 |
|
Doświadczona przez życie, bo Bóg zabrał mi tatę? Nie nazwę tego tak, choć dojrzałam przez tą stratę. Nie mam Mu tego za złe, stojąc tutaj z kwiatem, choć runął świat, bo On był moim światem. Powinnam raczej zacząć to od zdania tego: "jeśli masz tatę, nie ojca, nie starego, szanuj Go błagam, z powodu tak prostego: że nadejdzie czas, gdy odejdzie dnia któregoś." I będzie pusto, zabraknie nawet krzyku, na samą myśl 'coś' ściska mnie w przełyku, nie będę płakać, choć mam to w nawyku, gdy widzę Jego imię z nazwiskiem na pomniku. I mimo, że nie ma poczty w niebie, to i tak możecie pisać listy do siebie. Tato odpisze inaczej, będzie blisko Ciebie, będziesz mógł na Niego liczyć, pomoże w potrzebie. / aniusssia
|
|
 |
|
Problem w tym, że byłam zawsze, dla każdego i o każdej porze. Tylko nieliczni byli wtedy, kiedy ja potrzebowałam pomocy. / aniusssia
|
|
 |
|
Jesteś o krok od szczęścia. Dlaczego się cofasz?/ aniusssia
|
|
 |
|
Jestem ,odrobiną samotności, odrobiną ignorancji ,garścią narzekań
|
|
 |
|
Prawdą jest że nadzieja umiera ostatnia
|
|
 |
|
Powiedział: "nie kocham Cię i nigdy nie kochałem, nie wiem jak to nazwać, chyba pożądaniem, byłaś taka piękna kiedy Cię ujrzałem, ciało było piękne, duszy znać nie chciałem. Dobrze wiesz, że nie mamy motylków, tylko uścisk w spodniach, wiem, że ta prawda nie jest dla Ciebie wygodna, nic nie poradzę, płonę przy Tobie jak pochodnia, odejdę mimo, że seks to nie zbrodnia." Uwierzysz, że to powiedział? Bo mi jakoś trudno. Co Ona miała powiedzieć? Że Jej cholernie smutno? Wolałaby, żeby odszedł, bo uznał Ją za nudną, ubrudził Jej ciało, Ona czuła się brudną. A kiedyś była czysta jak poranna rosa, piękna niebieskooka, o ślicznych blond włosach. To był pierwszy chłopak, z Nim porzuciła 'posag', a On podciął skrzydła, jak siano ścina kosa./ aniusssia
|
|
 |
|
Wygrałam walkę z miłością. Przegrałam wojnę z nieszczęśliwą. / aniusssia
|
|
 |
|
Byłaś dziewczyną,z która mógłby być każdy raper. Paliliśmy jointy i kochaliśmy się na kanapie.
|
|
 |
|
ostiide -> najwspanialsza i najlepsza, dziękuje za wszystko ;* . żegnam..
|
|
 |
|
odchodze z tego konta, odchodze poniewaz sa tu tacy ludzie którzy zbyt bardzo próbują się wpierdolić w moje prywatne zycie :) zainteresowanych nowym kontem zapraszam na priv. i taka mała rada ; nie odzywaj sie jesli gowno wiesz na jakis temat. to tyle. od 8 czerwca 2010 do dzisiaj - miszell.
|
|
 |
|
Kiedyś byłeś osobą z moich marzeń
A teraz jest demonem z moich koszmarów
|
|
|
|