głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika moew

CZ.86.. wtedy napisałam do stefana smsa z treścią 'nie martwcie się o mnie  ze mną jest wszystko okej  jutro będę w domu  a jeśli mnie nie będzie to nie szukajcie mnie  bo możecie zginąć.'  moi bracia nie przyjdą  powiedziałam.  zobaczymy  odpowiedział.  wiesz co? nie wiem dlaczego chciałam  abyś mnie przemienił. mogłeś mnie od razu zabić. przecież nie zakochałeś się we mnie od pierwszego wejrzenia  powiedziałam.  prawda  gdy cię pierwszy raz zobaczyłem  spytałem się ciebie o chodzenie  a ty się zgodziłaś. wtedy tobą manipulowałem  kosztowałem twojej krwi  ale potem zrozumiałem  że tak na prawdę cię kocham i że bardzo mi na tobie zależy  odpowiedział tyler.  i wtedy wmówiłeś mi  że chcę być wampirem i mnie przemieniłeś? spytałam.  tak  odrzekł.  normalnie zajebiście  powiedziałam wkurzona.  przepraszam  rzekł.  za późno na przeprosiny  mogłeś mnie nie przemieniać i mną nie manipulować  może wtedy bym była szczęśliwsza  gdybyś był ze mną bardziej szczery   odpowiedziałam.

wercia___ dodano: 4 sierpnia 2011

CZ.86.. wtedy napisałam do stefana smsa z treścią 'nie martwcie się o mnie, ze mną jest wszystko okej, jutro będę w domu, a jeśli mnie nie będzie to nie szukajcie mnie, bo możecie zginąć.' -moi bracia nie przyjdą, powiedziałam. -zobaczymy, odpowiedział. -wiesz co? nie wiem dlaczego chciałam, abyś mnie przemienił. mogłeś mnie od razu zabić. przecież nie zakochałeś się we mnie od pierwszego wejrzenia, powiedziałam. -prawda, gdy cię pierwszy raz zobaczyłem, spytałem się ciebie o chodzenie, a ty się zgodziłaś. wtedy tobą manipulowałem, kosztowałem twojej krwi, ale potem zrozumiałem, że tak na prawdę cię kocham i że bardzo mi na tobie zależy, odpowiedział tyler. -i wtedy wmówiłeś mi, że chcę być wampirem i mnie przemieniłeś? spytałam. -tak, odrzekł. -normalnie zajebiście, powiedziałam wkurzona. -przepraszam, rzekł. -za późno na przeprosiny, mogłeś mnie nie przemieniać i mną nie manipulować, może wtedy bym była szczęśliwsza, gdybyś był ze mną bardziej szczery, odpowiedziałam.

CZ.85.. kiedy damon poszedł na dół  ja wyszłam z domu przez okno  gdyż musiałam za wszelką cenę pożywić się jakimś człowiekiem. poszłam do lasu  bo myślałam  że będą tam jacyś ludzie o tej porze. myliłam się. kiedy chciałam już wracać  spotkałam dwóch ludzi  lecz to nie byli ludzie  lecz wampiry. gdy podeszli do mnie wstrzyknęli mi werbenę w organizm  aby mnie osłabić. obudziłam się dopiero w jakieś piwnicy. nie wiedziałam kto  ale gdy mój były chłopak tyler przyszedł  wiedziałam o co chodzi.   dlaczego mnie tu zamknąłeś? spytałam.  bo nie chcę  abyś mi przeszkadzała jak będę zabijał twoich braci  a potem będziemy żyli razem długo i szczęśliwie  odpowiedział.  że co? wypuść mnie! nie wrócę do ciebie i zrozum to w końcu! a jeśli zabijesz damona i stefana to pożałujesz tego  zobaczysz  odrzekłam. tyler  wcale się nie przestraszył  bo wiedział  że jeżeli mnie nie wypuści to on  sam będzie bezpieczny.

wercia___ dodano: 4 sierpnia 2011

CZ.85.. kiedy damon poszedł na dół, ja wyszłam z domu przez okno, gdyż musiałam za wszelką cenę pożywić się jakimś człowiekiem. poszłam do lasu, bo myślałam, że będą tam jacyś ludzie o tej porze. myliłam się. kiedy chciałam już wracać, spotkałam dwóch ludzi, lecz to nie byli ludzie, lecz wampiry. gdy podeszli do mnie wstrzyknęli mi werbenę w organizm, aby mnie osłabić. obudziłam się dopiero w jakieś piwnicy. nie wiedziałam kto, ale gdy mój były chłopak tyler przyszedł, wiedziałam o co chodzi. -dlaczego mnie tu zamknąłeś? spytałam. -bo nie chcę, abyś mi przeszkadzała jak będę zabijał twoich braci, a potem będziemy żyli razem długo i szczęśliwie, odpowiedział. -że co? wypuść mnie! nie wrócę do ciebie i zrozum to w końcu! a jeśli zabijesz damona i stefana to pożałujesz tego, zobaczysz, odrzekłam. tyler, wcale się nie przestraszył, bo wiedział, że jeżeli mnie nie wypuści to on, sam będzie bezpieczny.

taka była nasza przyszłość   nic niewarta.

wercia___ dodano: 3 sierpnia 2011

taka była nasza przyszłość - nic niewarta.

miałeś rację. nie byliśmy dla siebie przeznaczeni.

wercia___ dodano: 3 sierpnia 2011

miałeś rację. nie byliśmy dla siebie przeznaczeni.

CZ.84.. obiecałam im to  lecz ta obietnica nie była taka w stu procentach  to znaczy mieszkałam z nimi  ale kiedy chciałam iść do kogoś na noc to wychodziłam  bądź czasami wracałam do domu po trzech dniach. denerwowałam ich  ale dla nich tylko się liczyło  abym wracała cała i zdrowa. chcieli mnie za wszelką cenę zmienić  bo robiłam się zła. ważna tylko była dla mnie krew  nic więcej. dlatego stefano uważał  abym nie zobaczyła zbyt często eleny  bo mogłabym ją zabić. nikt nie umiał zmienić mnie na lepszego wampira  bo byłam zbyt uparta. pewnego dnia  był to akurat weekend. miałam wtedy okropnie zły humor i przesiedziałam cały dzień w domu  głodna i wkurzona. zły moment  aby jakikolwiek człowiek mnie teraz odwiedził  nawet elena. kiedy oglądałam telewizję  damon wszedł do mojego pokoju usiłując ze mną porozmawiać.  porozmawiaj ze mną  powiedział.  spadaj mi stąd! odrzekłam.  proszę cię  chcę ci pomóc  odpowiedział.  jeśli chcesz mi pomóc to zostaw mnie w spokoju  jasne?! rzekłam.

wercia___ dodano: 3 sierpnia 2011

CZ.84.. obiecałam im to, lecz ta obietnica nie była taka w stu procentach, to znaczy mieszkałam z nimi, ale kiedy chciałam iść do kogoś na noc to wychodziłam, bądź czasami wracałam do domu po trzech dniach. denerwowałam ich, ale dla nich tylko się liczyło, abym wracała cała i zdrowa. chcieli mnie za wszelką cenę zmienić, bo robiłam się zła. ważna tylko była dla mnie krew, nic więcej. dlatego stefano uważał, abym nie zobaczyła zbyt często eleny, bo mogłabym ją zabić. nikt nie umiał zmienić mnie na lepszego wampira, bo byłam zbyt uparta. pewnego dnia, był to akurat weekend. miałam wtedy okropnie zły humor i przesiedziałam cały dzień w domu, głodna i wkurzona. zły moment, aby jakikolwiek człowiek mnie teraz odwiedził, nawet elena. kiedy oglądałam telewizję, damon wszedł do mojego pokoju usiłując ze mną porozmawiać. -porozmawiaj ze mną, powiedział. -spadaj mi stąd! odrzekłam. -proszę cię, chcę ci pomóc, odpowiedział. -jeśli chcesz mi pomóc to zostaw mnie w spokoju, jasne?! rzekłam.

  :  teksty wercia___ dodał komentarz: ;):* do wpisu 2 sierpnia 2011
jebać takie życie.

wercia___ dodano: 2 sierpnia 2011

jebać takie życie.

skurwiel nawet się niestara o względy kobiety.

wercia___ dodano: 2 sierpnia 2011

skurwiel nawet się niestara o względy kobiety.

wiedziałam  że to ty nie mogłeś nim być. nigdy mu nie dorównałeś.

wercia___ dodano: 1 sierpnia 2011

wiedziałam, że to ty nie mogłeś nim być. nigdy mu nie dorównałeś.

skarbie   tak mi możesz mówić.

wercia___ dodano: 1 sierpnia 2011

skarbie - tak mi możesz mówić.

przedawkować  zasnąć i nigdy już się nie obudzić.

wercia___ dodano: 1 sierpnia 2011

przedawkować, zasnąć i nigdy już się nie obudzić.

CZ.83.. do domu nie postanowiłam już nigdy wracać. zmieniłam wygląd  zaczęłam się inaczej ubierać i zachowywać. mojemu chłopakowi to się spodobało. pewnego dnia szłam z joe na spacer i przypadkiem spotkaliśmy moich braci z eleną. twarz trochę opuściłam  lecz niechcący się otarłam o damona. nic nie podejrzewali. aż do pewnego czasu  kiedy ponownie się omijaliśmy. wtedy damon mnie zaatakował  lecz gdy spojrzał mi w oczy  wiedział  że skądś je zna i wiedział  że mnie zna.  to ja  twoja siostra  damon  powiedziałam.  że co? przecież chciałem cię zabić  odpowiedział ze zdziwieniem.  ale nie zabiłeś  bo jednak zawsze będzie we mnie coś  co nigdy się we mnie nie zmieni i co zawsze ty i stefano poznacie we mnie  odrzekłam.  oczy  odpowiedział.  zgadza się  ale teraz mnie puść  rzekłam.  nie  bo znowu gdzieś wyjedziesz  rzekł.  ja nigdzie nie wyjechałam  mieszkałam u joe  powiedziałam. damon mnie nie puścił  dopóki mu nie obiecałam  że znowu z nim i stefanem zamieszkam.

wercia___ dodano: 31 lipca 2011

CZ.83.. do domu nie postanowiłam już nigdy wracać. zmieniłam wygląd, zaczęłam się inaczej ubierać i zachowywać. mojemu chłopakowi to się spodobało. pewnego dnia szłam z joe na spacer i przypadkiem spotkaliśmy moich braci z eleną. twarz trochę opuściłam, lecz niechcący się otarłam o damona. nic nie podejrzewali. aż do pewnego czasu, kiedy ponownie się omijaliśmy. wtedy damon mnie zaatakował, lecz gdy spojrzał mi w oczy, wiedział, że skądś je zna i wiedział, że mnie zna. -to ja, twoja siostra, damon, powiedziałam. -że co? przecież chciałem cię zabić, odpowiedział ze zdziwieniem. -ale nie zabiłeś, bo jednak zawsze będzie we mnie coś, co nigdy się we mnie nie zmieni i co zawsze ty i stefano poznacie we mnie, odrzekłam. -oczy, odpowiedział. -zgadza się, ale teraz mnie puść, rzekłam. -nie, bo znowu gdzieś wyjedziesz, rzekł. -ja nigdzie nie wyjechałam, mieszkałam u joe, powiedziałam. damon mnie nie puścił, dopóki mu nie obiecałam, że znowu z nim i stefanem zamieszkam.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć