -, a mi serce zabilo szybciej gdy zobaczyłam Twoje imię na wyświetlaczu. Nie odpisałam, no bo niby co miałam napisać? Że się nie mam wogóle,, że tęsknię? Nie, Napewno Co tego nie napisze. Olalam Twoja wiadomość, znowu pół nocy nie spałam, bo w sercu toczyła sie moja prywatna bitwa. Nie mogę Ci odpisać, bo to musi się skończyć, chociaż serce chce inaczej, chociaż ja. Tak bardzo chcę Ciebie...
|
|
 |
|
Szkoda, że nie masz tak jak ja. Nie masz potrzeby rozmowy ze mną, nie martwisz się o mnie, nie potrafisz napisać, nie myślisz o mnie. Jutro ten ,,czwartek", na który kupiłam dla Ciebie prezent już w styczniu, a Ty na lajcie mi mówisz, że mogę ten prezent dać jakiemuś koledze...
|
|
 |
|
Dwie inne narodowości, dwa inne kolory skóry, dwie inne wiary, dwa inne języki, dwie tak różne osobowości, ale jedno serce. Kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz, zadne z Nas nie wiedziało jak daleko nas to zaprowadzi, oboje się balismy. Będąc razem oboje byśmy stracili rodziny, a Ty dodatkowo wizę. Kiedy spotkaliśmy się po raz ostatni przyrzeklismy sobie miłość na zawsze, która została zapieczetowana pocalunkiem. Ty jeszcze wtedy nie wiedziales, ja już tak. Wracając do domu, łzy splywaly w dół twarzy. Napisałam Ci co czuję, co myślę. Przeprosiłam, a zarazem podziękowałam za wspólny, wspaniały rok. Zablokowalam Cie wszędzie gdzie się dało, kiedy serce pekalo mi na drobne kawałki. Zakończyłam nasza historie, sądząc, że tak. Będzie lepiej. A teraz? Teraz jednocześnie żałuję i uczę się życia bez Ciebie. Wcale nie jest ok...
|
|
|
|