 |
|
Bandyta wpada do tramwaju i krzyczy: - Nie ruszać się, to jest napad! Jakiś pasażer z ulgą: - Kurwa, aleś mnie pan wystraszył już myślałem, że to kanary.
|
|
 |
|
to nie chwila rozstania jest straszna tylko czas który następuje po niej
|
|
 |
|
jego oczu, głosu i uśmiechu nie można było pomylić z żadnym innym. zwracał na siebie uwagę wszystkim co robił, choć robił tak niewiele. jego spojrzenie, które niby było całkowicie niewinne, w rzeczywistości wypalało dziurę w ubraniu. jego głos, którego nie dało się przeoczyć nawet wśród kilkudziesięciu osób na sali. jego uśmiech, który działał na moje nogi, krzycząc że mam się zatrzymać. manipulował mną, a mnie to tak cholernie kręciło. /happylove
|
|
 |
|
oddam wszystko by czuć Twą bliskość, bo ja i Ty to coś więcej niż chemia. / Pelson
|
|
 |
|
zabiorę Cię do krainy mojej miłości, gdzie nie ma znajomych fałszu i zazdrości. / Borixon
|
|
 |
|
nikt nie chcę być samotny, dziś chciałbym Cię przytulić, zwariować właśnie z Tobą. | Peja
|
|
 |
|
ja potrzebuję Ciebie mam nadzieję, że wiesz i mam nadzieję, że Ty potrzebujesz mnie też. | RR Brygada.
|
|
 |
|
Stoję tu sama, gotowa poświęcić dla Ciebie wszystko ♥
|
|
 |
|
to koniec. zabiliśmy w sobie wszystko. / happysad.
|
|
 |
|
pchnij mnie kuchennym nożem. / Happysad.
|
|
 |
|
Nie zliczysz, ile razy mówiłaś, że jest okej, a tak naprawdę rozpierdalało cię od środka. Nie zliczysz, ile razy uśmiechnęłaś się, chociaż miałaś ochotę płakać jak dziecko. Nie zliczysz, ile razy oszukiwałaś samą siebie, że on cię kocha. Nie zliczysz, ile razy spierdoliłaś coś, na czym ci cholernie zależało. Nie zliczysz, ile razy miałaś ochotę umrzeć, zapaść się pod ziemię, po prostu zniknąć. Nie zliczysz, ile razy tak bardzo pragnęłaś być szczęśliwa, a za każdym razem znowu coś stawało ci na drodze. Pewnych rzeczy nie da się policzyć, bo niektóre błędy popełniamy zbyt często.
|
|
 |
|
wciąż to robisz. Ten mętlik, którego nie potrafię opanować.
|
|
|
|