 |
|
Jak zabierzesz mi telefon - kupię nowy. Jak zabierzesz mi ubranie - mam kolejne.
Jak zabronisz mi czegoś - złamię zakaz. Jak zabierzesz mi rocka - zabiję.
Jak zabierzesz mi Jego - przestanę oddychać.
|
|
 |
|
Nie jest tak, że możesz mieć mnie na jakiś czas
Na jakiś czas porzucić, po czasie znowu mnie brać.
|
|
 |
|
czasem, tak po prostu, zupełnie nienormalnie, mam
ochotę wykrzyczeć ci w twarz jak bardzo mi zależy.
|
|
 |
|
Coś by się zmieniło, gdyby wiedział jak mnie rani?
Gdybym uświadomiła go tamtej nocy, że dla mnie
każdy pocałunek i każdy dotyk miał wyjątkowe znaczenie?
Spojrzałby na mnie inaczej? Zobaczyłby, że mogę dać
mu o wiele więcej, że mogę nauczyć go kochać? A co
jeśli opowiedziałabym mu o każdej łzie, która spłynęła
przez niego? O każdym nacięciu, które krwawiąc zabierało
odrobinę bólu? Nic, prawda? Nic by to nie dało.
Oprócz tego, że pokazałabym mu jak słaba jestem,
jak wielki ma na mnie wpływ, jak znowu udało mu się
zawrócić w głowie głupiutkiej dziewczynce. Wiem to,
teraz już wiem. I cieszę się, że nigdy się nie dowie jak
wiele dla mnie znaczył i jak wiele dla niego poświeciłam.
Nie dam mu tej satysfakcji.
|
|
 |
|
Czasami mam ochotę walnąć Cię w twarz i zapytać: Bolało Cię tak, jak mnie, kiedy mnie oszukałeś?
|
|
 |
|
Ja już nie szaleję na twoim punkcie, to za płytkie określenie. Mnie raczej opętało.
|
|
 |
|
Pójdę z nim wszędzie, choćby się na księżyc zechciał wdrapywać.
|
|
 |
|
Podarowałeś mi coś, co nawet trudno nazwać. Poruszyłeś we mnie coś, o istnieniu czego nawet nie wiedziałam. Jesteś i zawsze będziesz częścią mojego życia. Zawsze.
|
|
 |
|
To nie tak, że masz być bo innych nie ma. To inni odpadają, bo masz być Ty.
|
|
 |
|
A gdy już wrócisz, to usiądę Ci na kolanach, oprę moje dłonie na twoich ramionach i będę całować twoją twarz. Kawałek po kawałku. Obiecaj mi, że mnie nie rozbierzesz, zanim skończę.
|
|
 |
|
A Gdy nagle poczujesz, ze brakuje Ci mnie, zadzwon i powiedz jak Ci cholernie zalezy, a ja jak głupia przybiegnę do Ciebie i obejme Cie najmocniej jak potrafię.
|
|
 |
|
I nie wstydzę się przyznać źe cholernie , bardzo zakręciłeś mi w głowie.
|
|
|
|