głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika moew

wita nas popierdolona rzeczywistość.

wercia___ dodano: 31 lipca 2011

wita nas popierdolona rzeczywistość.

wybrała sobie życie  o jakim wcale nie marzyła.

wercia___ dodano: 30 lipca 2011

wybrała sobie życie, o jakim wcale nie marzyła.

  :  teksty wercia___ dodał komentarz: ;):* do wpisu 29 lipca 2011
  :  teksty wercia___ dodał komentarz: ;):* do wpisu 29 lipca 2011
:    teksty wercia___ dodał komentarz: :);* do wpisu 29 lipca 2011
  :  teksty wercia___ dodał komentarz: ;):* do wpisu 29 lipca 2011
jak coś nam nie wychodzi  mówi się trudno.

wercia___ dodano: 29 lipca 2011

jak coś nam nie wychodzi, mówi się trudno.

CZ.82.. chciałam jakoś wyłączyć ludzką cząstkę mnie  ale nie umiałam  a może nie chciałam? nie wiem sama. tak cholernie bałam się tego wszystkiego. bracia mnie nie rozumieli  nawet nie chcieli mnie zrozumieć. dla nich najważniejsza była tylko elena  mnie mieli w dupie. następnego dnia chcieli rozmawiać ze mną  znowu.  ej  gdzie idziesz? spytał damon.  wychodzę  odpowiedziałam.  gdzie?! spytał ponownie.  lepiej idź do elenki  bo mogę przez przypadek nasłać na nią jakiegoś wampira  aby ją zabił  odrzekłam.  co ty wygadujesz? spytał znowu.  daj mi spokój  powiedziałam. udawali  że się o mnie martwią  bo mieli mnie dosyć. i dobrze. poszłam do mojego przyjaciela joe. chciał do mnie wrócić. zgodziłam się  bo potrzebowałam go. nie wróciłam do domu  mieszkałam u joe przez parę dni. nie chciałam spotkać żadnego z moich braci  dlatego nie wychodziłam nigdzie. po prostu odcięłam się od świata.  co ci jest? spytał joe spoglądając na mnie.  nic  odrzekłam całując go w usta.

wercia___ dodano: 29 lipca 2011

CZ.82.. chciałam jakoś wyłączyć ludzką cząstkę mnie, ale nie umiałam, a może nie chciałam? nie wiem sama. tak cholernie bałam się tego wszystkiego. bracia mnie nie rozumieli, nawet nie chcieli mnie zrozumieć. dla nich najważniejsza była tylko elena, mnie mieli w dupie. następnego dnia chcieli rozmawiać ze mną, znowu. -ej, gdzie idziesz? spytał damon. -wychodzę, odpowiedziałam. -gdzie?! spytał ponownie. -lepiej idź do elenki, bo mogę przez przypadek nasłać na nią jakiegoś wampira, aby ją zabił, odrzekłam. -co ty wygadujesz? spytał znowu. -daj mi spokój, powiedziałam. udawali, że się o mnie martwią, bo mieli mnie dosyć. i dobrze. poszłam do mojego przyjaciela joe. chciał do mnie wrócić. zgodziłam się, bo potrzebowałam go. nie wróciłam do domu, mieszkałam u joe przez parę dni. nie chciałam spotkać żadnego z moich braci, dlatego nie wychodziłam nigdzie. po prostu odcięłam się od świata. -co ci jest? spytał joe spoglądając na mnie. -nic, odrzekłam całując go w usta.

daj mi bucha z twoich ust  kotku.

wercia___ dodano: 28 lipca 2011

daj mi bucha z twoich ust, kotku.

:    teksty wercia___ dodał komentarz: :);* do wpisu 28 lipca 2011
CZ.81.. 'ja pierdolę' powiedziałam w myślach.  weź nie przeklinaj gówniaro  odrzekł damon.  giń  odpowiedziałam.  uważaj ze słowami  rzekł.  yhym  powiedziałam. damon  stefano i elena poszli na dół do salonu. a tyler został przy mnie.  ej  pomożesz mi się wydostać z tego domu? spytałam.  jeśli tylko będziesz przez to szczęśliwa to ci pomogę  odpowiedział. wyszliśmy przez okno i poszliśmy do lasu  bo musiałam upolować człowieka. tyler myślał  że dzięki temu wrócę do niego.  dziękuję  powiedziałam i poszłam do domu. kiedy weszłam do mieszkania stefano z damonem już na mnie czekali.  gdzie byłaś? spytał wkurzony damon.  już mi lepiej  okej? odrzekłam.  polowałaś? spytał ponownie.  gówno cię to powinno interesować  jasne?! odpowiedziałam. teraz pokazywałam już swoją złą stronę dosyć często. wszystko powróciło. to  co próbowałam opanować. nawet wspomnienia wróciły. miałam już tego wszystkiego dosyć. tak bardzo nie chciałam już być wampirem. to wszystko mnie przygnębiało.

wercia___ dodano: 27 lipca 2011

CZ.81.. 'ja pierdolę' powiedziałam w myślach. -weź nie przeklinaj gówniaro, odrzekł damon. -giń, odpowiedziałam. -uważaj ze słowami, rzekł. -yhym, powiedziałam. damon, stefano i elena poszli na dół do salonu. a tyler został przy mnie. -ej, pomożesz mi się wydostać z tego domu? spytałam. -jeśli tylko będziesz przez to szczęśliwa to ci pomogę, odpowiedział. wyszliśmy przez okno i poszliśmy do lasu, bo musiałam upolować człowieka. tyler myślał, że dzięki temu wrócę do niego. -dziękuję, powiedziałam i poszłam do domu. kiedy weszłam do mieszkania stefano z damonem już na mnie czekali. -gdzie byłaś? spytał wkurzony damon. -już mi lepiej, okej? odrzekłam. -polowałaś? spytał ponownie. -gówno cię to powinno interesować, jasne?! odpowiedziałam. teraz pokazywałam już swoją złą stronę dosyć często. wszystko powróciło. to, co próbowałam opanować. nawet wspomnienia wróciły. miałam już tego wszystkiego dosyć. tak bardzo nie chciałam już być wampirem. to wszystko mnie przygnębiało.

CZ.80.. nagle pojawił się tyler. gdy on tylko spojrzał na tego wampira  od razu puścił mnie i znikł. kiedy upadłam mój były chłopak chciał mnie podnieść.  zostaw mnie  odrzekłam.  ej  dlaczego ten wampir od razu uciekł jak cię zobaczył? spytała elena.  bo my się znamy  no i on mnie się boi  tak jak większość wampirów  odpowiedział tyler.  ja się ciebie nie boję  odrzekłam.  ty nie musisz  rzekł. kiedy damon wyjął mi kołek  poszłam się położyć  gdyż chciałam jak najszybciej zapomnieć o tym  że zaraz mogę zaatakować elenę. byłam tak cholernie głodna  że to w głowie się nie mieściło.  masz  powiedział tyler  podając mi swoją rękę  abym wypiła jego krew.  nie chcę  odpowiedziałam.  przecież wiesz  że moja krew ulecza  odrzekł.  gówno mnie to obchodzi! powiedziałam podnosząc głos.  trzymaj  rzekła elena podając mi torebkę krwi.  dzięki  ej a nie mogę iść upolować? bo ta krew jest nieświeża  jak dla mnie  odpowiedziałam.  teraz nigdzie nie pójdziesz w takim stanie  rzekł stefano.

wercia___ dodano: 27 lipca 2011

CZ.80.. nagle pojawił się tyler. gdy on tylko spojrzał na tego wampira, od razu puścił mnie i znikł. kiedy upadłam mój były chłopak chciał mnie podnieść. -zostaw mnie, odrzekłam. -ej, dlaczego ten wampir od razu uciekł jak cię zobaczył? spytała elena. -bo my się znamy, no i on mnie się boi, tak jak większość wampirów, odpowiedział tyler. -ja się ciebie nie boję, odrzekłam. -ty nie musisz, rzekł. kiedy damon wyjął mi kołek, poszłam się położyć, gdyż chciałam jak najszybciej zapomnieć o tym, że zaraz mogę zaatakować elenę. byłam tak cholernie głodna, że to w głowie się nie mieściło. -masz, powiedział tyler, podając mi swoją rękę, abym wypiła jego krew. -nie chcę, odpowiedziałam. -przecież wiesz, że moja krew ulecza, odrzekł. -gówno mnie to obchodzi! powiedziałam podnosząc głos. -trzymaj, rzekła elena podając mi torebkę krwi. -dzięki, ej a nie mogę iść upolować? bo ta krew jest nieświeża, jak dla mnie, odpowiedziałam. -teraz nigdzie nie pójdziesz w takim stanie, rzekł stefano.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć