 |
|
Kochasz mnie. Wiem, że w głębi serca mnie kochasz.
|
|
 |
|
Kocham go, mimo, że stwierdził, że on mnie nie potrafi .
|
|
 |
|
serce pękło na pol, dziś już nie wiem kim jestem. potykam się o setki wspomnień, wiatr potargał włosy na ścieżce życia. wypruta z uczuć podążam dalej, coraz trudniej stawiam kroki. nie zobaczysz na mojej twarzy uśmiechu, nie zobaczysz też złości. nie próbuj nawet cokolwiek powiedzieć, nie potrzeba mi już twoich słów, w samotności piszę kolejny scenariusz - całkiem niezły dramat./retrospekcyjna
|
|
 |
|
Zegar wybija północ to znak, że już jest późno. Mruczysz coś pod nosem do słuchawki, a ja momentalnie wbijam wzrok w sufit, bo wiesz to ten dzień, dzień w którym Cię poznałam. Dzień którego nigdy nie zapomnę, nawet jeśli odejdziesz i zabierzesz ze sobą moje marzenia, serce i wszystko co mam. Ale wiesz, nigdy nie będę żałować, że dzięki Tobie poczułam szczęście. Prawdziwe uczucie, radość, chęć wstawania z łózka nawet w pochmurny dzień. Banalne. Wiem. Mimo to lubisz jak tak mówię, jak szepczę, że jesteś mój i nikt mi Ciebie nie zabierze. Długo na siebie czekaliśmy, ale to znak, że po tak długim czasie znaleźliśmy tą pasującą drugą połówkę. I oddałam Ci duszę na starcie, teraz kiedy masz wszystko, nie potrzebujesz już nic. I fakt, ja też nienawidzę się z Tobą kłócić, bo nie mamy o co. Kocham Cię, najmocniej, dziękuję za wszystko, przepraszam za niedomówienia. Jesteś najlepszy.
|
|
 |
|
chciałabym mieć pewność, że wszystkie sekrety, które Ci w chwilach szczerości, zostaną w Twoich ustach niewypowiedziane. chciałabym mieć także pewność, że czas, który Ci poświęciłam, nie okaże się stracony. chciałabym mieć tę cholerną pewność, że nasze plany, nie zawisną w powietrzu i nie pozostanie po nich słodki zapach marzeń, a spełnią się. chciałabym wierzyć, że Twoja zmiana jest chwilowa, a niedługo przyjdziesz do mnie i powiesz, że tęskniłeś. chciałabym wierzyć, że to co było niegdyś między nami nie zostało spalone na stosie wraz z innymi sprawami, które nas dotyczyły. chciałabym wierzyć, że mimo rdzy, która pokryła nasze serca i uczucia, wrócisz i szepniesz, że 'stara miłość nie rdzewieje', a ja położę dłoń na Twojej dłoni i po raz kolejny zachwycę się, jak bardzo do siebie pasują. /ohmarilyn.
|
|
 |
|
Wiesz, jak się teraz czuję? Jak oszukana i naiwna idiotka. Czuję się tak, ponieważ mam wrażenie, że po raz kolejny byłam zabawką w ludzkich dłoniach. Ktoś mnie zranił i dobrze wiesz, że to Twoja zasługa. Nie spodziewałam się nawet tego po Tobie. Uważałam, że jesteś zupełnie innym człowiekiem, ale Ty zaś się okazałeś takim samym egoistyczny dupkiem, jak cała reszta. Więc wyjaśnij mi co z tego wszystkiego masz? Jaką satysfakcję czerpiesz z mojego bólu? Bawią Cię te łzy, które spływają po moich policzkach, bawi Cię ból serca, na który nie jestem w stanie wytrzymać bez lekarstw? Nie pomyślałeś, że możesz doprowadzić mój organizm do takiego stanu, gdzie zniszczysz to wszystko co było emocjonalnie poukładane? Jasne, że nie. Po co myśleć, po co się kimś przejmować. Ty się teraz bawisz, zatapiasz swoje smutki w alkoholu, a ja cierpię przez Ciebie. Zdycham wręcz z bólu przez to zaufanie, którym Cię obdarzyłam.
|
|
 |
|
„Nagle dzieje się coś... Coś się uruchamia... i w tym momencie wiesz, że coś się zmieni... I w tym momencie zdajesz sobie sprawę, że wszystko zdarza się tylko raz... Następnie okazuje się, że to wszystko zdarza się tylko jeden raz, i że nigdy więcej nie poczujesz tego samego, że już nigdy nie będziesz trzy metry ponad niebem.”
|
|
 |
|
„[...] im piękniejsza była miłość, tym dłuższe będzie cierpienie, kiedy ta miłość się skończy.”
|
|
 |
|
Był skurwysynem, popełniał błędy, ale przecież Go kochałam..
|
|
 |
|
Wydawało mi się, że rzucasz słowa na wiatr, dopóki nie powiedziałeś, że dzielić się mną możesz z kumplami, ale kochać mam tylko Ciebie.
|
|
 |
|
Dwa ludzkie ciała, trzymające się nawzajem tak blisko, jak tylko dwa ciała mogłyby być. Całkowicie zaplątane w sobie, tak, że nie można stwierdzić, gdzie kończy się jedna osoba, a zaczyna druga. Jedno pełne ciało, stworzone z dwóch oddzielnych umysłów i bicia serc. Łamliwość i kruchość ludzkiego życia, zawartego w jednym obrazie.
|
|
 |
|
to spadło, pierdolnęło z ogromnej wysokości, gubiąc w sile upadku swój sens. rozsypało się, potłukło, rozbiło i rozleciało się każdy w inną stronę, resztki gdzieś jeszcze niezdarnie powbijały się w serce i delikatnie pobolewają przy każdym wspomnieniu. już się nie uda, nie da rady zebrać w całość, nie sklei się pod wpływem naszego ciepła, nie złoży z powodu najpiękniejszych wypowiedzianych słów ku sobie, nie połączy się, już nie wróci. [ slaglove ♥♥♥]
|
|
|
|