głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika mystuff

Czasem są takie dni jak dziś  że nie potrzebuję chłopaka  mężczyzny  jednej wiernej przyjaciółki  przytulańców  pocałunków  namiętności. W takie dni jak dziś  gdy czuję się spełniona  potrzebuję jedynie moich wiernych szalonych przyjaciół  za którymi wskoczyłam bym w ogień  a oni za mną. Pragnę takich ludzi  którzy razem ze mną się śmieją z głupot  którym mogę wskoczyć od tak na barana  poprzepychać na ulicy wśród trąbiących samochodów  wypić piwo na ławce lub obalić porządnie jointa za smutki. Pragnę takich ludzi  którzy dzisiaj byli ze mną.

mystuff dodano: 30 sierpnia 2013

Czasem są takie dni jak dziś, że nie potrzebuję chłopaka, mężczyzny, jednej wiernej przyjaciółki, przytulańców, pocałunków, namiętności. W takie dni jak dziś, gdy czuję się spełniona, potrzebuję jedynie moich wiernych szalonych przyjaciół, za którymi wskoczyłam bym w ogień, a oni za mną. Pragnę takich ludzi, którzy razem ze mną się śmieją z głupot, którym mogę wskoczyć od tak na barana, poprzepychać na ulicy wśród trąbiących samochodów, wypić piwo na ławce lub obalić porządnie jointa za smutki. Pragnę takich ludzi, którzy dzisiaj byli ze mną.

Kolejny raz popełniać te same błędy. Pracuję zatem nad sztuką wyciągania wniosków z własnego postępowania. W końcu jak można 15 razy wdepnąć w gówno i dalej nie nauczyć się  że patrzy się pod nogi? Czas jest wspaniałym i inteligentnym nauczycielem. Sytuacjami prowokuje to  że w końcu zaczynasz zauważać  że swoje błędy powielasz i robisz znowu to samo  choć przeczuwasz jak to się skończy. Życiem rządzi pewna swojska rutyna i rzadko zdarza się  żeby znalazła się osoba  która będzie odbiegać od norm postępowania i reakcji. Choć moje istnienie jeszcze młode  to obiecuję sobie zacząć się szanować. Siebie i swoje życie. Bym za parędziesiąt lat mogła powiedzieć: wygrałam swój czas  wygrałam swoje życie.

mystuff dodano: 30 sierpnia 2013

Kolejny raz popełniać te same błędy. Pracuję zatem nad sztuką wyciągania wniosków z własnego postępowania. W końcu jak można 15 razy wdepnąć w gówno i dalej nie nauczyć się, że patrzy się pod nogi? Czas jest wspaniałym i inteligentnym nauczycielem. Sytuacjami prowokuje to, że w końcu zaczynasz zauważać, że swoje błędy powielasz i robisz znowu to samo, choć przeczuwasz jak to się skończy. Życiem rządzi pewna swojska rutyna i rzadko zdarza się, żeby znalazła się osoba, która będzie odbiegać od norm postępowania i reakcji. Choć moje istnienie jeszcze młode, to obiecuję sobie zacząć się szanować. Siebie i swoje życie. Bym za parędziesiąt lat mogła powiedzieć: wygrałam swój czas, wygrałam swoje życie.

Dziś już wiem  że jestem dla Ciebie zbyt dobra. Nie jestem dla Ciebie ani Ty dla mnie. Weź za rękę nową postać i krocz dumnie przez park nocą. Gdy Cię spotkam  uśmiechnę się  przybiję i pójdę  tyle mnie widziałeś. I więcej już nie zobaczysz. Nie cierpię Twojej obłudy  ale byłam gotowa na to  że dwa razy oszukałam życie  dwa razy dostałam po mordzie. Gdy rachunek wyrównany pora iść nową drogą  moją drogą.

mystuff dodano: 30 sierpnia 2013

Dziś już wiem, że jestem dla Ciebie zbyt dobra. Nie jestem dla Ciebie ani Ty dla mnie. Weź za rękę nową postać i krocz dumnie przez park nocą. Gdy Cię spotkam, uśmiechnę się, przybiję i pójdę, tyle mnie widziałeś. I więcej już nie zobaczysz. Nie cierpię Twojej obłudy, ale byłam gotowa na to, że dwa razy oszukałam życie, dwa razy dostałam po mordzie. Gdy rachunek wyrównany pora iść nową drogą, moją drogą.

http:  ask.fm kissmyshoesyo

kissmyshoes dodano: 30 sierpnia 2013

zadzwonił kumpel   jak zwykle  rozsiadłam się w fotelu  wiedząc  że będziemy rozmawiać długo i o przeróżnych pierdołach. gadaliśmy już jakoś z pół godziny  gdy nagle wyskoczył z pytaniem: te nadawałabym się na ojca? .  Ty? no pewnie!  powiedziałam uśmiechając się.  to git  bo za osiem miesięcy nim zostanę  powiedział zupełnie serio. zamurowało mnie na chwilkę.  no co Ty pier...?   nie skończyłam  bo przerwał mi: tak  z Sarą. tak  jesteśmy szczęśliwi. nie  nie musisz się martwić . zaśmiałam się  ciesząc się jak głupia. gratuluje  kurde!    powiedziałam  uśmiechając się. pogadaliśmy jeszcze chwilę  i każde wróciło do swoim obowiązków   ja z lekkim sentymentem  i zasmuceniem  bo nagle zaczęło do mnie docierać  że wszyscy staliśmy się już tak bardzo dorośli  i rzadko kiedy któreś z Nas ma czas na zwykłego browara na ławce  za którym człowiek tak bardzo tęskni.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 30 sierpnia 2013

zadzwonił kumpel - jak zwykle, rozsiadłam się w fotelu, wiedząc, że będziemy rozmawiać długo i o przeróżnych pierdołach. gadaliśmy już jakoś z pół godziny, gdy nagle wyskoczył z pytaniem:"te,nadawałabym się na ojca?". "Ty? no pewnie!"-powiedziałam,uśmiechając się." to git, bo za osiem miesięcy nim zostanę"-powiedział,zupełnie serio. zamurowało mnie na chwilkę. "no co Ty pier...?"- nie skończyłam, bo przerwał mi:"tak, z Sarą. tak, jesteśmy szczęśliwi. nie, nie musisz się martwić". zaśmiałam się, ciesząc się jak głupia."gratuluje, kurde!" - powiedziałam, uśmiechając się. pogadaliśmy jeszcze chwilę, i każde wróciło do swoim obowiązków - ja z lekkim sentymentem, i zasmuceniem, bo nagle zaczęło do mnie docierać, że wszyscy staliśmy się już tak bardzo dorośli, i rzadko kiedy któreś z Nas ma czas na zwykłego browara na ławce, za którym człowiek tak bardzo tęskni. || kissmyshoes

brakuje mi możliwości wywoływania na Twojej twarzy uśmiechu. brakuje mi wkurzania Cię do tego stopnia  że wysadzałeś mnie z auta. brakuje mi łapania Cię za rękę  i udawania pary. brakuje mi dzielenia jednej kołdry po pijaku. brakuje mi tańczenia na klatce schodowej. brakuje mi Twoich oczu  które zawsze wędrowały za mną. brakuje mi poczucia bezpieczeństwa  które towarzyszy mi zawsze gdy jesteś obok. brakuje mi wtulania się w Ciebie  zawsze wtedy  gdy miałam na to ochotę. brakuje mi wspólnego chodzenia na siłownię. brakuje mi robienia naleśników co niedzielę. brakuje mi Ciebie   Twoich słów  Twojego ciepła  i Twojej siły  która zawsze pomagała mi przetrwać te najgorsze momeny.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 30 sierpnia 2013

brakuje mi możliwości wywoływania na Twojej twarzy uśmiechu. brakuje mi wkurzania Cię do tego stopnia, że wysadzałeś mnie z auta. brakuje mi łapania Cię za rękę, i udawania pary. brakuje mi dzielenia jednej kołdry po pijaku. brakuje mi tańczenia na klatce schodowej. brakuje mi Twoich oczu, które zawsze wędrowały za mną. brakuje mi poczucia bezpieczeństwa, które towarzyszy mi zawsze gdy jesteś obok. brakuje mi wtulania się w Ciebie, zawsze wtedy, gdy miałam na to ochotę. brakuje mi wspólnego chodzenia na siłownię. brakuje mi robienia naleśników co niedzielę. brakuje mi Ciebie - Twoich słów, Twojego ciepła, i Twojej siły, która zawsze pomagała mi przetrwać te najgorsze momeny. || kissmyshoes

 a gdybym chciała wrócić?  zapytałam nagle. spojrzał na mnie zdenerwowany. zwariowałaś?  zapytał.  pytam serio. gdybym nagle postanowiła wrócić  pytałam dalej.  to byłby koniec  powiedział bez zająknięcia od razu. wybauszyłam oczy ze zdziwienia.  tak poprostu?koniec?  dopytywałam się zdenerwowana.  a jak sobie to wyobrażasz? miałbym to wszystko zostawić  i pojechać z Tobą?  zadrwił. czułam jak podnosi mi się ciśnienie. wstałam  i kierując się w stronę drzwi dodałam: ja zostawiłam wszystko  bo nadal tu tkwię  chociaż chciałabym być już gdzie indziej. jak widać nie opłacało się   po czym wyszłam  nie odwracając się nawet na sekundę  i próbując odgonić od siebie myśl  że popełniłam tak ogromny błąd.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 30 sierpnia 2013

"a gdybym chciała wrócić?"-zapytałam nagle. spojrzał na mnie zdenerwowany."zwariowałaś?"-zapytał. "pytam serio. gdybym nagle postanowiła wrócić"-pytałam dalej. "to byłby koniec"-powiedział bez zająknięcia,od razu. wybauszyłam oczy ze zdziwienia. "tak poprostu?koniec?"-dopytywałam się,zdenerwowana. "a jak sobie to wyobrażasz? miałbym to wszystko zostawić, i pojechać z Tobą?"-zadrwił. czułam jak podnosi mi się ciśnienie. wstałam, i kierując się w stronę drzwi dodałam:"ja zostawiłam wszystko, bo nadal tu tkwię, chociaż chciałabym być już gdzie indziej. jak widać nie opłacało się", po czym wyszłam, nie odwracając się nawet na sekundę, i próbując odgonić od siebie myśl, że popełniłam tak ogromny błąd. || kissmyshoes

to wszystko wokół mnie staje się coraz bardziej trudne. dochodzi coraz więcej decyzji  a przy tym coraz więcej łez. krzyków jest coraz więcej   a Nas jakoś coraz mniej. coraz mocniej czuję  że to wszystko nie trzyma się razem  że każdy element idzie swoją drogą. coraz bardziej mam wrażenie  że niedługo się to rozpadnie  podobnie jak Nasze serca   na drobniutkie kawałeczki.    kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 30 sierpnia 2013

to wszystko wokół mnie staje się coraz bardziej trudne. dochodzi coraz więcej decyzji, a przy tym coraz więcej łez. krzyków jest coraz więcej - a Nas jakoś coraz mniej. coraz mocniej czuję, że to wszystko nie trzyma się razem, że każdy element idzie swoją drogą. coraz bardziej mam wrażenie, że niedługo się to rozpadnie, podobnie jak Nasze serca - na drobniutkie kawałeczki. || kissmyshoes

Melo sięgało zenitu  choć młoda godzina była. Nikt nie kojarzył  co działo się  gdy fajerwerki strzelały o 00:00. Ludzie  których jeszcze parę godzin temu nie znałam  teraz byli za przyjaciół  żyli tym co ja   chwilą. Ja poczułam  że to ten moment  by w końcu nowy rok zacząć inaczej  dać sobie szansę  by przeżyć coś innego niż dotychczas. Sięgnęłam po telefon. Wykręciłam numer  którego od paru miesięcy stosunkowo rzadko używałam... Odezwał się głos w słuchawce. Po drugiej stronie leciał jakiś rap.  Cześć..   wyszeptałam przez łzy.  No hej. Jak zabawa  bo słyszę  że głośno?   A zabawa bardzo dobrze... Słuchaj muszę Ci coś powiedzieć.   Słucham?    zatkało mnie i przez kilkadziesiąt sekund nie mówiłam nic  tylko płakałam.  Co się dzieje? Powiedz coś!   Bo.. Ja przepraszam  że tak długo z tym czekałam.. Ja Cię kocham.  Poczułam ulgę  że po tylu latach wszystko ze mnie uszło  jakby ktoś wypuścił w końcu powietrze z balonu.  Jesteś tego pewna?   Tak  na pewno tak.   Ja też Cię kocham.

mystuff dodano: 30 sierpnia 2013

Melo sięgało zenitu, choć młoda godzina była. Nikt nie kojarzył, co działo się, gdy fajerwerki strzelały o 00:00. Ludzie, których jeszcze parę godzin temu nie znałam, teraz byli za przyjaciół, żyli tym co ja - chwilą. Ja poczułam, że to ten moment, by w końcu nowy rok zacząć inaczej, dać sobie szansę, by przeżyć coś innego niż dotychczas. Sięgnęłam po telefon. Wykręciłam numer, którego od paru miesięcy stosunkowo rzadko używałam... Odezwał się głos w słuchawce. Po drugiej stronie leciał jakiś rap. "Cześć.." -wyszeptałam przez łzy. "No hej. Jak zabawa, bo słyszę, że głośno?" "A zabawa bardzo dobrze... Słuchaj muszę Ci coś powiedzieć." "Słucham?" - zatkało mnie i przez kilkadziesiąt sekund nie mówiłam nic, tylko płakałam. "Co się dzieje? Powiedz coś!" "Bo.. Ja przepraszam, że tak długo z tym czekałam.. Ja Cię kocham." Poczułam ulgę, że po tylu latach wszystko ze mnie uszło, jakby ktoś wypuścił w końcu powietrze z balonu. "Jesteś tego pewna?" "Tak, na pewno tak." "Ja też Cię kocham."

Sentymenty wspomnień trzymają mnie przy ludziach  którzy dawno już odeszli z mojego życia. One pozwalają pamiętać o emocjach  które mi towarzyszyły na kolejnych etapach mojego młodego istnienia. Nie wiem  czy warto do nich wracać  czy warto wspominać  lecz mam jedną zasadę. Złego nie chcę pamiętać  dobre zachowuję  przeszłości się nie brzydzę  lecz teraźniejszością żyję.

mystuff dodano: 30 sierpnia 2013

Sentymenty wspomnień trzymają mnie przy ludziach, którzy dawno już odeszli z mojego życia. One pozwalają pamiętać o emocjach, które mi towarzyszyły na kolejnych etapach mojego młodego istnienia. Nie wiem, czy warto do nich wracać, czy warto wspominać, lecz mam jedną zasadę. Złego nie chcę pamiętać, dobre zachowuję, przeszłości się nie brzydzę, lecz teraźniejszością żyję.

Gdy czułam  że jesteś blisko  czułam  że mam wszystko. Dziś  gdy jesteś blisko  nie czuję już nic. Łatwiej mi było się pozbierać  bo zwyczajnie mnie obrzydziłeś swoją beznadziejnością bytu  fałszywością ukrytą pod płaszczem domniemanej miłości. Dziś całować to możesz mnie już jedynie w dupę i to na odległość.

mystuff dodano: 30 sierpnia 2013

Gdy czułam, że jesteś blisko, czułam, że mam wszystko. Dziś, gdy jesteś blisko, nie czuję już nic. Łatwiej mi było się pozbierać, bo zwyczajnie mnie obrzydziłeś swoją beznadziejnością bytu, fałszywością ukrytą pod płaszczem domniemanej miłości. Dziś całować to możesz mnie już jedynie w dupę i to na odległość.

Pamiętam  ile czekałam na tą chwilę. Ile walczyłam o Ciebie  ile poświęcałam i poświęciłam. Ile się wyrzekłam  jak się zmieniłam. Dla tych uścisków  dla pocałunków. Dla miłości  która wtedy wydawała się być wszystkim  celem całego mojego życia. Wtedy czułam  że wygrałam życie. Zabolał mnie nóż wbity w samo serce. Tyle się znaliśmy  tyle razem przeżyliśmy  nikomu tak nie ufałam. Spadłam na samo dno. By wrócić do siebie tyle potrzebowałam czasu  wsparcia. Dla kilku pięknych chwil wycięłam pół roku z mojego życia. Dziś nie wiem  czy mam Ci dziękować  czy zwyczajnie splunąć w twarz. Należysz już do szerokiego grona ludzi mi kompletnie obojętnych. Upadłeś  a ja wstałam.

mystuff dodano: 30 sierpnia 2013

Pamiętam, ile czekałam na tą chwilę. Ile walczyłam o Ciebie, ile poświęcałam i poświęciłam. Ile się wyrzekłam, jak się zmieniłam. Dla tych uścisków, dla pocałunków. Dla miłości, która wtedy wydawała się być wszystkim, celem całego mojego życia. Wtedy czułam, że wygrałam życie. Zabolał mnie nóż wbity w samo serce. Tyle się znaliśmy, tyle razem przeżyliśmy, nikomu tak nie ufałam. Spadłam na samo dno. By wrócić do siebie tyle potrzebowałam czasu, wsparcia. Dla kilku pięknych chwil wycięłam pół roku z mojego życia. Dziś nie wiem, czy mam Ci dziękować, czy zwyczajnie splunąć w twarz. Należysz już do szerokiego grona ludzi mi kompletnie obojętnych. Upadłeś, a ja wstałam.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć