 |
|
brak mi wieczorów kiedy nieznany był melanż,
pierwsze pary niektóre z nich przetrwały do teraz
|
|
 |
|
teraz potrafię już docenić czas
ale nienawidzę go za to jak nas zmienił,
pierwszy rok nie chodziliśmy pokłóceni spać,
a w drugim nie chodziliśmy spać niepokłóceni
|
|
 |
|
Mówiłeś , że bez Ciebie nie potrafię żyć . To teraz patrz i podziwiaj dupku jak bardzo się myliłeś .
|
|
 |
|
A gdy mnie dotyka nie czuję nic , a kiedyś potrafiłam modlić się o ten dotyk .
|
|
 |
|
Podobno osoba sama szukająca zaciekle powodu do kłótni chciałaby żeby nastąpił koniec. Czyżbym tego tak bardzo pragnęła ?
|
|
 |
|
Nie , nie napiszę pierwsza , choćby nie wiem co się działo ni chuja , poczuj to co ja .
|
|
 |
|
choć krył łzy, pisał wciąż do niej listy z więzienia,
że dla takich jak my nasz dom jest tam gdzie nas nie ma
|
|
 |
|
suma strachu to dla niego były grzechy dodać cele - dostał tyle paragrafów, że starczyłoby na czterech,
skumał błąd, ale teraz sąd to cenzor jego marzeń,
zatrzymał mu czas tak jak mrok, na słonecznym zegarze
|
|
 |
|
czuł jej dłonie budząc się tak koło niej nazajutrz,
poczuł chwile się jak gdyby był po tamtej stronie raju, w ich głowach było coraz więcej pytań,
z tym, że ona to królowa, a on raczej to bandyta
|
|
|
|