 |
|
i dzwonił ostry, spytał jak dni mijają
chciałem powiedzieć cześć, ale mnie zatkało
|
|
 |
|
muszę powiedzieć cześć, to ważne w sumie
zawsze tak mówię bo żegnać się nie umiem, rozumiesz?
|
|
 |
|
chciałem być z tobą, mogłem być obok
niby mam łeb na karku lecz nie mogę żyć z głową
|
|
 |
|
Ogólnie to nic takiego interesującego się nie dzieje. Codziennie to samo. Starzeje się z każdym dniem i nic z tym zrobić się nie da. Z dnia na dzień jestem coraz bardziej tym wszystkim zmęczona i nic mi się nie chce. W sumie to tylko jedna rzecz mnie ciągnie w górę. Ale, nie ma się co dziwić. Trzeba sobie radzić mimo wszystko.
|
|
 |
|
Chodź i złap mnie za rękę, zabiorę Cię gdzieś, gdzie słońce mija księżyc, gdzieś, gdzie nigdy nie zabraknie nam powietrza.
|
|
 |
|
Gdybym miała pić za każdy mój błąd, uwierz mi - nie trzeźwiałabym.
|
|
 |
|
Gdy przetniesz linę to alpinista spadnie,
Nic już kurwa bracie nie jest tak jak dawniej.
|
|
 |
|
Pragnę spokoju, nie chcę nic więcej,
|
|
 |
|
Nikt nie ma czystych rąk i to nie kwestia mydła.
|
|
 |
|
Jak narazie w życiu dorobiłem się tylko problemów.
|
|
 |
|
przy każdym oddechu czuje te żyletki w krtani,
świat ma chyba za nic, że jesteśmy na nim
już tyle lat, niby nic przy wieczności,
życie ma wiele wad, poprzez strach, aż do złości.
kocham je, nie rzucę nigdy, Ty też nie,
choć w każdy dzień oddycham krwistym powietrzem,
|
|
|
|