 |
|
wiesz, jak ciężko iść do przodu przed oczami mając wczoraj?
|
|
 |
|
Nie jestem typowa, pisk opon nie robi na mnie wrażenia, w przeciwieństwie do cichego odgłosu buziaka w szyję. zamiast wypchanego po brzegi portfela wolę widzieć Twój szczery uśmiech, od ucha do ucha. niełatwo zdobyć moje uznanie, bijąc się z jakimś typem w klubie, troche zioła spalonego razem bardziej mnie przekonuje. Twoje błyskotki na szyi i nadgarstku nie potrafią mnie tak zaczarować, jak Twoje spojrzenie pełne blasku. Nie Twoje przekleństwa czynią Cię, moim zdaniem, mężczyzną, lecz sposób, w jaki potrafisz mnie objąć, gdy się boję. nie cieszy mnie, gdy przez telefon mówisz kumplowi, że jesteś gdzieś ze mną, prawdziwą radość sprawisz, gdy mijając go nie wypuścisz mej dłoni z uścisku. nie musisz zabierać mnie na kolacje przy świecach, w zupełności wystarczy pośpiesznie zjedzony hamburger w Twoim towarzystwie. nie kupisz mnie drogimi prezentami, ale za jedno " KOCHAM CIĘ MAŁA " jestem skłonna oddać Ci cały swój świat
|
|
 |
|
piję wino, palę skręty z kolegami. wpadnij kiedyś poniszczyć się z nami
|
|
 |
|
odchodzisz,wracasz,odchodzisz,wracasz - i tak w kółko. a wiesz , że ja też mam coś takiego w klatce piersiowej potocznie zwanego sercem , i wiesz , że czasem też coś czuję ? no własnie, więc przestań się mną bawić - bo ja też to potrafię.
|
|
 |
|
- mamusiu, co znaczą te krzyże przy drodze?
-to znaczy kochanie, że Bóg musiał z kimś nagle bardzo poważnie porozmawiać.
|
|
 |
|
dobrze wiem, że lepiej będzie dla mnie jeżeli już o Tobie zapomnę lecz to jest tak cholernie trudne . szczerze mówiąc , nie wiem czy czekać tak jak chciałeś czy może spróbować szczęścia z innym . boję się tylko wyrzutów sumienia, okłamując że go naprawdę kocham wciąż myśląc o Tobie i tego że go zranię , nie uda się . a więc poczekam na dalszy rozwój wydarzeń, w końcu już zapomniałam jak wygląda szczęście, przyzwyczaiłam się
|
|
 |
|
i jak zawsze - to musiało się tak skończyć.
żaden happy end, raczej bad end.
|
|
 |
|
perfekcyjnie usunęła go z pamięci. nazajutrz nie pamiętała już nawet imienia.
|
|
 |
|
' po ogarnięciu zaspania, porannej toalety, ciuchów i transportu - wchodzę do tego budynku potocznie nazywanego szkołą i pierwsza myśl jaka mi się nasuwa to ' co ja tu do chuja robię ?
|
|
 |
|
Bo dla mnie bez marzeń, żyć człowiekowi nie warto!
|
|
 |
|
Dopóki wybierasz, wszystko pozostaje mozliwe.
|
|
|
|