 |
|
Pozdrawiam wszystkie talenciary, które popularność zyskują na twórczości innych użytkowników, bądź autoreklamie własnego profilu, dla których szczytem sławy jest wysokie miejsce w rankingu i po dwieście plusików przy każdym wpisie.. Prawdziwe talenty nie potrzebują rozgłosu i nie próbują siłą zabłysnąć. Amen.
|
|
 |
|
Dziękuje Boże, że mi go dałeś, że postawiłeś go na mojej drodze, że jesteśmy razem, szczęśliwi; że nie są u nas na porządku dziennym awantury i litanie wyzwisk; że on wie co mam na myśli, nawet jeśli nie zdarzyłam nic jeszcze powiedzieć; że zawsze potrafimy dojść do kompromisu; że uwielbimy się nawzajem denerwować, tłumacząc, że to tak z miłości; że nie musimy sobie stawiać głupiego ulimatum. Dziękuje Boże, że jedyną naszą poważną kłótnią , która powtarza się dzień w dzień dotyczy tego kto kogo bardziej kocha.
|
|
 |
|
nie wiem co będzie dalej, dlatego zgodnie z zasadą 'Carpe diem' - kieliszki w górę!
|
|
 |
|
wejść na szczyt
i pozdrowić środkowym palcem
tych cwaniaków na dole.
|
|
 |
|
można kogoś znać całą podstawówkę, trzy lata gimnazjum i dwa lata szkoły średniej i nadal nic o niej nie wiedzieć.
|
|
 |
|
Rozsądek mówi nie nie pij, jednak myślę - CHLEJ.
|
|
 |
|
był orginalny , duże bluzy , ciągle słuchawki w uszach i bity które sam
tworzył . Przystojnie wyglądał każdego dnia , co dzień lepsze perfumy ,
a na skienienie palcem mógł mieć kazdą lalkę . Pewnie przez to wszystko ,
leciała na niego każda panienka .Każda się nim zachwycała , specjalnie
przechodziła obok niego i udawała zabawną , żeby mu się przypodobać . Siedział
pewnego dnia na ławce , pisząc coś na kartkach swojego zeszyty . Usiadłam na przeciwko ,
patrząc na niego spod daszka dużej czapki swojego kumpla . Nagle zadzwonił telefon " Kurwa , że też w takiej chwili "
odrzuciłam połączenie i wróciłam do patrzenia na niego . Zajarzyłam że pewnie pisze
kolejny tekst piosenki . Podniósł się i podszedł do mnie , zostawiając obok mnie zapisaną
kartkę . Spojrzałam kątem oka , niepewnie biorąc ją do ręki " Uwielbiam kiedy na mnie
patrzysz , pozwalam robić to tylko tobie , bo tylko twój zrok kocham . /opanuj_downa_
|
|
 |
|
Tęsknisz czasami za nim ? - nie czasem za nim nie tęsknie , tęsknie za nim każdej nocy , bo wieczory zawsze spędzłam z nim , uwielbiałam to ,
tak romantycznie mnie wtedy przytulał , głaskał po głowie , całował w moją szyję zostawiając na niej swój ciepły oddech . Tęsknie każdego dnia
w ciepłe , dni zabierał mnie nad jezioro , baseny , leżeliśmy w cieniu pod drzewem patrząc sobie długo w oczy , czułam że mam tylko go tylko dla
siebie , jakbym sama stworzyła go samej sobie , kiedy było chłodno zabierał mnie do siebie , włączaliśmy film , razem jak dzieciaki jedliśmy słoik
nutelli , przy tym obsmarowując kącik ust , wtedy zazwyczaj całował mnie mówiąc że się ubrudziłam i cwaniacko mówiąc że nie ma akurat chusteczek .
Lubiłam te wszystkie preteksty , dla których mnie tulił , obejmował , nawet to kiedy pstrykał mój nos kiedy byłam złośliwa . - widzisz jak wielka
jest tęsknota za tobą ? - nie czekając na to co odpisze , wyłączyłam monitor , położyłam się spać czująć wielką ulgę . /Moje .
|
|
 |
|
- Kiedy już miałam puszczać jego dłoń ścisnął ją mocniej . Poluźniłam palce kwasząc delikatnie przy tym twarz . " Coś się stało ?" , przeniosłam wzrok na jego twarz
przyglądając się jego rysom twarzy " Nie , nic się nie stało Dlaczego coś imało by się ... " nie dokończył , wyjął z kieszeni papierosa i nie zwracając na mnie uwagi
odpalił go , odwracając się na pięcie w stronę rzeki . Oparłam się obok niego o poręcz mostu i mając nadzieję że powie co się dzieje czekałam " idź do domu , zaraz
zacznie padać . " - rzucił tylko oschłym głosem . Zabrałam się i poszłam prosto do domu , bo nie mogłam liczyć na to że otuli mnie swoją bluzą , przytuli , zabierze
w uchronne miejsce byśmy nie zmokli , na to nie było go stać . Siedząc wieczorem przed komputerem usłyszałam jak na stoliku napierdalają wibracje . Zerwałam się z krzesła
i kiedy odebrałam usłyszałam w słuchawce jego głos " Kocham cię właśnie to się stało " - nie dając mi szansy na przedłużanie rozmowy , rozłączył się ./opanuj_downa_
|
|
 |
|
Chociaż była moim wrogiem , podałam jej chustęczkę . Bo wiedziałam co czuje , w końcu jeszcze 4 miesiace siedziałam na tej samej ławce , w tak samo
żałosnym stanie , przez tego samego dupka . Zapłakanymi oczami spojrzała na mnie , zrobiło mi się jej żal , po raz pierwszy w życiu . - Zranił mnie - wiem - oszukał . Tak po prostu , z dnia na dzień powiedział
że już nic do mnie nie czuje czułam jakby gardło zaciskało mi miliony , łancuchów , nie wiedziałam co mam jej tak na prawdę powiedzieć - wiem . - Dziś , podszedł do mnie i zamiast całując moje usta , powiedział że to koniec .
Serce mi stanęło , moje łzy znaczyły dla niego nic . wziął kumpli i poszedł na fajkę . - wiem - doskonale wiedziałam co dzieje się
teraz w jej wnętrzu , gdyby nie fakt że ja wyleczyłam się z miłości do niego , płaka bym z nią - Nie płacz nie tęsknij , nie siedź zamknięta w pokoju wspominając , wyjdź
przed niego i pokaż że jesteś silna , to zaboli najbardziej/opanuj_downa_
|
|
|
|