 |
|
, i grzeje ręce przy ogniu wydobywającym się z dyniowego świecznika .
|
|
 |
|
, wchodząc do pustego domu , czuje twoją obecnośc wiem ze poprzedniej nocy byliśmy tu razem .
|
|
 |
|
dziś jest zbyt piękne niebo by pozwolić sobie na jakiekolwiek paranoje.
|
|
 |
|
kurwa weź mnie za rękę, zaprowadź mnie do hipermarketu, oprzyj o półkę z żelkami i zacznij pieprzyć bez opamiętania!
|
|
 |
|
Ona nie chciała się narzucać. On nie chciał Jej za bardzo komplikować życia sobą. Tak jakby nie wiedzieli, że znaczą dla siebie więcej niż wszystko.
|
|
 |
|
I z tak zwanych znajomych wypłynie najgorsze ścierwo
Pierdol dwulicowców, fałszywi koledzy
Cieszą ryj jak Cię widzą, po czym wbiją nóż w plecy
Poszukiwacze hecy, w głowach mają pusto
Patrząc na gówno w kiblu, pewnie myślą, że to lustro // Słoń
|
|
 |
|
Prosiaczek zapierdolił poduszkę Kubusiowi i poszedł spać. - teraz prawdziwych przyjaciół nie ma nawet w bajkach
|
|
 |
|
Szanuj wspomnienia, nigdy nie wystawiaj ich na próbę, bo tylko one nie odchodzą tak, jak ludzie
|
|
 |
|
Zapytałam nieznajomego mężczyznę (ok. 40) czy mogę skorzystać z jego telefonu. Zgodził się, oczywiście wypytał do kogo, powiedziałam że do chłopaka. Zaczęło się kazanie - żebym nigdy nie okazała mu jak bardzo go kocham, bo to chamsko wykorzysta. Nie posłuchałam, dzisiaj płaczę...
|
|
|
|