głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika monijkaa

  no i słyszę dziwne odgłosy  wyglądam przez okno. ON. jebłam  spodziewałabym się Go wszędzie  ale nie za moim oknem.   obserwuje Cię.   weźweź.   chodź po domu w ciuchach!   oj  dziwne odgłosy!   nie wyglądaj  to Jego ludzie.   rozmowa with friend.

definicjamiloscii dodano: 25 lipca 2011

- no i słyszę dziwne odgłosy, wyglądam przez okno. ON. jebłam, spodziewałabym się Go wszędzie, ale nie za moim oknem. - obserwuje Cię. - weźweź. - chodź po domu w ciuchach! - oj, dziwne odgłosy! - nie wyglądaj, to Jego ludzie. / rozmowa with friend.

miło byłoby znaleźć faceta  który lubi prasować  robić śniadania do łóżka  wypić lampkę czerwonego wina przed snem. ubóstwia wspólne kąpiele  nie ma nic przeciwko kilkugodzinnym wylegiwaniu się przed telewizorem przy tanim romansidle. jednakże mogę poprzestać na Nim   z tą paczką fajek w tylnej kieszeni jeansów  szeroką bluzą i wielgaśnym sercem  które bije tylko dla mnie.

definicjamiloscii dodano: 25 lipca 2011

miło byłoby znaleźć faceta, który lubi prasować, robić śniadania do łóżka, wypić lampkę czerwonego wina przed snem. ubóstwia wspólne kąpiele, nie ma nic przeciwko kilkugodzinnym wylegiwaniu się przed telewizorem przy tanim romansidle. jednakże mogę poprzestać na Nim - z tą paczką fajek w tylnej kieszeni jeansów, szeroką bluzą i wielgaśnym sercem, które bije tylko dla mnie.

na dobrą sprawę problem nie tkwił w tym  że był tak bezczelny  cholernie arogancki i nie raz płakałam przez Niego po nocach. zwyczajnie nie potrafiłam nie spiąć wszystkich mięśni  kiedy mnie przytulał  nie umiałam swobodnie oddychać  gdy zaczynał mnie całować. mimo Jego zapewnień  że się zmienił   na przestrzeni okresu przez jaki Go poznawałam  stracił moje zaufanie i wciąż bałam się  iż zaraz po odprowadzenie mnie pod dom  a nuż pójdzie do innej.

definicjamiloscii dodano: 25 lipca 2011

na dobrą sprawę problem nie tkwił w tym, że był tak bezczelny, cholernie arogancki i nie raz płakałam przez Niego po nocach. zwyczajnie nie potrafiłam nie spiąć wszystkich mięśni, kiedy mnie przytulał, nie umiałam swobodnie oddychać, gdy zaczynał mnie całować. mimo Jego zapewnień, że się zmienił - na przestrzeni okresu przez jaki Go poznawałam, stracił moje zaufanie i wciąż bałam się, iż zaraz po odprowadzenie mnie pod dom, a nuż pójdzie do innej.

lubiłam Jego lekko rozchylone wargi  kiedy wypuszczał na moją twarz drażniące ciepło połączone z dymem nikotynowym. lubiłam Jego dłonie  które tak bezwiednie i naturalnie spoczywały na moich biodrach. jednak najpiękniejsze było to beztroskie 'kocham Cię' wypowiedziane z tą charakterystyczną nutą szczęścia w głosie.

definicjamiloscii dodano: 25 lipca 2011

lubiłam Jego lekko rozchylone wargi, kiedy wypuszczał na moją twarz drażniące ciepło połączone z dymem nikotynowym. lubiłam Jego dłonie, które tak bezwiednie i naturalnie spoczywały na moich biodrach. jednak najpiękniejsze było to beztroskie 'kocham Cię' wypowiedziane z tą charakterystyczną nutą szczęścia w głosie.

żeby przetrwać  musisz nauczyć się żyć bez niczego. pierwszy umiera optymizm  po nim miłość  na końcu nadzieja. mimo to musisz trwać.

wychujalicie dodano: 25 lipca 2011

żeby przetrwać, musisz nauczyć się żyć bez niczego. pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. mimo to musisz trwać.

w jej uśmiechu znajdowało się więcej promieni niż w całym słońcu. te promienie wyciągały go z gęstniejącego cienia   ale on tego nie chciał. mimo iż lubił ten uśmiech  to kochał swój cień.

wychujalicie dodano: 25 lipca 2011

w jej uśmiechu znajdowało się więcej promieni niż w całym słońcu. te promienie wyciągały go z gęstniejącego cienia - ale on tego nie chciał. mimo iż lubił ten uśmiech, to kochał swój cień.

nasycam się Twoimi słowami  każdym najmniejszym drżeniem powietrza z ust. to takie piękne.

wychujalicie dodano: 25 lipca 2011

nasycam się Twoimi słowami, każdym najmniejszym drżeniem powietrza z ust. to takie piękne.

patrzyłam na Niego i czułam taką ogromną pustkę.. nie ma już między nami niczego. pusto  nic  zero. to takie smutne. nie potrafimy ze sobą rozmawiać. chciałabym mu zadać mnóstwo pytań  przecież o tylu sprawach milczymy już całą wieczność. a zostało jeszcze tylko niedokończonych spraw  rozmów  oddechów  dotyków.. wszystko musimy zwyczajnie zostawić?

wychujalicie dodano: 25 lipca 2011

patrzyłam na Niego i czułam taką ogromną pustkę.. nie ma już między nami niczego. pusto, nic, zero. to takie smutne. nie potrafimy ze sobą rozmawiać. chciałabym mu zadać mnóstwo pytań, przecież o tylu sprawach milczymy już całą wieczność. a zostało jeszcze tylko niedokończonych spraw, rozmów, oddechów, dotyków.. wszystko musimy zwyczajnie zostawić?

jest tylko jeden powód  dla którego wiem jaki jest dzień tygodnia. ten powód to czekanie. czekanie na każdy piątek  czekanie na piątkowe spotkania z Tobą.

wychujalicie dodano: 25 lipca 2011

jest tylko jeden powód, dla którego wiem jaki jest dzień tygodnia. ten powód to czekanie. czekanie na każdy piątek, czekanie na piątkowe spotkania z Tobą.

kiedyś czekałam na każdy moment  gdy tylko się pojawisz.  teraz  mając świadomość  że kogoś masz  robię wszystko   żeby na Ciebie nie wpaść...

wychujalicie dodano: 25 lipca 2011

kiedyś czekałam na każdy moment, gdy tylko się pojawisz. teraz, mając świadomość, że kogoś masz, robię wszystko, żeby na Ciebie nie wpaść...

to nie jest tak  że ja już nie pamiętam. pamiętam każdą przepłakaną przez Niego noc  pamiętam po jakich słowach płakałam najbardziej. każdą obietnicę nadal noszę w sobie z nadzieją  że jeszcze kiedyś ją spełni. każdy szept  każde wypowiedziane prosto w oczy słowa odtwarzam czasami w pamięci  nikomu o tym nie mówiąc. pamiętam jak mnie przytulał  jak trzymał za rękę  jak utwierdzał w przekonaniu  że kocha. pamiętam jak odszedł  nic nie wyjaśniając. jak kłamiąc prosto w twarz układał sobie życie z inną.

wychujalicie dodano: 25 lipca 2011

to nie jest tak, że ja już nie pamiętam. pamiętam każdą przepłakaną przez Niego noc, pamiętam po jakich słowach płakałam najbardziej. każdą obietnicę nadal noszę w sobie z nadzieją, że jeszcze kiedyś ją spełni. każdy szept, każde wypowiedziane prosto w oczy słowa odtwarzam czasami w pamięci, nikomu o tym nie mówiąc. pamiętam jak mnie przytulał, jak trzymał za rękę, jak utwierdzał w przekonaniu, że kocha. pamiętam jak odszedł, nic nie wyjaśniając. jak kłamiąc prosto w twarz układał sobie życie z inną.

patrzysz na niego z miłością ale i z obrzydzeniem. Kochasz go i nienawidzisz. pragniesz widzieć go codziennie ale   gdy tylko zobaczysz go z kimś innym nie chcesz nawet spojrzeć w jego stronę. miłość to paradoks.

wychujalicie dodano: 25 lipca 2011

patrzysz na niego z miłością ale i z obrzydzeniem. Kochasz go i nienawidzisz. pragniesz widzieć go codziennie ale , gdy tylko zobaczysz go z kimś innym nie chcesz nawet spojrzeć w jego stronę. miłość to paradoks.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć