głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika moew

: :  teksty wercia___ dodał komentarz: :):* do wpisu 3 lipca 2011
miłości nie kupisz  tak samo jak mnie.

wercia___ dodano: 2 lipca 2011

miłości nie kupisz, tak samo jak mnie.

CZ.65.. gdy się znowu całowałam z tylerem  moja rana na brzuchu zaczęła mnie boleć  piec i swędzieć  jednocześnie zabierając mi przy tym apetyt. nie chciałam martwić mojego chłopaka i moich braci  dlatego próbowałam nie zwracać na to uwagi. lecz rana dawała się we znaki i tyler zauważył  że coś się dzieje. wiedział  że to ta rana  czuł mój ból i nawet jeśli coś przed nim ukrywałam  zawsze się o tym dowiadywał  prędzej czy później.  co ci jest? to ta rana? spytał. pokiwałam głową.  chcesz się pożywić? spytał ponownie.  nie jestem głodna  nawet nie mam ochoty jeść  ta rana wysysa ze mnie życie  powiedziałam.  ej  a pamiętasz wtedy jak wilkołak cię ugryzł i moja krew ci pomogła? odrzekł.  pamiętam  odpowiedziałam. mój chłopak dał mi swoją krew  gdy w tym czasie przyszedł damon.  co tutaj się dzieje? pogorszyło jej się? spytał. tyler tylko kiwnął głową.  odpocznij teraz  rzekł tyler i poszedł z damonem do salonu  gdyż czekali tam na nich stefano i elena.

wercia___ dodano: 2 lipca 2011

CZ.65.. gdy się znowu całowałam z tylerem, moja rana na brzuchu zaczęła mnie boleć, piec i swędzieć, jednocześnie zabierając mi przy tym apetyt. nie chciałam martwić mojego chłopaka i moich braci, dlatego próbowałam nie zwracać na to uwagi. lecz rana dawała się we znaki i tyler zauważył, że coś się dzieje. wiedział, że to ta rana, czuł mój ból i nawet jeśli coś przed nim ukrywałam, zawsze się o tym dowiadywał, prędzej czy później. -co ci jest? to ta rana? spytał. pokiwałam głową. -chcesz się pożywić? spytał ponownie. -nie jestem głodna, nawet nie mam ochoty jeść, ta rana wysysa ze mnie życie, powiedziałam. -ej, a pamiętasz wtedy jak wilkołak cię ugryzł i moja krew ci pomogła? odrzekł. -pamiętam, odpowiedziałam. mój chłopak dał mi swoją krew, gdy w tym czasie przyszedł damon. -co tutaj się dzieje? pogorszyło jej się? spytał. tyler tylko kiwnął głową. -odpocznij teraz, rzekł tyler i poszedł z damonem do salonu, gdyż czekali tam na nich stefano i elena.

CZ.64..  a dlaczego to się nie goi? spytał.  nie wiem  odpowiedziałam.  jeśli jutro to nie będzie się goić  to wiesz  że będziesz musiała pić więcej krwi? powiedział tyler.  yhym  odrzekłam.  i będziesz musiała uważać na siebie  dodał.  zapomnij o mojej ranie  chociaż przez tą noc  powiedziałam. zaczęłam całować tylera  próbując nie zwracać uwagi na to  że za chwilę ktoś przyjdzie. wkurzyłam się  bo damon przyszedł. najpierw rzuciłam go poduszką  potem podeszłam do niego.  czy możesz stąd łaskawie pójść? spytałam z wkurzoną miną. tyler kiwnął głową do damona i mój brat sobie poszedł. dla mnie ten znak oznaczał  że ma iść  a tak na prawdę  oznaczało to  że mój chłopak dowiedział się o tej ranie i wie kto mi ją zrobił. w ogóle nie rozumiem wampirów  z tym  że jestem cenniejsza dla nich  niż dziewczyna mojego brata. przecież jestem taka sama  jak reszta wampirów. ale dobra  skończyłam już z tym tematem.

wercia___ dodano: 1 lipca 2011

CZ.64.. -a dlaczego to się nie goi? spytał. -nie wiem, odpowiedziałam. -jeśli jutro to nie będzie się goić, to wiesz, że będziesz musiała pić więcej krwi? powiedział tyler. -yhym, odrzekłam. -i będziesz musiała uważać na siebie, dodał. -zapomnij o mojej ranie, chociaż przez tą noc, powiedziałam. zaczęłam całować tylera, próbując nie zwracać uwagi na to, że za chwilę ktoś przyjdzie. wkurzyłam się, bo damon przyszedł. najpierw rzuciłam go poduszką, potem podeszłam do niego. -czy możesz stąd łaskawie pójść? spytałam z wkurzoną miną. tyler kiwnął głową do damona i mój brat sobie poszedł. dla mnie ten znak oznaczał, że ma iść, a tak na prawdę, oznaczało to, że mój chłopak dowiedział się o tej ranie i wie kto mi ją zrobił. w ogóle nie rozumiem wampirów, z tym, że jestem cenniejsza dla nich, niż dziewczyna mojego brata. przecież jestem taka sama, jak reszta wampirów. ale dobra, skończyłam już z tym tematem.

a tego pana z mojego tła  to ja kocham.

wercia___ dodano: 1 lipca 2011

a tego pana z mojego tła, to ja kocham.

nieskończona niepewność.

wercia___ dodano: 1 lipca 2011

nieskończona niepewność.

kocham cię  jak mydło  kamień.

wercia___ dodano: 30 czerwca 2011

kocham cię, jak mydło, kamień.

22 22   to napisz chociaż  głupku.

wercia___ dodano: 30 czerwca 2011

22;22 - to napisz chociaż, głupku.

lubię tego pana z mojego tła.

wercia___ dodano: 30 czerwca 2011

lubię tego pana z mojego tła.

CZ.63.. skapnął się  że coś mnie boli i wiedział  że jest to gdzieś w okolicach brzucha.  ej  co się stało? spytał.  nic  odpowiedziałam. tyler  poszedł do kuchni  do damona  aby z nim porozmawiać.  damon  twoja siostra ma ranę i nie chce tego pokazać i nie wiem jak mam ją do tego zmusić  odrzekł.  ale nawet gdyby miała  to powinna jej się zagoić  natychmiast  powiedział.  no widocznie  nie goi się jej to  odpowiedział.  idź do niej  wymyślisz coś  na pewno  rzekł. przyszedł do mnie  zaczął mnie całować  jednocześnie kombinując jak mnie zmusić  abym powiedziała mu o tej ranie na brzuchu.  zaraz wracam  powiedział tyler  udając  że musi gdzieś iść  a stał za ścianą sypialni. myśląc  że tyler poszedł  poszłam przebrać bluzkę  gdyż ta była cała we krwi. gdy się przebierałam  tyler zobaczył tą ranę i natychmiast podszedł do mnie.  widziałem tą ranę  kiedy i gdzie to się stało i dlaczego to się nie goi? spytał.  wtedy.. rzekłam.  no? powiedział.  wtedy kiedy zabiłam tego wampira  odrzekłam.

wercia___ dodano: 30 czerwca 2011

CZ.63.. skapnął się, że coś mnie boli i wiedział, że jest to gdzieś w okolicach brzucha. -ej, co się stało? spytał. -nic, odpowiedziałam. tyler, poszedł do kuchni, do damona, aby z nim porozmawiać. -damon, twoja siostra ma ranę i nie chce tego pokazać i nie wiem jak mam ją do tego zmusić, odrzekł. -ale nawet gdyby miała, to powinna jej się zagoić, natychmiast, powiedział. -no widocznie, nie goi się jej to, odpowiedział. -idź do niej, wymyślisz coś, na pewno, rzekł. przyszedł do mnie, zaczął mnie całować, jednocześnie kombinując jak mnie zmusić, abym powiedziała mu o tej ranie na brzuchu. -zaraz wracam, powiedział tyler, udając, że musi gdzieś iść, a stał za ścianą sypialni. myśląc, że tyler poszedł, poszłam przebrać bluzkę, gdyż ta była cała we krwi. gdy się przebierałam, tyler zobaczył tą ranę i natychmiast podszedł do mnie. -widziałem tą ranę, kiedy i gdzie to się stało i dlaczego to się nie goi? spytał. -wtedy.. rzekłam. -no? powiedział. -wtedy kiedy zabiłam tego wampira, odrzekłam.

