 |
|
patrze za okno i widzę nadchodzący wieczór. mniej więcej o tej porze wracalibyśmy z uśmiechem z wycieczki. wieczór gonił by nas, a my z uśmiechem byśmy szli przed siebie, trzymając się za ręce i marudząc jak bardzo bolą nas nogi. czekała by na nas gorąca kąpiel i wspólny wieczór. zamiast tego mam samotną noc przed oknem. kilka słów, niedopowiedziane zdanie, nieporozumienie, różnica zdań... zmieniło to nasze plany. /katajiina
|
|
 |
|
'troche nie ogarniam w czym problem, ale wiem, że sobie poradzisz' - miło jest wiedzieć, że przyjaciel mimo, iż nie ma pojęcia o co chodzi, wie, że jestem na tyle silna by dać sobie radę. szkoda tylko, że ja nie jestem na tyle silna by powiedzieć mu w czym jest problem. może w tedy zrozumiał by, że sama sobie nie poradzę. /katajiina
|
|
 |
|
wysprzątałam cały dom, zrobiłam pranie, umyłam podłogi, dokładnie wymyłam naczynia mimo, że mam zmywarkę, umyłam okna i wszystkie drzwiczki od szafek, zrobiłam zakupy na najbliższe kilka dni, upiekłam ciasto, wyczyściłam blaty w kuchni.... nie. nie mam kolokwium. ja po prostu staram się nie mieć czasu na tęsknotę.... /katajiina
|
|
 |
|
ze łzami w oczach zapytałam czy mogę się pożegnać. wyciągnął ku mnie rękę. podeszłam i chwyciłam jego dłoń. uniósł ją i pocałował. popatrzył na mnie i trzymając mą dłoń milczał. po chwila rzekł 'idź Kocie', a ja wierząc, że się przesłyszałam szepnęłam ciche 'słucham'. Jednak kiedy powtórzył byłam już pewna. jego zdanie nie zawierało słowa 'nie'. /katajiina
|
|
 |
|
- Ale mnie dupa napierdala, to pewnię życie mnie tak kopnęło.
|
|
 |
|
jak wyglądało by moje życie bez Ciebie? tak samo jak wyglądało zanim Cie poznałam - z jedną małą różnicą. Tęskniłabym co dnia, pogrążała się w łzach i pragnęła Twego powrotu. Reszta byłaby taka sama. /katajiina
|
|
 |
|
mówisz mi ,że ty nie wiesz czemu ja z nim zerwałam, przecież to ideał faceta, miły , towarzyski , zabawny, ale kochana.. ty go znałąś tylko ze wspólnych wypadów, a ja z nim żyłam przez prawie dwa lata..|kathariinaa
|
|
 |
|
wszyscy mi powiedzą,że on jest fajny, spoko kolo, ale nikt mi nie powie jakie on ma wady. |kathariinaa
|
|
 |
|
wolałam kłamać, że jesteś mi obojętny. bo ludzie na których nam zależy, odchodzą najszybciej.
|
|
 |
|
rzuciłeś mnie na łóżko, skrupulatnie całując moją szyję. Twoje ręcę badały każdy centymetr mojego ciała, a Twój oddech przesiąkał do cna rozkoszą. właśnie wtedy zrozumiałam, że kochasz moje ciało. tylko je. że dusza czuje się ewidentnie pominięta. żałuję, że się nie myliłam. żałuję, że kiedy doszłam do owego wniosku i chciałam po prostu wstać i wyjść, Ty mi na to nie pozwoliłeś. i dokończyłeś miłość. miłość względem mojego ciała. wbrew mojej duszy.
|
|
 |
|
z własnej inicjatywy tracisz kogoś kto był dla Ciebie wszystkim. udając przed samą sobą, że sobie bez niego poradzisz - zrywasz bo nie jest dość dobry. właśnie wtedy zaczynasz się dusić, jakby ktoś jednym przecięciem odciął Ci dopływ tlenu. właśnie wtedy na klatkę piersiową spada Ci gigantyczny głaz, a Ty nie wychodzisz z pokoju, łudząc się, że po za nim jeszcze dogłębniej będzie do Ciebie dochodzić, że jego już nie ma.
|
|
 |
|
czemu ludzie potrafią kłócić się o drobiazgi tygodniami, a z wielkich rzeczy cieszą się chwilę, góra dwie? /katajiina
|
|
|
|