 |
|
Wpisy są na podstawie wydarzeń, które dotyczą mojej osoby. Są otulane moimi wyobrażeniami. Nie znasz mnie. Nic nie wiesz o mnie. Pisząc wpisy używam skrótów myślowych. Nie piszę dla Ciebie tylko dla siebie, więc mam w dupie styl, którego używam. Ja rozumiem te wpisy a styl w jakim to piszę mi odpowiada. Więc szanowna pani 'wyznajmilosc' oszczędź mi wieśniackich tekstów w stylu 'jesteś robiony świeczką' i odejdź. Krzyż na drogę. Miłego wylogowywania.
|
|
 |
|
Zaufać? Robiłem to zawsze, gdy był trzeźwy. Teraz z tym skończyłem. Jednak uważam, że życie na razie jest na najlepszej drodze ku osiągnięciu wierzchołka sinusoidy szczęścia. Wiem, że nie będzie ono trwało wiecznie. Jebany cykl zmiany mojego stanu emocjonalnego zbudowany na postawie czynnika zewnętrznego, do którego jestem się w stanie tylko dostosować. Nie mogę go zmusić żeby nie pił. Mogę jedynie próbować mieć wyjebane. Wtedy cykl unormuje się. Jeszcze trochę i uśmiech nie będzie znikał z mojej twarzy.
|
|
 |
|
Nie martw się. Ty też spadniesz na dno. Z tą różnicą, że nie wydostaniesz się z niego. Wiesz dlaczego? Bo to już kolejny koleś, na którym się przejedziesz. Nie dasz sobie rady. Nie masz nikogo kto mógłby Ci pomóc. Nie zlituję się nad Tobą. Nikt nie zlituję się nad Tobą. Dlaczego? Bo Ty potraktowałaś ją jak nic niewartą szmatą. Tylko podejdę do krawędzi dołu w którym będziesz, pomacham z góry, splunę Ci na twarz i z cwaniackim uśmieszkiem powiem: 'mam wylane kochanie'. Potem odejdę. Ty zostaniesz jedynie z częścią tego co po mnie pozostało - niewielką ilością mela. Tylko na tyle zasługujesz.
|
|
 |
|
kiedyś Ci opowiem, jak puste były wieczory bez Ciebie.
gdy za towarzystwo robiła muzyka,
herbata, koc i Twoje zdjęcie.
powiem Ci, jak smakowały moje łzy i tęsknota,
której nie dało się opisać słowami,
że nawet pomarańcze traciły smak..
|
|
 |
|
Dzisiaj, całkiem przypadkiem zobaczyłam Twoje zdjęcie. Poczułam takie małe ukłucie, ale zajęłam się czymś innym i kompletnie zapomniałam. Tak kochanie, już nie jesteś królem mojego życia. Teraz ja rządzę swoim światem.
|
|
 |
|
i nie wmawiaj mi, że teraz będę szczęśliwsza.
nie ma niczego głupszego niż odchodzenie dla
'czyjegoś dobra'.
pieprze takie dobro.
|
|
 |
|
to nie o mnie, bo ja mam ambicję i żadne porażki nie są oczywiste.
|
|
|
|