 |
|
My love is your love, your love is mine. ♥
|
|
 |
|
jeśli przyjaźń się kończy nigdy sie nie zaczęła .
|
|
 |
|
nie zapomnę tych którzy na to zasłużyli
|
|
 |
|
Nie znam ludzi idealnych, znam tylko takich, którzy się za idealnych uważają.
|
|
 |
|
NIC TAK NIE ŁĄCZY LUDZI, JAK WSPÓLNY MELANŻ! ♥
|
|
 |
|
strasznie mi przykro, że nie możesz mi dorównać.
|
|
 |
|
Umarłabym i nikt z was by nie zauważył mojej nieobecności.
|
|
 |
|
na nowo karmimy się kłamstwami, na co dzień trwając w nich bez jakichkolwiek przeszkód, bo tak łatwiej? łatwiej oszukiwać samego siebie, zabijać podświadomość, by pozornie wyjść na prostą? marne realia rzeczywistości, zatruwasz własne życie po to by żyć, dzielisz sekundy, ponownie wstrzymując ból, niezrozumiałe schematy, parę niezabliźnionych ran, wciąż tracisz to co kiedyś warte było najwięcej, tracisz samego siebie. być martwym za życia, to już nieważne, kolejny haust powietrza, zakańczasz temat. / endoftime.
|
|
 |
|
Zaczyna mi się to podobać.. wraz z tym uczuciem towarzyszącym temu. To tak uskrzydla, że można zrobić więcej..
|
|
 |
|
idealizuję każdy detal Jego wnętrza w tak zgodną całość. pamiętam te minimalne rysy Jego życiorysu, nigdy nie był doskonały, nigdy też nie próbował tego zmienić. chociaż na co dzień wady górowały nad każdą z zalet, chociaż łamał serca, potrafił też kochać jak nikt inny. po brzegi wypełniał sobą serce, dodatkowo nieustannie ożywiając przy tym szczęście, On to konieczność, niczym tlen, czy coś znacznie cenniejszego. / endoftime.
|
|
 |
|
to nieważne czy przy lewym płucu znajduje się serce, czy jedynie martwy kawał mięsa, od dawna pozorujący życie. wciąż zapełnia pustkę, by na co dzień obciążać bólem, nie tylko klatkę ale i całą resztę, nawet tych najdrobniejszych odłamków Ciebie. / endoftime.
|
|
 |
|
Takie dni jak dziś najbardziej lubię... wtedy nic się nie liczy, tylko Ty koło mnie. Nic wtedy nie może na mnie źle działać, Jestem skupiony na Tobie byś była jak najbardziej szczęśliwa, byś cały czas była uśmiechnięta i byś czuła się bezpiecznie.
|
|
|
|