CZ.62..  kusząca propozycja  lecz ja bym wolał was obie  chociaż siostra wampirów jest bardziej cenniejsza  niż dziewczyna wampira  która jest człowiekiem. dobra  zgadzam się na ten układ  ale elenę dopiero wypuszczę kiedy będziesz koło mnie  rzekł wampir. kiedy byłam już koło niego wystarczająco blisko  wypuścił mojego brata dziewczynę.  od zawsze marzyłem  aby zdobyć siostrę braci salvatore. to było proste  powiedział wampir.  zbyt proste  odpowiedziałam i wbiłam mu kołek w serce  lecz wampir zdążył zadać mi jeszcze bardzo mocny cios w brzuch. podbiegłam do tylera.  widzisz  mówiłam  że się uda  rzekłam. kiedy wracaliśmy do domu  elena podziękowała mi  za uratowanie jej życia. gdy byliśmy już w mieszkaniu  ja poszłam do swojej sypialni  usiąść się na łóżko  a damon z tylerem poszli do kuchni  a stefano i elena do salonu. gdy byłam sama  musiałam zobaczyć moją ranę na brzuchu  źle to wyglądało. gdy tyler wszedł  pierw mnie przytulił  słysząc w moich myślach  krótkie 'ała'.

wercia___ dodano: 30 czerwca 2011

CZ.62.. -kusząca propozycja, lecz ja bym wolał was obie, chociaż siostra wampirów jest bardziej cenniejsza, niż dziewczyna wampira, która jest człowiekiem. dobra, zgadzam się na ten układ, ale elenę dopiero wypuszczę kiedy będziesz koło mnie, rzekł wampir. kiedy byłam już koło niego wystarczająco blisko, wypuścił mojego brata dziewczynę. -od zawsze marzyłem, aby zdobyć siostrę braci salvatore. to było proste, powiedział wampir. -zbyt proste, odpowiedziałam i wbiłam mu kołek w serce, lecz wampir zdążył zadać mi jeszcze bardzo mocny cios w brzuch. podbiegłam do tylera. -widzisz, mówiłam, że się uda, rzekłam. kiedy wracaliśmy do domu, elena podziękowała mi, za uratowanie jej życia. gdy byliśmy już w mieszkaniu, ja poszłam do swojej sypialni, usiąść się na łóżko, a damon z tylerem poszli do kuchni, a stefano i elena do salonu. gdy byłam sama, musiałam zobaczyć moją ranę na brzuchu, źle to wyglądało. gdy tyler wszedł, pierw mnie przytulił, słysząc w moich myślach, krótkie 'ała'.

CZ.61..  elena jest człowiekiem  ja jestem wampirem  więc elena w każdej chwili może zginąć  powiedziałam  gdy wtedy zadzwonił telefon. odebrałam.  słucham  rzekłam.  mam twojego brata dziewczynę  jeśli chce ją odzyskać  niech przyjdzie do lasu  odrzekł i się rozłączył.  co chciał? spytał tyler.  weźcie nie udawajcie  że nie podsłuchiwaliście  odpowiedziałam.  dobra  to ja pójdę  powiedział stefano.  ja pójdę  bo dla was elena jest ważniejsza  niż ja  więc zrobię z nim układ a potem go zabiję i koniec kropka  odrzekłam.  ale pójdziemy z tobą i w ogóle elena nie jest ważniejsza od naszej siostry! rzekł damon.  damon i taki tak ci nie wierzę  okej  możecie iść ze mną  ale ja idę pierwsza  odpowiedziałam. gdy dotarliśmy na miejsce  stefano i damon stali z tyłu  a tyler koło mnie.  z chęcią bym się nią teraz pożywił  rzekł wampir.  spokojnie  stefano  powiedziałam  a potem dodałam jeszcze.  zawrzyjmy układ  ja za elenę.

wercia___ dodano: 30 czerwca 2011

CZ.61.. -elena jest człowiekiem, ja jestem wampirem, więc elena w każdej chwili może zginąć, powiedziałam, gdy wtedy zadzwonił telefon. odebrałam. -słucham, rzekłam. -mam twojego brata dziewczynę, jeśli chce ją odzyskać, niech przyjdzie do lasu, odrzekł i się rozłączył. -co chciał? spytał tyler. -weźcie nie udawajcie, że nie podsłuchiwaliście, odpowiedziałam. -dobra, to ja pójdę, powiedział stefano. -ja pójdę, bo dla was elena jest ważniejsza, niż ja, więc zrobię z nim układ a potem go zabiję i koniec kropka, odrzekłam. -ale pójdziemy z tobą i w ogóle elena nie jest ważniejsza od naszej siostry! rzekł damon. -damon i taki tak ci nie wierzę, okej, możecie iść ze mną, ale ja idę pierwsza, odpowiedziałam. gdy dotarliśmy na miejsce, stefano i damon stali z tyłu, a tyler koło mnie. -z chęcią bym się nią teraz pożywił, rzekł wampir. -spokojnie, stefano, powiedziałam, a potem dodałam jeszcze. -zawrzyjmy układ, ja za elenę.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć