głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika na_granicy

Porządkuje wszystko. Pokój  szafki  albumy ze zdjęciami  a nawet trochę swoje życie. Swe uczucia i doszlifowuje związek  który jest jak diament. Kryształ  który mieni się pod każdym ciepłym dotykiem. Mięknie tylko dzięki Jej osobie  a pogrąża się w wyobraźni dzięki ruchom i gestom. Poddał się kobiecym rękom bez oporu  ale wcale nie zamierza go rozbijać. Nie upuści go  będzie trzymać tak mocno i długo dopóki sam nie powie dość  bo choć była chwila zwątpienia  która pokazała  że nie warto to i uświadomiła  że szczera miłość otacza każdy zakątek serca i bije wyłącznie dla dwójki  która rozumie się bez słów i która chce przeżyć wspólnie niezapomniane chwile i przygody  których jeszcze jest tyle przed nimi. Bo choć prawdziwa miłość wygrywa to zdają sobie sprawę  że przed nimi jeszcze wiele przeciwności.  thistylee

thistylee dodano: 9 czerwca 2014

Porządkuje wszystko. Pokój, szafki, albumy ze zdjęciami, a nawet trochę swoje życie. Swe uczucia i doszlifowuje związek, który jest jak diament. Kryształ, który mieni się pod każdym ciepłym dotykiem. Mięknie tylko dzięki Jej osobie, a pogrąża się w wyobraźni dzięki ruchom i gestom. Poddał się kobiecym rękom bez oporu, ale wcale nie zamierza go rozbijać. Nie upuści go, będzie trzymać tak mocno i długo dopóki sam nie powie dość, bo choć była chwila zwątpienia, która pokazała, że nie warto to i uświadomiła, że szczera miłość otacza każdy zakątek serca i bije wyłącznie dla dwójki, która rozumie się bez słów i która chce przeżyć wspólnie niezapomniane chwile i przygody, których jeszcze jest tyle przed nimi. Bo choć prawdziwa miłość wygrywa to zdają sobie sprawę, że przed nimi jeszcze wiele przeciwności. [thistylee]

Po co to  kurwa? Dlaczego się w to wplątaliśmy? Czemu patrzysz na mnie teraz z tym wyrzutem? Bo zżera Cię zazdrość mimo ustalonego braku zobowiązań? Bo nie znosisz widoku mnie z nikim innym? Czemu nie mamy już dla siebie żadnego dobrego słowa? Bo za dużo sobie dopowiadasz? Bo nie masz pojęcia  że nie pozwalam innym choćby na pocałunek? Bo nic  kurwa  nie wiesz o tym  o ile bardziej niż zakładaliśmy  zależy mi na Tobie   chimica

chimica dodano: 9 czerwca 2014

Po co to, kurwa? Dlaczego się w to wplątaliśmy? Czemu patrzysz na mnie teraz z tym wyrzutem? Bo zżera Cię zazdrość mimo ustalonego braku zobowiązań? Bo nie znosisz widoku mnie z nikim innym? Czemu nie mamy już dla siebie żadnego dobrego słowa? Bo za dużo sobie dopowiadasz? Bo nie masz pojęcia, że nie pozwalam innym choćby na pocałunek? Bo nic, kurwa, nie wiesz o tym, o ile bardziej niż zakładaliśmy, zależy mi na Tobie ~ chimica

12 sierpień dobitnie zapadnie mi w pamięci. Nie dlatego  że spróbowałam nowej czekolady  ani też nie dlatego  że ujrzałam po raz pierwszy spadającą gwiazdę czy też nie przez to  że świętowaliśmy kolejny sukces. Ten dzień miał zupełnie inny motyw przewodni. Twoja osoba. Po raz pierwszy dostrzegłam błyszczące tęczówki z odrobiną magi i czułości  aczkolwiek to oczywiście tylko start do prawdziwego życia  wiesz dlaczego? Bo dokładnie tego samego dnia rok później dopiero zasmakowałam smak Jego ust. Mówisz  że zwlekaliśmy? Być może tak. Być może los tak chciał  a być może to po prostu nasza wina skłonności do wstydliwości. Nikt nigdy nie zrozumiał głównego tematu tej historii  aczkolwiek dziś jestem szczęśliwa  że już od pół roku tworzymy zgrany duet nie tylko w życiu  ale i na parkiecie. Bywa ślisko  a upadków nie da się zliczyć  jednakże prowadzi nasz szczerze uczucie  które za każdym razem podnosi w górę  by uświadomić jak wiele dla siebie znaczymy  thistylee

thistylee dodano: 9 czerwca 2014

12 sierpień dobitnie zapadnie mi w pamięci. Nie dlatego, że spróbowałam nowej czekolady, ani też nie dlatego, że ujrzałam po raz pierwszy spadającą gwiazdę czy też nie przez to, że świętowaliśmy kolejny sukces. Ten dzień miał zupełnie inny motyw przewodni. Twoja osoba. Po raz pierwszy dostrzegłam błyszczące tęczówki z odrobiną magi i czułości, aczkolwiek to oczywiście tylko start do prawdziwego życia, wiesz dlaczego? Bo dokładnie tego samego dnia rok później dopiero zasmakowałam smak Jego ust. Mówisz, że zwlekaliśmy? Być może tak. Być może los tak chciał, a być może to po prostu nasza wina skłonności do wstydliwości. Nikt nigdy nie zrozumiał głównego tematu tej historii, aczkolwiek dziś jestem szczęśliwa, że już od pół roku tworzymy zgrany duet nie tylko w życiu, ale i na parkiecie. Bywa ślisko, a upadków nie da się zliczyć, jednakże prowadzi nasz szczerze uczucie, które za każdym razem podnosi w górę, by uświadomić jak wiele dla siebie znaczymy [thistylee]

chciałabym zapomnieć o nocach  w których skręcałam się z bólu. przepełniona tęsknotą  odliczałam godziny do ranka  by wstać i zachowywać się jak człowiek. dławiłam się łzami wpływającymi z wnętrza mojej duszy. byłam zagubiona  przerażona wszystkim co mnie otacza. potrzebowałam bliskich obok  a równocześnie pragnęłam samotności. zachorowałam na miłość  której nie mogłam zdobyć. czekałam  odliczałam sekundy od naszego rozstania. rozważałam samobójstwo  oddychałam z przymusu. nigdy nie zapomnę tamtych chwil.

waniilia dodano: 8 czerwca 2014

chciałabym zapomnieć o nocach, w których skręcałam się z bólu. przepełniona tęsknotą, odliczałam godziny do ranka, by wstać i zachowywać się jak człowiek. dławiłam się łzami wpływającymi z wnętrza mojej duszy. byłam zagubiona, przerażona wszystkim co mnie otacza. potrzebowałam bliskich obok, a równocześnie pragnęłam samotności. zachorowałam na miłość, której nie mogłam zdobyć. czekałam, odliczałam sekundy od naszego rozstania. rozważałam samobójstwo, oddychałam z przymusu. nigdy nie zapomnę tamtych chwil.

Zakrztusiłam się kłamstwami  które skierował w moją stronę. Wrócił tak  jak nigdy nic by nie miało miejsca. Zaczął oszukiwać  błądzić w kłamstwach  mówić  że mu zależy  ale za chwilę nie zależało mu na niczym. Sądziłam  że pogubię się w Jego słowach i poddam się wszelkim uczuciom i emocjom. Lecz nie tym razem. Nie postąpiłam znów tak  jak kiedyś. Nie przegrałam z własnymi słabościami  z bólem  czy łzami. Dlaczego miałabym to zrobić? Nie widzę żadnego sensownego powodu  żadnego wyjaśnienia  które naprowadziło by mnie na odnalezienie tej odpowiedzi. Postanowiłam więc dać sobie spokój z tą sprawą. Nie chcę się bawić w rozszyfrowywanie zagadek  które mnie nie interesują. Pogodziłam się z przeszłością  wygrałam ze samotnością  więc czemu tym razem nie mogłabym uśmiechnąć się ironicznie i pójść przed siebie?

remember_ dodano: 8 czerwca 2014

Zakrztusiłam się kłamstwami, które skierował w moją stronę. Wrócił tak, jak nigdy nic by nie miało miejsca. Zaczął oszukiwać, błądzić w kłamstwach, mówić, że mu zależy, ale za chwilę nie zależało mu na niczym. Sądziłam, że pogubię się w Jego słowach i poddam się wszelkim uczuciom i emocjom. Lecz nie tym razem. Nie postąpiłam znów tak, jak kiedyś. Nie przegrałam z własnymi słabościami, z bólem, czy łzami. Dlaczego miałabym to zrobić? Nie widzę żadnego sensownego powodu, żadnego wyjaśnienia, które naprowadziło by mnie na odnalezienie tej odpowiedzi. Postanowiłam więc dać sobie spokój z tą sprawą. Nie chcę się bawić w rozszyfrowywanie zagadek, które mnie nie interesują. Pogodziłam się z przeszłością, wygrałam ze samotnością, więc czemu tym razem nie mogłabym uśmiechnąć się ironicznie i pójść przed siebie?

Zauważyłeś? Zmieniłam się. Zmienił się mój charakter  moje podejście do ludzi  zmieniły się moje uczucia i to  jak zachowuję się podczas wewnętrznego zagubienia. Bo nie jestem tym kim byłam. Nie zauważysz już u mnie więcej łez  które będą zdobić swoim błyskiem moje policzki. Nie zobaczysz już na mnie bólu  który nosiłam przez całe życie. Nie zauważysz nic  ponieważ nie jestem tym kim byłam. Nie maluje emocji w odbiciu tęczówek  nie pokazuję tego co znajduje się w moim sercu. Nie przyznaję się do błędów  które popełniam i nie uczestniczę dalej w chorych akcjach  które nie dawały mi niegdyś spokoju. Widzisz? Nie jestem tą zagubioną dziewczynką  która musi nadal chodzić za rączkę z kimś odważnym i cierpliwym  kto będzie ją prowadzić przez strome zakręty. Nie jestem tą dawną dziewczynką  wydoroślałam.

remember_ dodano: 8 czerwca 2014

Zauważyłeś? Zmieniłam się. Zmienił się mój charakter, moje podejście do ludzi, zmieniły się moje uczucia i to, jak zachowuję się podczas wewnętrznego zagubienia. Bo nie jestem tym kim byłam. Nie zauważysz już u mnie więcej łez, które będą zdobić swoim błyskiem moje policzki. Nie zobaczysz już na mnie bólu, który nosiłam przez całe życie. Nie zauważysz nic, ponieważ nie jestem tym kim byłam. Nie maluje emocji w odbiciu tęczówek, nie pokazuję tego co znajduje się w moim sercu. Nie przyznaję się do błędów, które popełniam i nie uczestniczę dalej w chorych akcjach, które nie dawały mi niegdyś spokoju. Widzisz? Nie jestem tą zagubioną dziewczynką, która musi nadal chodzić za rączkę z kimś odważnym i cierpliwym, kto będzie ją prowadzić przez strome zakręty. Nie jestem tą dawną dziewczynką, wydoroślałam.

wiem  że to moja wina. Zawaliłam  zniszczyłam   nic nie da że przeproszę  nic nie zmieni tego jak jest. Zmieniłam się  wybrałam inne życie  wybrałam źle. Powinnam się otrząsnąć  zacząć myśleć jak dorosły człowiek. Lecz Ja nie potrafię  nie umiem żyć inaczej  wolę pić  palić i zabijać się każdego dnia na nowo. Nie chcę niszczyć ci już życia  więc znikam.

wartozycmarzeniami dodano: 8 czerwca 2014

wiem, że to moja wina. Zawaliłam, zniszczyłam - nic nie da że przeproszę, nic nie zmieni tego jak jest. Zmieniłam się, wybrałam inne życie, wybrałam źle. Powinnam się otrząsnąć, zacząć myśleć jak dorosły człowiek. Lecz Ja nie potrafię, nie umiem żyć inaczej, wolę pić, palić i zabijać się każdego dnia na nowo. Nie chcę niszczyć ci już życia, więc znikam.

Zacząłem wychodzić z domu. Łapie promienie słońca leżąc kolejną godzinę na plaży   czarne okulary i piwo w ręce. Obok leży kumpel  który jest niczym brat   usta się nam nie zamykają  a na twarz wraca długo wyczekiwany uśmiech. Telefon zostawiam w domu już nie przeliczam nieodebranych połączeń  które pozostają po jej telefonach. Całuje ramię  na którym widnieje wizerunek Matuli. Podnoszę dwa palce ku górze w myślach powtarzając   Czuwaj nade mną Sebuś.   Ziomek właśnie dzwonił do szpitala   Z Kubą bez zmian  a u chłopaków taka chujnia jaka była.   z jego twarzy również znika uśmiech...   niefartowny

niefartowny dodano: 7 czerwca 2014

Zacząłem wychodzić z domu. Łapie promienie słońca leżąc kolejną godzinę na plaży - czarne okulary i piwo w ręce. Obok leży kumpel, który jest niczym brat - usta się nam nie zamykają, a na twarz wraca długo wyczekiwany uśmiech. Telefon zostawiam w domu już nie przeliczam nieodebranych połączeń, które pozostają po jej telefonach. Całuje ramię, na którym widnieje wizerunek Matuli. Podnoszę dwa palce ku górze w myślach powtarzając - Czuwaj nade mną Sebuś. - Ziomek właśnie dzwonił do szpitala - Z Kubą bez zmian, a u chłopaków taka chujnia jaka była. - z jego twarzy również znika uśmiech... / niefartowny

myślałam  że bez niego nie dam sobie rady  że nie przeżyję kolejnego dnia. myślałam  że bez niego umrę  zniknę gdzieś w tłumie ludzi  jako kolejna złamana kobieta. myślałam  że bez niego smutek wypełni każdą mijającą minutę. myślałam  że jego ramiona są jedynym azylem w tym niszczącym świecie. myślałam  że tylko dźwięk jego głosu potrafi rozświetlić moją twarz  a dotyk wywołać przyjemne dreszcz rozchodzące się po całym ciele. myślałam  że on jest moim sensem istnienia  że jego obecnością oddycham. ale jego już nie ma  a ja nadal trwam  nadal istnieję  nadal otwieram oczy. nie ma już go w moim malutkim świecie  ale jakoś daje radę  jakoś się pozbierałam. moje serce nie tęskni już za jego epizodycznym towarzystwem  za jego ulotnymi pieszczotami. nauczyłam się żyć z myślą  że nie byliśmy sobie pisani  że kochałam nie jego  a wyobrażenia o nim. tak jest lepiej  tak jest łatwiej  tak jest bezpieczniej.

cynamoon dodano: 7 czerwca 2014

myślałam, że bez niego nie dam sobie rady, że nie przeżyję kolejnego dnia. myślałam, że bez niego umrę, zniknę gdzieś w tłumie ludzi, jako kolejna złamana kobieta. myślałam, że bez niego smutek wypełni każdą mijającą minutę. myślałam, że jego ramiona są jedynym azylem w tym niszczącym świecie. myślałam, że tylko dźwięk jego głosu potrafi rozświetlić moją twarz, a dotyk wywołać przyjemne dreszcz rozchodzące się po całym ciele. myślałam, że on jest moim sensem istnienia, że jego obecnością oddycham. ale jego już nie ma, a ja nadal trwam, nadal istnieję, nadal otwieram oczy. nie ma już go w moim malutkim świecie, ale jakoś daje radę, jakoś się pozbierałam. moje serce nie tęskni już za jego epizodycznym towarzystwem, za jego ulotnymi pieszczotami. nauczyłam się żyć z myślą, że nie byliśmy sobie pisani, że kochałam nie jego, a wyobrażenia o nim. tak jest lepiej, tak jest łatwiej, tak jest bezpieczniej.

nie lubię osoby  którą się stałam. nie lubię tej dziewczyny  która narodziła się we mnie. nie akceptuje jej  traktuję jak intruza. sprawia  że jestem bardziej krucha  sprawia  że pewność siebie  która niegdyś mnie ogarniała  nagle uciekła. nie lubię tej zakompleksionej dziewczyny  która z ledwością umie spojrzeć w swoje lustrzane odbicie  która nienawidzi najmniejszego skrawka swego ciała. nie mogę porozumieć się z własnym ja  które każdego dnia mnie zaskakuje. okłamuje swój mózg  że jestem silna  że jestem twarda  że nic mnie nie złamie  ale dobrze znam prawdę. zmieniam się na gorsze i to mnie przeraża. gdzie ta dziewczyna sprzed roku? gdzie podziała się ta radość i wiara w lepsze jutro? gubię się w labiryntach własnej duszy tworzę mętlik z którego potem ciężko mi uciec.potrzebuję tej beztroski która niegdyś wypełniała każdy dzień potrzebuję spokoju który odbijał się echem po każdym uderzeniu serca potrzebuję dawnej mnie z którą żyło się tak dobrze.

cynamoon dodano: 7 czerwca 2014

nie lubię osoby, którą się stałam. nie lubię tej dziewczyny, która narodziła się we mnie. nie akceptuje jej, traktuję jak intruza. sprawia, że jestem bardziej krucha, sprawia, że pewność siebie, która niegdyś mnie ogarniała, nagle uciekła. nie lubię tej zakompleksionej dziewczyny, która z ledwością umie spojrzeć w swoje lustrzane odbicie, która nienawidzi najmniejszego skrawka swego ciała. nie mogę porozumieć się z własnym ja, które każdego dnia mnie zaskakuje. okłamuje swój mózg, że jestem silna, że jestem twarda, że nic mnie nie złamie, ale dobrze znam prawdę. zmieniam się na gorsze i to mnie przeraża. gdzie ta dziewczyna sprzed roku? gdzie podziała się ta radość i wiara w lepsze jutro? gubię się w labiryntach własnej duszy,tworzę mętlik,z którego potem ciężko mi uciec.potrzebuję tej beztroski,która niegdyś wypełniała każdy dzień,potrzebuję spokoju,który odbijał się echem po każdym uderzeniu serca,potrzebuję dawnej mnie,z którą żyło się tak dobrze.

Jestem przeogromnie szczęśliwa gdy ponownie mogę ujrzeć Go u progu mych drzwi.Ten Jego szarmancki uśmiech z którym podąża tuż do mych warg by złożyć na nich subtelny a zarazem delikatny pocałunek.Soczyste muśnięcie które tak doprowadza do szaleństwa jednocześnie obezwładniając mnie i dlatego też wprowadzam Go dalej.Do pokoju  do serca i do życia.Nie żałuje nie zastanawiam się tylko dziękuje że mogliśmy dostać od losu kolejną szansę która uświadomiła mi że jest dla mnie tym jedynym którego pokochało me serce a z którym wyłącznie wyobrażam sobie swą przyszłość.To dzięki niemu znów wiem jak ułożyć scenariusz swego życia bo doskonale zdaje sobie sprawę z tego że gdy się potknę przewrócę podniesie mnie i pomoże bo nie tylko jest mężczyzną ale i przyjacielem  którego tak potrzebowałam do prawidłowego funkcjonowania.Jednym spojrzeniem jednym gestem wywołuje szeroki jak i szczery uśmiech na mej twarzy i wiem że przy nim mogę być prawdziwą sobą  bo zaakceptuje mnie taką jaką jestem.  thistylee

thistylee dodano: 6 czerwca 2014

Jestem przeogromnie szczęśliwa,gdy ponownie mogę ujrzeć Go u progu mych drzwi.Ten Jego szarmancki uśmiech z którym podąża tuż do mych warg,by złożyć na nich subtelny,a zarazem delikatny pocałunek.Soczyste muśnięcie,które tak doprowadza do szaleństwa jednocześnie obezwładniając mnie i dlatego też wprowadzam Go dalej.Do pokoju, do serca i do życia.Nie żałuje,nie zastanawiam się tylko dziękuje,że mogliśmy dostać od losu kolejną szansę,która uświadomiła mi,że jest dla mnie tym jedynym,którego pokochało me serce,a z którym wyłącznie wyobrażam sobie swą przyszłość.To dzięki niemu znów wiem jak ułożyć scenariusz swego życia,bo doskonale zdaje sobie sprawę z tego,że gdy się potknę,przewrócę podniesie mnie i pomoże,bo nie tylko jest mężczyzną,ale i przyjacielem, którego tak potrzebowałam do prawidłowego funkcjonowania.Jednym spojrzeniem,jednym gestem wywołuje szeroki jak i szczery uśmiech na mej twarzy i wiem,że przy nim mogę być prawdziwą sobą, bo zaakceptuje mnie taką jaką jestem. [thistylee]

nawet jeśli kiedyś zwątpimy w miłość  która nas połączyła. Nawet jeśli kiedyś wszystko się rozsypie i zostaniemy sami  oddzieleni. To pamiętaj o wspomnieniach  wracaj do chwil które były ważne. Wracaj i ilekroć będziesz chciał przytulić się do mnie  być przy mnie i wspierać. To zrób to  nie pytaj nie czekaj na reakcję po prostu bądź zawsze.

wartozycmarzeniami dodano: 5 czerwca 2014

nawet jeśli kiedyś zwątpimy w miłość, która nas połączyła. Nawet jeśli kiedyś wszystko się rozsypie i zostaniemy sami, oddzieleni. To pamiętaj o wspomnieniach, wracaj do chwil które były ważne. Wracaj i ilekroć będziesz chciał przytulić się do mnie, być przy mnie i wspierać. To zrób to, nie pytaj nie czekaj na reakcję po prostu bądź zawsze.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć