głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika na_granicy

tutaj już nie chodzi o kłótnie  o łzy  które one powodują. nie chodzi o te ciche dni  gdzie żadne z nas nie chciało zrobić tego pojednującego kroku. nie ważne są już krzyki i puste spojrzenia  gdy atmosfera robiła się coraz bardziej napięta. zrozumiałam  że jedyne co się liczy  to to  że jest  że mam go obok pomimo tych złych momentów  że trwamy  choć tak wiele osób czeka na nasze potknięcie.

cynamoon dodano: 3 luty 2014

tutaj już nie chodzi o kłótnie, o łzy, które one powodują. nie chodzi o te ciche dni, gdzie żadne z nas nie chciało zrobić tego pojednującego kroku. nie ważne są już krzyki i puste spojrzenia, gdy atmosfera robiła się coraz bardziej napięta. zrozumiałam, że jedyne co się liczy, to to, że jest, że mam go obok pomimo tych złych momentów, że trwamy, choć tak wiele osób czeka na nasze potknięcie.

właściwie to nie poznaję tej dziewczyny. nie wiem kim się stała i w którym momencie nasze drogi się rozeszły. nie pamiętam nic z czasów  gdy grała w moim życiu jedną z ważniejszych ról.

cynamoon dodano: 3 luty 2014

właściwie to nie poznaję tej dziewczyny. nie wiem kim się stała i w którym momencie nasze drogi się rozeszły. nie pamiętam nic z czasów, gdy grała w moim życiu jedną z ważniejszych ról.

Wróć  proszę pomóż mi wydostać się z tego dołka. Proszę  pokaż te dobre drogi i prowadź mnie nimi za rękę. Trzymaj ją mocno i nie puszczaj nawet gdy będę chciała uciec. Bo widzisz  lubię uciekać. Sama nie widzać dokąd  ani z jakich przyczyn. Lubię zostawiać ludzi i wracać do chwil spędzonych z samotnością. Lubią ją i potrzebuję  ale jednocześnie nienawidzę. Proszę  nie pozwól mi do niej wrócić. Ona mi pomaga  ale i szkodzi. Pomaga mi radzić sobie z bólem  ale za jaka cenę. Odrzucam bliskich dla paru łyków tej wódki  dla tych tabsów  które aż krzyczą w moją stronę abym je wzięła. Proszę  wróć. Kiedyś wytrzymywałeś ze mną  teraz też na pewno potrafisz. Potrzebuję cię  zrozum. Potrzebuję tylko Ciebie  Twoich bezpiecznych ramion. Nie pozwól mi na nowo zatonąć w tłoku samotności  nie pozwól mi zatracać się w bólu. nutlla

nutlla dodano: 3 luty 2014

Wróć, proszę pomóż mi wydostać się z tego dołka. Proszę, pokaż te dobre drogi i prowadź mnie nimi za rękę. Trzymaj ją mocno i nie puszczaj nawet gdy będę chciała uciec. Bo widzisz, lubię uciekać. Sama nie widzać dokąd, ani z jakich przyczyn. Lubię zostawiać ludzi i wracać do chwil spędzonych z samotnością. Lubią ją i potrzebuję, ale jednocześnie nienawidzę. Proszę, nie pozwól mi do niej wrócić. Ona mi pomaga, ale i szkodzi. Pomaga mi radzić sobie z bólem, ale za jaka cenę. Odrzucam bliskich dla paru łyków tej wódki, dla tych tabsów, które aż krzyczą w moją stronę abym je wzięła. Proszę, wróć. Kiedyś wytrzymywałeś ze mną, teraz też na pewno potrafisz. Potrzebuję cię, zrozum. Potrzebuję tylko Ciebie, Twoich bezpiecznych ramion. Nie pozwól mi na nowo zatonąć w tłoku samotności, nie pozwól mi zatracać się w bólu./nutlla

Czasem mam wrażenie  że mogłabym przestać oddychać... że moje serce mogłoby skończyć już wybijać swoją melodię... że ja mogłabym odejść... że mogłabym odejść w niepamięć dla Was wszystkich... lecz wciąż  gdziekolwiek bym się nie znalazła  kochałabym Cię   chimica

chimica dodano: 2 luty 2014

Czasem mam wrażenie, że mogłabym przestać oddychać... że moje serce mogłoby skończyć już wybijać swoją melodię... że ja mogłabym odejść... że mogłabym odejść w niepamięć dla Was wszystkich... lecz wciąż, gdziekolwiek bym się nie znalazła, kochałabym Cię ~ chimica

najczęściej nie budzi mnie rano  bo wie  że uwielbiam długo spać. gdy śpię u Niego  to ja robię śniadanie i po nim sprzątam. często kłócimy się o głupoty  ale nie potrafilibyśmy żyć osobno. już to testowaliśmy  a skutki były opłakane. nie jest idealny  ja też nie. czasami traktuje mnie jak księżniczkę  innym razem jak kogoś obcego. sprawia radość  ale i przynosi niesamowity ból. kocham naszą monotonię. popołudnia spędzane z przyjaciółmi i noce tylko dla nas. lubimy oglądać filmy i przyzwyczaiłam się do narzekania  gdy zasypiam podczas najciekawszych momentów. najbardziej kocha mnie naturalną  taką bez makijażu  z roztrzepanymi włosami  chociaż na mojej studniówce powtarzał  że jestem piękna. jest pełen sprzeczności i chyba za to uwielbiam Go najbardziej.

waniilia dodano: 1 luty 2014

najczęściej nie budzi mnie rano, bo wie, że uwielbiam długo spać. gdy śpię u Niego, to ja robię śniadanie i po nim sprzątam. często kłócimy się o głupoty, ale nie potrafilibyśmy żyć osobno. już to testowaliśmy, a skutki były opłakane. nie jest idealny, ja też nie. czasami traktuje mnie jak księżniczkę, innym razem jak kogoś obcego. sprawia radość, ale i przynosi niesamowity ból. kocham naszą monotonię. popołudnia spędzane z przyjaciółmi i noce tylko dla nas. lubimy oglądać filmy i przyzwyczaiłam się do narzekania, gdy zasypiam podczas najciekawszych momentów. najbardziej kocha mnie naturalną, taką bez makijażu, z roztrzepanymi włosami, chociaż na mojej studniówce powtarzał, że jestem piękna. jest pełen sprzeczności i chyba za to uwielbiam Go najbardziej.

'Na czym polega fenomen współczesnych pisarzy?' :  teksty waniilia dodał komentarz: 'Na czym polega fenomen współczesnych pisarzy?' :) do wpisu 1 luty 2014
  Nigdy nie myślałem  że nadejdzie czas  że tak bardzo będę tęsknił za rodzicami. Za dobrymi radami Ojca i nadopiekuńczością Matki.   westchnął.   Dziś mijają dokładnie 3 lata od ich odejścia  a ja nadal nie mogę się z tym pogodzić. Odwiedzam ich grób  przeglądam zdjęcia  a kiedy jestem znów daleko ich portrety na ramionach dodają mi sił.   w jego oczach zaczęły pojawiać się pierwsze łzy.   Tak bardzo chciałbym  żeby wrócili. Chciałbym ich przeprosić i powiedzieć im  że żałuje tak wielu rzeczy. Chciałbym ich przeprosić i powiedzieć jak bardzo ich kocham.   jego policzki zaczęły moknąć od łez  a ręcę zaciskały się w pięści.   niefartowny

niefartowny dodano: 1 luty 2014

- Nigdy nie myślałem, że nadejdzie czas, że tak bardzo będę tęsknił za rodzicami. Za dobrymi radami Ojca i nadopiekuńczością Matki. - westchnął. - Dziś mijają dokładnie 3 lata od ich odejścia, a ja nadal nie mogę się z tym pogodzić. Odwiedzam ich grób, przeglądam zdjęcia, a kiedy jestem znów daleko ich portrety na ramionach dodają mi sił. - w jego oczach zaczęły pojawiać się pierwsze łzy. - Tak bardzo chciałbym, żeby wrócili. Chciałbym ich przeprosić i powiedzieć im, że żałuje tak wielu rzeczy. Chciałbym ich przeprosić i powiedzieć jak bardzo ich kocham. - jego policzki zaczęły moknąć od łez, a ręcę zaciskały się w pięści. / niefartowny

Ja i Ona. To chyba najpiękniejszy moment. Gdy jesteśmy sami i możemy być całkowicie sobą  bez masek  bez niczego. Możemy pomówić o tym co się wydarzyło  co było  co nas boli  czego się boimy  co rozpierdala nas psychicznie. Możemy mówić o przyszłości  popijając piwo lub wino  które uwielbia.Mamy czas dla siebie  na swoje przemyślenia  na własne uczucia i emocje. Mamy czas na łzy  na pretensje  na prośby  na wyznania  na krzyki. Wyładowanie napięcia i wyrzucenie z siebie wszystkiego co ciąży na duszy a później czas na podreperowanie jej i pod pielęgnowanie jej kruchych skrzydełek  który często opadają a momentami nawet rozkruszają. Jest wszystkim co mnie najlepszego w życiu spotkało. Jest moją przyszłością i nie wiem co bym bez Niej zrobił. Gdyby coś jej się stało  gdyby odeszła bez chęci powrotu  prawdopodobnie rozłożył bym się na torach i czekał na śmierć.

nieodpowiedzialny_ dodano: 1 luty 2014

Ja i Ona. To chyba najpiękniejszy moment. Gdy jesteśmy sami i możemy być całkowicie sobą, bez masek, bez niczego. Możemy pomówić o tym co się wydarzyło, co było, co nas boli, czego się boimy, co rozpierdala nas psychicznie. Możemy mówić o przyszłości, popijając piwo lub wino, które uwielbia.Mamy czas dla siebie, na swoje przemyślenia, na własne uczucia i emocje. Mamy czas na łzy, na pretensje, na prośby, na wyznania, na krzyki. Wyładowanie napięcia i wyrzucenie z siebie wszystkiego co ciąży na duszy a później czas na podreperowanie jej i pod pielęgnowanie jej kruchych skrzydełek, który często opadają a momentami nawet rozkruszają. Jest wszystkim co mnie najlepszego w życiu spotkało. Jest moją przyszłością i nie wiem co bym bez Niej zrobił. Gdyby coś jej się stało, gdyby odeszła bez chęci powrotu, prawdopodobnie rozłożył bym się na torach i czekał na śmierć.

Lubię przebywać u rodziny Ani  bo wiem  że akceptują mnie  chociaż początki bywały ciężkie  bo pełne obaw i strachu o ich córkę i perełkę  którą kochają najbardziej na świecie. Nie oceniali mnie pochopnie  ale widzieli co ona przeżywa u mojego boku. Wiedzą doskonale ile było wylanych łez ile niepotrzebnych krzyków i zbędnych słów. Mimo to  gdy jej mama widzi mnie w progu to przytula mnie jak własnego syna a jej ojciec? Chociaż wiem  że pozoruje dystans to tylko ja wiem jaki jest gdy jesteśmy sami a wyłącznie przy mnie pokazuje swoje łzy  bo zawsze mnie prosi o to bym się opiekował jego córką.Lubię siedzieć z nimi przy stole i słuchać ich żartów  docinków. Lubię  gdy wspominają dzieciństwo Ani  która wtedy zwyczajnie się czerwieni. Lubię tą atmosferę  bo czuję się tam jak członek rodziny. Podobnie z moimi. Tylko tam Ania wszystkich zachwyca. Uwielbiają ją  kochają równie mocno co ja  zwłaszcza mój ojciec  który codziennie mi grozi  że jeśli to spierdolę to sam mi wpierdoli.

nieodpowiedzialny_ dodano: 1 luty 2014

Lubię przebywać u rodziny Ani, bo wiem, że akceptują mnie, chociaż początki bywały ciężkie, bo pełne obaw i strachu o ich córkę i perełkę, którą kochają najbardziej na świecie. Nie oceniali mnie pochopnie, ale widzieli co ona przeżywa u mojego boku. Wiedzą doskonale ile było wylanych łez ile niepotrzebnych krzyków i zbędnych słów. Mimo to, gdy jej mama widzi mnie w progu to przytula mnie jak własnego syna a jej ojciec? Chociaż wiem, że pozoruje dystans to tylko ja wiem jaki jest gdy jesteśmy sami a wyłącznie przy mnie pokazuje swoje łzy, bo zawsze mnie prosi o to bym się opiekował jego córką.Lubię siedzieć z nimi przy stole i słuchać ich żartów, docinków. Lubię, gdy wspominają dzieciństwo Ani, która wtedy zwyczajnie się czerwieni. Lubię tą atmosferę, bo czuję się tam jak członek rodziny. Podobnie z moimi. Tylko tam Ania wszystkich zachwyca. Uwielbiają ją, kochają równie mocno co ja, zwłaszcza mój ojciec, który codziennie mi grozi, że jeśli to spierdolę to sam mi wpierdoli.

Gdybyś czuł drżenie rozchodzące się aż do czubków palców jako odpowiedź na pocałunki po szyi  być może zrozumiałbyś  że nie jest mi obojętna Twoja obecność   chimica

chimica dodano: 31 stycznia 2014

Gdybyś czuł drżenie rozchodzące się aż do czubków palców jako odpowiedź na pocałunki po szyi, być może zrozumiałbyś, że nie jest mi obojętna Twoja obecność ~ chimica

Lubisz mnie w tych niebieskich baggy pod kolor Twoich oczu  z rozczochranymi włosami dopiero co wypuszczonymi z kucyka  bez grama makijażu. Dokładnie mnie obserwujesz  kiedy kropelka wody ląduje na mojej wardze  a ja powoli ją oblizuję. Iskrzy Ci się spojrzenie  a ja już wiem  o czym myślisz   dokładnie wyobrażasz sobie jak za kilkanaście minut ściągniesz ze mnie ten strój  weźmiemy razem prysznic  po którym osuszysz mnie swoimi pocałunkami. Wciąż mamy niewyrównane oddechy po treningu  a już obydwoje myślimy o kolejnym. Paradoksalne  prawda?   chimica

chimica dodano: 31 stycznia 2014

Lubisz mnie w tych niebieskich baggy pod kolor Twoich oczu, z rozczochranymi włosami dopiero co wypuszczonymi z kucyka, bez grama makijażu. Dokładnie mnie obserwujesz, kiedy kropelka wody ląduje na mojej wardze, a ja powoli ją oblizuję. Iskrzy Ci się spojrzenie, a ja już wiem, o czym myślisz - dokładnie wyobrażasz sobie jak za kilkanaście minut ściągniesz ze mnie ten strój, weźmiemy razem prysznic, po którym osuszysz mnie swoimi pocałunkami. Wciąż mamy niewyrównane oddechy po treningu, a już obydwoje myślimy o kolejnym. Paradoksalne, prawda? ~ chimica

Pieprzę ten Twój romantyzm. Nie działa to na mnie  nie ufam temu  nie wierzę. Nie potrafię zaufać Ci  kiedy przychodzisz do mnie z różą  doszukuję się kłamstwa w każdym wyznaniu  odpycham tą rzekomą pełnię szczęścia  która mogłaby nas łączyć. Dla mnie nie ma miłości. Nie ma szczęścia w tym wymiarze. Nie ma trzepotu motylów w brzuchu  a zaczerwienione policzki i szybciej bijące serce wiążą się tylko z dobrym seksem. I jeśli chcesz usłyszeć to prawdziwe  kocham  to nie z moich ust. Nie potrafię być dla Ciebie  cała  bez zahamowań. Ściągnę przez Tobą wszystkie ubrania i z równie wielką pasją pozbędę Cię Twoich  ale nigdy nie pozwolę Ci na przejrzenie mojego serca   chimica

chimica dodano: 30 stycznia 2014

Pieprzę ten Twój romantyzm. Nie działa to na mnie, nie ufam temu, nie wierzę. Nie potrafię zaufać Ci, kiedy przychodzisz do mnie z różą, doszukuję się kłamstwa w każdym wyznaniu, odpycham tą rzekomą pełnię szczęścia, która mogłaby nas łączyć. Dla mnie nie ma miłości. Nie ma szczęścia w tym wymiarze. Nie ma trzepotu motylów w brzuchu, a zaczerwienione policzki i szybciej bijące serce wiążą się tylko z dobrym seksem. I jeśli chcesz usłyszeć to prawdziwe "kocham" to nie z moich ust. Nie potrafię być dla Ciebie, cała, bez zahamowań. Ściągnę przez Tobą wszystkie ubrania i z równie wielką pasją pozbędę Cię Twoich, ale nigdy nie pozwolę Ci na przejrzenie mojego serca ~ chimica

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć