głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika na_granicy

Wróciło. Wszystko o czym próbowałam zapomnieć  o czym zapomniałam w ostatnich tygodniach czy miesiącach wróciło ze zdwojoną siłą  uderzając w najczulszy punkt mojego wnętrza. Uderzyło to z taką siłą  że serce nie było w stanie odepchnąć zgromadzonych i nieprzetworzonych emocji. Pytam się dlaczego tak właśni musi być  dlaczego ta przeszłość wciąż tak musi boleć i zastanawiam się  czy szczęście istnieje? Czy jest pisane każdemu  czy skrywa się pod różnymi postaciami? Bo może tak właśnie jest  że nie każdy może zaznać go. Może dla każdego to jest inna forma? Bo ciągle słyszę  nie masz szczęścia w miłości  to masz w życiu zawodowym  ale dlaczego nie można połączyć jednego z drugim? Dlaczego tak ciężko znaleźć tą drugą część szczęścia  do którego można by było przyjść w środku nocy i przytulić się  aby chociaż przez chwilę poczuć słodki smak miłości?

remember_ dodano: 7 luty 2014

Wróciło. Wszystko o czym próbowałam zapomnieć, o czym zapomniałam w ostatnich tygodniach czy miesiącach wróciło ze zdwojoną siłą, uderzając w najczulszy punkt mojego wnętrza. Uderzyło to z taką siłą, że serce nie było w stanie odepchnąć zgromadzonych i nieprzetworzonych emocji. Pytam się dlaczego tak właśni musi być, dlaczego ta przeszłość wciąż tak musi boleć i zastanawiam się, czy szczęście istnieje? Czy jest pisane każdemu, czy skrywa się pod różnymi postaciami? Bo może tak właśnie jest, że nie każdy może zaznać go. Może dla każdego to jest inna forma? Bo ciągle słyszę, nie masz szczęścia w miłości, to masz w życiu zawodowym, ale dlaczego nie można połączyć jednego z drugim? Dlaczego tak ciężko znaleźć tą drugą część szczęścia, do którego można by było przyjść w środku nocy i przytulić się, aby chociaż przez chwilę poczuć słodki smak miłości?

Znów się potknęłam  upadłam i zgubiłam drogę. Teraz nie wiem jak wrócić na dawny szlak  jak ponownie trafić na dobrą drogę do szczęścia. Byłam już tak blisko celu  a świat znowu postawił przede mną rozstaje dróg  a ja źle wybrałam. Powinnam wiedzieć jak czytać drogowskazy  tyle razy już przez to przechodziłam  tyle razy żyletka kaleczyła nadgarstki  alkohol niszczył wątrobę  a papierosy płuca. Powinnam wiedzieć co robić  ale nie potrafię. I wracam  wracam do tych chwil spędzonych samotnie w domu z paczką fajek i butelką wina.   nutlla

nutlla dodano: 5 luty 2014

Znów się potknęłam, upadłam i zgubiłam drogę. Teraz nie wiem jak wrócić na dawny szlak, jak ponownie trafić na dobrą drogę do szczęścia. Byłam już tak blisko celu, a świat znowu postawił przede mną rozstaje dróg, a ja źle wybrałam. Powinnam wiedzieć jak czytać drogowskazy, tyle razy już przez to przechodziłam, tyle razy żyletka kaleczyła nadgarstki, alkohol niszczył wątrobę, a papierosy płuca. Powinnam wiedzieć co robić, ale nie potrafię. I wracam, wracam do tych chwil spędzonych samotnie w domu z paczką fajek i butelką wina. / nutlla

Chodź  usiądź proszę obok mnie a Opowiem ci o tym jak serce mi się kroi na samą myśl  ze na cmentarzu nie bywam tak często jakbym chciał. Opowiem ci o tym jak bardzo dusi mnie toksyczność tego powietrza które cały czas wdycham chociaz nie mam na to najmniejszej ochoty. Ból tęsknoty  rozpacz za utraconą nadzieją i przyszłością  która dla mnie przestała istnieć wraz z kolejną utratą miłości. Nie mam tlenu  nie mam motywacji  straciłem sens egzystencji o którą walczyłem 4 lata. Byłem pewny  że to już na zawsze  że jesteśmy silniejsi a staliśmy się po prostu słabsi. Nie pozostało nic  bo wszystko obróciło się w proch  ale trzeba żyć choć momentami pragnie się śmierci.

nieodpowiedzialny_ dodano: 5 luty 2014

Chodź, usiądź proszę obok mnie a Opowiem ci o tym jak serce mi się kroi na samą myśl, ze na cmentarzu nie bywam tak często jakbym chciał. Opowiem ci o tym jak bardzo dusi mnie toksyczność tego powietrza które cały czas wdycham chociaz nie mam na to najmniejszej ochoty. Ból tęsknoty, rozpacz za utraconą nadzieją i przyszłością, która dla mnie przestała istnieć wraz z kolejną utratą miłości. Nie mam tlenu, nie mam motywacji, straciłem sens egzystencji o którą walczyłem 4 lata. Byłem pewny, że to już na zawsze, że jesteśmy silniejsi a staliśmy się po prostu słabsi. Nie pozostało nic, bo wszystko obróciło się w proch, ale trzeba żyć choć momentami pragnie się śmierci.

Opowiem ci o tym jak ciężko jest zapomnieć o uczuciu które łączy dwoje ludzi. Ciężko jest wyzbyć się wszystkich wspomnień z ukochaną osobą z którą pragnęło się jeszcze do niedawna ziścić wszystkie plany i marzenia. Trudno pogodzić się z utratą najważniejszej osoby  która tak naprawdę ustanowiła to jakim się jest człowiekiem. Opowiem ci o tym  bo utraciłem kolejną osobą w swoim życiu i chyba na razie nie daje sobie z tym rady chociaż muszę. Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego nasze losy potoczyły się tak a nie inaczej  ale muszę się chyba pogodzić z jej słowami  że coś w nas pęka i że nie jesteśmy w stanie poradzić sobie ze strachem względem drugiej osoby. Tak bardzo się kochamy że aż sprawia nam to ból  którego nie chcemy dłużej odczuwać  z którym ona sobie nie radzi a przy okazji jej małe serduszko o które muszę dbać. Jeśli uznaje że to najlepsza decyzja by poczuła się uwolniona od negatywnych emocji to pozwolę jej odejść by móc widzieć u niej uśmiech a nie łzy których doświadcza.

nieodpowiedzialny_ dodano: 5 luty 2014

Opowiem ci o tym jak ciężko jest zapomnieć o uczuciu które łączy dwoje ludzi. Ciężko jest wyzbyć się wszystkich wspomnień z ukochaną osobą z którą pragnęło się jeszcze do niedawna ziścić wszystkie plany i marzenia. Trudno pogodzić się z utratą najważniejszej osoby, która tak naprawdę ustanowiła to jakim się jest człowiekiem. Opowiem ci o tym, bo utraciłem kolejną osobą w swoim życiu i chyba na razie nie daje sobie z tym rady chociaż muszę. Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego nasze losy potoczyły się tak a nie inaczej, ale muszę się chyba pogodzić z jej słowami, że coś w nas pęka i że nie jesteśmy w stanie poradzić sobie ze strachem względem drugiej osoby. Tak bardzo się kochamy że aż sprawia nam to ból, którego nie chcemy dłużej odczuwać, z którym ona sobie nie radzi a przy okazji jej małe serduszko o które muszę dbać. Jeśli uznaje że to najlepsza decyzja by poczuła się uwolniona od negatywnych emocji to pozwolę jej odejść by móc widzieć u niej uśmiech a nie łzy których doświadcza.

Ja swoją Perełkę zawsze nazywałem i zawsze Aniołem nazywał będę  bez względu na wszystko. Była takim stróżem  który pilnował bym nie stoczył się ponownie  bym nie schodził na złą drogę i starał się żyć tylko miłością. Nazywam ją tak  bo jest najpiękniejsza istotą na ziemi  tak jak każda inna kobieta. Zawsze była przy mnie  trwała  nigdy nie opuściła w chwilach zwątpienia i załamania  które przechodziłem przez spory okres czasu. Po prostu żyła dla mnie i dla świadomości  że może pomóc kolejnej zbłąkanej duszy  żyła dla świadomości  że naprawiła kolejnego rozsypanego na części człowieka  który nie chciał żyć  chciał umrzeć  bo nie dawał rady dłużej funkcjonować w tym świecie. Zawdzięczam jej to wszystko. Siebie  swoją osobowość  swoje życie  swój świat. Naprawiła mnie  oswoiła z dobrem  które przestało być dla mnie czymś obcym. I choć znowu nie mam jej w swoim życiu to na zawsze pozostanie w sercu..

nieodpowiedzialny_ dodano: 5 luty 2014

Ja swoją Perełkę zawsze nazywałem i zawsze Aniołem nazywał będę, bez względu na wszystko. Była takim stróżem, który pilnował bym nie stoczył się ponownie, bym nie schodził na złą drogę i starał się żyć tylko miłością. Nazywam ją tak, bo jest najpiękniejsza istotą na ziemi, tak jak każda inna kobieta. Zawsze była przy mnie, trwała, nigdy nie opuściła w chwilach zwątpienia i załamania, które przechodziłem przez spory okres czasu. Po prostu żyła dla mnie i dla świadomości, że może pomóc kolejnej zbłąkanej duszy, żyła dla świadomości, że naprawiła kolejnego rozsypanego na części człowieka, który nie chciał żyć, chciał umrzeć, bo nie dawał rady dłużej funkcjonować w tym świecie. Zawdzięczam jej to wszystko. Siebie, swoją osobowość, swoje życie, swój świat. Naprawiła mnie, oswoiła z dobrem, które przestało być dla mnie czymś obcym. I choć znowu nie mam jej w swoim życiu to na zawsze pozostanie w sercu..

I to jest najgorsze z uczuć  kiedy nie odzywasz się teraz  najgorszy jest ten niedobór Ciebie  który z chwili na chwilę dusi mnie coraz bardziej i który wzmaga ochotę na odezwanie się  zakomunikowanie Ci  że tęsknię  cokolwiek  bylebyś przyszedł tu i bez słowa zdjął wszystkie nasze ubrania  zupełnie nam w tym momencie niepotrzebne. Najgorsze uczucie wiążące się z najlepszą alternatywą Twojego postępowania  gdy uświadamiasz mi  że istnieje między nami tylko krótkie powitanie  sporadyczna rozmowa i zaspokajanie potrzeb. Niech tak będzie  przyjdź czasem i pieprzmy się po prostu  po czym ubierz się szybko i wyjdź. Nigdy więcej nie pozwól sobie na to  co ostatnio. Nigdy więcej nie próbuj przytulić się do mnie po wszystkim i wymruczeć  że najchętniej zasnąłbyś tu   nigdy  bo to zbyt delikatne  uczuciowe i niepasujące do nas   chimica

chimica dodano: 4 luty 2014

I to jest najgorsze z uczuć, kiedy nie odzywasz się teraz, najgorszy jest ten niedobór Ciebie, który z chwili na chwilę dusi mnie coraz bardziej i który wzmaga ochotę na odezwanie się, zakomunikowanie Ci, że tęsknię, cokolwiek, bylebyś przyszedł tu i bez słowa zdjął wszystkie nasze ubrania, zupełnie nam w tym momencie niepotrzebne. Najgorsze uczucie wiążące się z najlepszą alternatywą Twojego postępowania, gdy uświadamiasz mi, że istnieje między nami tylko krótkie powitanie, sporadyczna rozmowa i zaspokajanie potrzeb. Niech tak będzie, przyjdź czasem i pieprzmy się po prostu, po czym ubierz się szybko i wyjdź. Nigdy więcej nie pozwól sobie na to, co ostatnio. Nigdy więcej nie próbuj przytulić się do mnie po wszystkim i wymruczeć, że najchętniej zasnąłbyś tu - nigdy, bo to zbyt delikatne, uczuciowe i niepasujące do nas ~ chimica

Nie musiałaś mówić mi  że to co czułaś zgasło wraz z ostatnią gwiazdą na niebie. Widziałem w Twoich oczach ból  który wyrażał tak intensywnie Twoje cierpienie. Usunąłem się w cień byś nie musiała bać się o To  że kolejny raz powiem jak badzo Cię kocham. Wiem  że nie chciałaś tego  nie chciałaś fali uczuć uderzających ode mnie w Twoją stronę. Wolałaś żyć gdzieś poza naszym światem  który wcześniej zbudowaliśmy. Fundamenty zaczęły się kruszyć  a nasze dłonie nie potrafiły złączyć się kolejny raz. Czyja to wina? Nie oskarżam Twego niewinnego serca o niepowodzenie. Wiem  że kolejny raz pokazałem jakim dupkiem jestem choć wciąż kocham Cię nieprzytomnie.  Wyglądam przez okno  lecz na białym puchu wciąż nie ma Twoich śladów. Przestaję się łudzić  bo wiem  że i tak już nie wrócisz. mr.lonely

mr.lonely dodano: 4 luty 2014

Nie musiałaś mówić mi, że to co czułaś zgasło wraz z ostatnią gwiazdą na niebie. Widziałem w Twoich oczach ból, który wyrażał tak intensywnie Twoje cierpienie. Usunąłem się w cień byś nie musiała bać się o To, że kolejny raz powiem jak badzo Cię kocham. Wiem, że nie chciałaś tego, nie chciałaś fali uczuć uderzających ode mnie w Twoją stronę. Wolałaś żyć gdzieś poza naszym światem, który wcześniej zbudowaliśmy. Fundamenty zaczęły się kruszyć, a nasze dłonie nie potrafiły złączyć się kolejny raz. Czyja to wina? Nie oskarżam Twego niewinnego serca o niepowodzenie. Wiem, że kolejny raz pokazałem jakim dupkiem jestem choć wciąż kocham Cię nieprzytomnie. Wyglądam przez okno, lecz na białym puchu wciąż nie ma Twoich śladów. Przestaję się łudzić, bo wiem, że i tak już nie wrócisz./mr.lonely

1. Kiedyś modliłem się o nas każdego wieczoru przed snem. Chciałem Cię tylko dla siebie  nic innego nie miało znaczenia. W rzeczywistości byłaś dla mnie wszystkim od samego początku. To stanowiło jakiś pewien rodzaj obsesji. Pragnąłem Cię bez żadnych zbędnych pytań na wieczność  bez przerwy. Miałem ochotę zamrozić czas  aby nigdy Cię nie stracić. Pragnąłem krzyczeć  karcić Cię i zmuszać do trzymania mnie w Twoich rękach na zawsze. Nigdy nie wyobrażałem sobie kochać kogoś tak bardzo. To nie było w moich planach  aby zakochać się w Tobie. Czuję  że tracę Cię cały czas  a każdego dnia wszystko boli mnie bardziej. Ze wszystkich ludzi na świecie wybrałem akurat Ciebie i nie mogę znieść tego  że nie ma Cie ze mną. To jest niewyobrażalnie straszne kiedy jesteś ignorowany przez osobę  której uwaga oznacza dla Ciebie cały świat. Starałem się uciec od tego wszystkiego. Zacząłem wychodzić z przyjaciółmi  pić i śmiać się. Chciałem wyrzucić Cię z głowy  ale nie mogłem  przysięgam.

przypadkowy dodano: 3 luty 2014

1. Kiedyś modliłem się o nas każdego wieczoru przed snem. Chciałem Cię tylko dla siebie, nic innego nie miało znaczenia. W rzeczywistości byłaś dla mnie wszystkim od samego początku. To stanowiło jakiś pewien rodzaj obsesji. Pragnąłem Cię bez żadnych zbędnych pytań na wieczność, bez przerwy. Miałem ochotę zamrozić czas, aby nigdy Cię nie stracić. Pragnąłem krzyczeć, karcić Cię i zmuszać do trzymania mnie w Twoich rękach na zawsze. Nigdy nie wyobrażałem sobie kochać kogoś tak bardzo. To nie było w moich planach, aby zakochać się w Tobie. Czuję, że tracę Cię cały czas, a każdego dnia wszystko boli mnie bardziej. Ze wszystkich ludzi na świecie wybrałem akurat Ciebie i nie mogę znieść tego, że nie ma Cie ze mną. To jest niewyobrażalnie straszne kiedy jesteś ignorowany przez osobę, której uwaga oznacza dla Ciebie cały świat. Starałem się uciec od tego wszystkiego. Zacząłem wychodzić z przyjaciółmi, pić i śmiać się. Chciałem wyrzucić Cię z głowy, ale nie mogłem, przysięgam.

2. Zrobiłem mnóstwo planów. Usunąłem Twoje numery  starałem się nie czytać starych wiadomości i nie wchodzić na Twój profil udając  że zapomniałem nazwy. Dopiero wtedy przypomniałem sobie  że w środku tego całego bałaganu nadal chcę Cię w pobliżu. Zdałem sobie sprawę  że było już na to wszystko za późno  że czuję do Ciebie tyle  że nieważne jak daleko będziesz  zawsze będę tęsknić. Miłość nie umiera  ona bierze schronienie w jakimś zakątku duszy i jest tam zawsze  bez względu na okoliczności. Przeszłość zawsze jest z nami  ona tylko czeka aby zrobić bałagan i zepsuć teraźniejszość. Jestem kompletnym tchórzem  rozumiesz? Mam wrażenie  że chciałaś mnie tym odejściem ukarać i to jest przerażające. To jest tak straszne  że nie mogę sobie z tym poradzić. Nie mogę  ponieważ mógłbym umrzeć dla Ciebie teraz  bo kocham Cię. Kocham Cię tak bardzo  że nawet to mnie zabija. Dzisiaj postanowiłem przyznać się do tego  że tęsknię.

przypadkowy dodano: 3 luty 2014

2. Zrobiłem mnóstwo planów. Usunąłem Twoje numery, starałem się nie czytać starych wiadomości i nie wchodzić na Twój profil udając, że zapomniałem nazwy. Dopiero wtedy przypomniałem sobie, że w środku tego całego bałaganu nadal chcę Cię w pobliżu. Zdałem sobie sprawę, że było już na to wszystko za późno, że czuję do Ciebie tyle, że nieważne jak daleko będziesz, zawsze będę tęsknić. Miłość nie umiera, ona bierze schronienie w jakimś zakątku duszy i jest tam zawsze, bez względu na okoliczności. Przeszłość zawsze jest z nami, ona tylko czeka aby zrobić bałagan i zepsuć teraźniejszość. Jestem kompletnym tchórzem, rozumiesz? Mam wrażenie, że chciałaś mnie tym odejściem ukarać i to jest przerażające. To jest tak straszne, że nie mogę sobie z tym poradzić. Nie mogę, ponieważ mógłbym umrzeć dla Ciebie teraz, bo kocham Cię. Kocham Cię tak bardzo, że nawet to mnie zabija. Dzisiaj postanowiłem przyznać się do tego, że tęsknię.

3. Zostawiłaś mi w pamięci kilka chwil  których już nigdy nie dostanę ponownie. Tęsknie za wiadomościami  dzięki którym nigdy nie czułem się lepiej. To uczucie szczęścia towarzyszące mi przy czytaniu każdej frazy  którą napisałaś zostanie we mnie już zawsze. Kiedy wstawałem rano słońce było pełne wigoru i świeciło jaśniej tylko dlatego  że byłaś ze mną podczas snu  cały czas w sercu i głowie. Trzymałaś mój świat w rękach  gdy wydawało się  że właśnie spada. Płaczę przed snem codziennie  a łóżko jest jak stół operacyjny  na którym sny kroją mnie na kawałki. Krzyczę do ścian  że jestem silny  ale nie jestem. We śnie jest o wiele łatwiej namalować ludzi i krawędź drogi z której nie zbaczamy. Wiesz co jest najgorsze? Najgorsze jest to  że tutaj tej drogi już dawno nie ma  tak jakby tej zimy przysypał ją śnieg  który już nigdy nie stopnieje. Boję się żyć bez Ciebie  nawet nie mam siły wychodzić z domu.

przypadkowy dodano: 3 luty 2014

3. Zostawiłaś mi w pamięci kilka chwil, których już nigdy nie dostanę ponownie. Tęsknie za wiadomościami, dzięki którym nigdy nie czułem się lepiej. To uczucie szczęścia towarzyszące mi przy czytaniu każdej frazy, którą napisałaś zostanie we mnie już zawsze. Kiedy wstawałem rano słońce było pełne wigoru i świeciło jaśniej tylko dlatego, że byłaś ze mną podczas snu, cały czas w sercu i głowie. Trzymałaś mój świat w rękach, gdy wydawało się, że właśnie spada. Płaczę przed snem codziennie, a łóżko jest jak stół operacyjny, na którym sny kroją mnie na kawałki. Krzyczę do ścian, że jestem silny, ale nie jestem. We śnie jest o wiele łatwiej namalować ludzi i krawędź drogi z której nie zbaczamy. Wiesz co jest najgorsze? Najgorsze jest to, że tutaj tej drogi już dawno nie ma, tak jakby tej zimy przysypał ją śnieg, który już nigdy nie stopnieje. Boję się żyć bez Ciebie, nawet nie mam siły wychodzić z domu.

4. Pomiędzy mną a Tobą jest przepaść  a ja cały czas próbuję ją przeskoczyć. Każda kolejna próba wymaga ode mnie dużo cierpienia i płaczu. Rzecz w tym  że przepaści nie da się pokonać. Czuję wtedy jak moje serce skręca się w węzeł  chcę biec do Ciebie  ale nie mogę się ruszyć. Czasami los może być okrutny. Jutro może nie istnieć  a świat może skończyć w każdym momencie  tak jak przewidują niektórzy naukowcy. Ale nic nie będzie na tyle silne  aby sprawić bym przestał mieć nadzieję. Możesz odejść  schować się albo zniknąć  ale ja i tak będę Cię kochał. Wmawiam sobie  że będzie dobrze. Cały czas staram się o Tobie zapomnieć. Jest tysiące rzeczy  które mogą mi w tym pomóc   nikotyna i alkohol zawsze były schronieniem dla moich problemów. Ale nie przejmuj się  mam dwa płuca  a moja wątroba ma zdolność do regeneracji. Przepraszam tylko za serce  nawet nie chcę o nim myśleć. To siedlisko uczuć w którym się znajdujesz jest jedynym organem  który boli i nie poskłada się w całość.

przypadkowy dodano: 3 luty 2014

4. Pomiędzy mną a Tobą jest przepaść, a ja cały czas próbuję ją przeskoczyć. Każda kolejna próba wymaga ode mnie dużo cierpienia i płaczu. Rzecz w tym, że przepaści nie da się pokonać. Czuję wtedy jak moje serce skręca się w węzeł, chcę biec do Ciebie, ale nie mogę się ruszyć. Czasami los może być okrutny. Jutro może nie istnieć, a świat może skończyć w każdym momencie, tak jak przewidują niektórzy naukowcy. Ale nic nie będzie na tyle silne, aby sprawić bym przestał mieć nadzieję. Możesz odejść, schować się albo zniknąć, ale ja i tak będę Cię kochał. Wmawiam sobie, że będzie dobrze. Cały czas staram się o Tobie zapomnieć. Jest tysiące rzeczy, które mogą mi w tym pomóc - nikotyna i alkohol zawsze były schronieniem dla moich problemów. Ale nie przejmuj się, mam dwa płuca, a moja wątroba ma zdolność do regeneracji. Przepraszam tylko za serce, nawet nie chcę o nim myśleć. To siedlisko uczuć w którym się znajdujesz jest jedynym organem, który boli i nie poskłada się w całość.

5. To niemożliwe  aby przestać płakać  kiedy traci się coś  czego nie można zastąpić. Czekanie boli. Zapomnienie boli. Ale nie wiedzieć  czy czekać czy zapomnieć to najgorszy ból. Niektóre rzeczy  bez względu na to jak bardzo mogą wydawać się głupie   bolą. I choć nie chcę  próbuję tego uniknąć i wszystkiemu zaprzeczyć  one po prostu kurwa cały czas bolą. Podobno nie ma sensu prosić kogoś o pobyt  dlatego ja pozwolę Ci odejść. Poddaję się  jestem na to wszystko za słaby. Bóg wie co dzieje się wewnątrz mnie. Wiesz  te wszystkie modlitwy ze łzami w oczach nie dały mi żadnej odpowiedzi. A może to właśnie jest odpowiedź? pozwolić Ci odejść. Myliłem się myśląc  że dam radę podciągnąć wszystko do takiego stopnia  abyś nadal mogła mnie kochać. Klękanie u Twoich stóp niczego nie zmienia  to tylko jakieś tortury. Więc znikaj z mojego umysłu  nie chcę Cię ani na dobre  ani na złe. Chcesz iść? W porządku  możesz iść. Do widzenia. Ale przed odejściem zrób coś dla mnie i zabierz mnie ze sobą.

przypadkowy dodano: 3 luty 2014

5. To niemożliwe, aby przestać płakać, kiedy traci się coś, czego nie można zastąpić. Czekanie boli. Zapomnienie boli. Ale nie wiedzieć, czy czekać czy zapomnieć to najgorszy ból. Niektóre rzeczy, bez względu na to jak bardzo mogą wydawać się głupie - bolą. I choć nie chcę, próbuję tego uniknąć i wszystkiemu zaprzeczyć, one po prostu kurwa cały czas bolą. Podobno nie ma sensu prosić kogoś o pobyt, dlatego ja pozwolę Ci odejść. Poddaję się, jestem na to wszystko za słaby. Bóg wie co dzieje się wewnątrz mnie. Wiesz, te wszystkie modlitwy ze łzami w oczach nie dały mi żadnej odpowiedzi. A może to właśnie jest odpowiedź? pozwolić Ci odejść. Myliłem się myśląc, że dam radę podciągnąć wszystko do takiego stopnia, abyś nadal mogła mnie kochać. Klękanie u Twoich stóp niczego nie zmienia, to tylko jakieś tortury. Więc znikaj z mojego umysłu, nie chcę Cię ani na dobre, ani na złe. Chcesz iść? W porządku, możesz iść. Do widzenia. Ale przed odejściem zrób coś dla mnie i zabierz mnie ze sobą.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć