głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika moew

CZ.79.. obserwowana przez dwa wampiry. czułam ich z odległości. kiedy weszłam do pokoju  damon kazał mi wyjść. nie posłuchałam się go. wtedy oparłam się o ścianę  gdy nagle ktoś złapał mnie od tyłu  to były te dwa wampiry.  wypuście go  a nic waszej siostrzyce nie zrobimy  powiedział jeden z nich.  muszę się zastanowić  odpowiedział damon. gdy wtedy wampir  który mnie trzymał  wyjął kołek i chciał wbić mi go w serce.  czekaj  rzekł stefano.  to jak? wypuścicie go  czy mam zabić waszą siostrzyczkę? spytał wampir. damon szybkim ruchem zabił jednego z nich  bo myślał  że ich przechytrzy. pomylił się. wbił mi kołek nie w serce  lecz obok serca  bo chciał zobaczyć jak moi bracia cierpią.  ała  krzyknęłam z płaczem  gdyż ogromnie mnie to zabolało.  dobra przestańcie! krzyknęła elena biegnąc i wbijając następnemu wampirowi kołek w serce.  wypuść ją  a nie zabijemy cię  odrzekł damon.  to się okażę  odpowiedział nieznajomy wampir.  proszę cię  powiedziałam  ledwo trzymając się na nogach.

wercia___ dodano: 27 lipca 2011

CZ.79.. obserwowana przez dwa wampiry. czułam ich z odległości. kiedy weszłam do pokoju, damon kazał mi wyjść. nie posłuchałam się go. wtedy oparłam się o ścianę, gdy nagle ktoś złapał mnie od tyłu, to były te dwa wampiry. -wypuście go, a nic waszej siostrzyce nie zrobimy, powiedział jeden z nich. -muszę się zastanowić, odpowiedział damon. gdy wtedy wampir, który mnie trzymał, wyjął kołek i chciał wbić mi go w serce. -czekaj, rzekł stefano. -to jak? wypuścicie go, czy mam zabić waszą siostrzyczkę? spytał wampir. damon szybkim ruchem zabił jednego z nich, bo myślał, że ich przechytrzy. pomylił się. wbił mi kołek nie w serce, lecz obok serca, bo chciał zobaczyć jak moi bracia cierpią. -ała, krzyknęłam z płaczem, gdyż ogromnie mnie to zabolało. -dobra przestańcie! krzyknęła elena biegnąc i wbijając następnemu wampirowi kołek w serce. -wypuść ją, a nie zabijemy cię, odrzekł damon. -to się okażę, odpowiedział nieznajomy wampir. -proszę cię, powiedziałam, ledwo trzymając się na nogach.

:    teksty wercia___ dodał komentarz: :);* do wpisu 26 lipca 2011
CZ.78.. potem zeszłam się bawić do reszty gości. świetnie się bawiłam  dopóki nie wyczułam innego wampira. ktoś go zaprosił. wiedziałam  że ci wszyscy ludzie są w niebezpieczeństwie. nie wiedziałam czego chce. poszłam go poszukać  ale on pierwszy mnie znalazł. wysłałam damonowi wiadomość z treścią 'wracajcie do domu'.  czego chcesz? spytałam.  hm  czego ja mogę chcieć  hm  odrzekł nieznajomy wampir.  czego?! spytałam wkurzona.  nie złość się  bo to piękności szkodzi  powiedział  okrążając mnie.  odpowiadaj  albo cię zabiję  odpowiedziałam.  prędzej ja zabiję ciebie  słonko  rzekł.  zobaczymy  powiedziałam. gdy wtedy moi bracia przyszli z eleną do domu. a ja poszłam odwołać imprezę  gdyż zrobiło się zamieszanie i nie chciałam  aby tym ludziom coś się stało. wtedy spotkałam stefana i elenę.  zabierz stąd elenę  tutaj jest wampir  powiedziałam. gdy wszyscy goście wyszli  poszłam zobaczyć do góry  czy moi bracia go torturują  jak to zawsze robią. lecz po drodze czułam się obserwowana.

wercia___ dodano: 26 lipca 2011

CZ.78.. potem zeszłam się bawić do reszty gości. świetnie się bawiłam, dopóki nie wyczułam innego wampira. ktoś go zaprosił. wiedziałam, że ci wszyscy ludzie są w niebezpieczeństwie. nie wiedziałam czego chce. poszłam go poszukać, ale on pierwszy mnie znalazł. wysłałam damonowi wiadomość z treścią 'wracajcie do domu'. -czego chcesz? spytałam. -hm, czego ja mogę chcieć, hm, odrzekł nieznajomy wampir. -czego?! spytałam wkurzona. -nie złość się, bo to piękności szkodzi, powiedział, okrążając mnie. -odpowiadaj, albo cię zabiję, odpowiedziałam. -prędzej ja zabiję ciebie, słonko, rzekł. -zobaczymy, powiedziałam. gdy wtedy moi bracia przyszli z eleną do domu. a ja poszłam odwołać imprezę, gdyż zrobiło się zamieszanie i nie chciałam, aby tym ludziom coś się stało. wtedy spotkałam stefana i elenę. -zabierz stąd elenę, tutaj jest wampir, powiedziałam. gdy wszyscy goście wyszli, poszłam zobaczyć do góry, czy moi bracia go torturują, jak to zawsze robią. lecz po drodze czułam się obserwowana.

     teksty wercia___ dodał komentarz: ;);* do wpisu 25 lipca 2011
lubiliśmy się całować przy blasku księżyca  ale to było kiedyś. teraz jest inaczej.

wercia___ dodano: 25 lipca 2011

lubiliśmy się całować przy blasku księżyca, ale to było kiedyś. teraz jest inaczej.

i nawet w wakacje kocha się poniedziałki.

wercia___ dodano: 25 lipca 2011

i nawet w wakacje kocha się poniedziałki.

:    teksty wercia___ dodał komentarz: :);* do wpisu 25 lipca 2011
najlepiej mieć wyjebane na wszystko  bo przecież życie toczy się dalej i nigdy się nie zatrzymuje.

wercia___ dodano: 24 lipca 2011

najlepiej mieć wyjebane na wszystko, bo przecież życie toczy się dalej i nigdy się nie zatrzymuje.

CZ.77.. zawsze kiedy przychodziłam ze szkoły  szłam na kanapę się położyć i przez jakieś 2 godziny siedziałam przed komórką. bracia mnie zaganiali do nauki  a ja i taki tak z łatwością zdałam  bo wymazywałam nauczycielom o moich jedynkach. zmieniłam się  ale nie do końca. czasami lubiłam pokazać swoją drugą  złą stronę. przez tą dietę zwierzęcą nie czułam się już taka silna  dlatego postanowiłam raz na jakiś czas  też spożywać krew ludzką  tylko musiałam uważać  aby bracia nic nie podejrzewali  bo znowu by gadali  że się ich nie słucham i że robię się taka sama jak kiedyś  a takie ich gadanie mnie wkurzało  zawsze. zrobiłam imprezę. moi bracia z eleną gdzieś tam poszli. gdy wszyscy zaproszeni znajomi przyszli zaczęliśmy balangę. nagle  niespodziewanie zrobiłam się głodna. nie chciałam walczyć z głodem  dlatego poszłam z jakiś tam chłopakiem do sypialni. pożywiłam się nim  a potem wymazałam mu to  gdy wtedy weszła jakaś dziewczyna. podbiegłam do niej szybko i wymazałam jej to również.

wercia___ dodano: 23 lipca 2011

CZ.77.. zawsze kiedy przychodziłam ze szkoły, szłam na kanapę się położyć i przez jakieś 2 godziny siedziałam przed komórką. bracia mnie zaganiali do nauki, a ja i taki tak z łatwością zdałam, bo wymazywałam nauczycielom o moich jedynkach. zmieniłam się, ale nie do końca. czasami lubiłam pokazać swoją drugą, złą stronę. przez tą dietę zwierzęcą nie czułam się już taka silna, dlatego postanowiłam raz na jakiś czas, też spożywać krew ludzką, tylko musiałam uważać, aby bracia nic nie podejrzewali, bo znowu by gadali, że się ich nie słucham i że robię się taka sama jak kiedyś, a takie ich gadanie mnie wkurzało, zawsze. zrobiłam imprezę. moi bracia z eleną gdzieś tam poszli. gdy wszyscy zaproszeni znajomi przyszli zaczęliśmy balangę. nagle, niespodziewanie zrobiłam się głodna. nie chciałam walczyć z głodem, dlatego poszłam z jakiś tam chłopakiem do sypialni. pożywiłam się nim, a potem wymazałam mu to, gdy wtedy weszła jakaś dziewczyna. podbiegłam do niej szybko i wymazałam jej to również.

nie wierzę już w szczęście  bo ja od zawsze miałam pecha w życiu.

wercia___ dodano: 23 lipca 2011

nie wierzę już w szczęście, bo ja od zawsze miałam pecha w życiu.

niedawno tymbark powiedział mi 'jeszcze  jeszcze..' więc widzisz  nawet on wie  że spotkam swoją prawdziwą miłość.

wercia___ dodano: 23 lipca 2011

niedawno tymbark powiedział mi 'jeszcze, jeszcze..' więc widzisz, nawet on wie, że spotkam swoją prawdziwą miłość.

bo dziewczyny lubią brąz i słońce o tym wie.

wercia___ dodano: 22 lipca 2011

bo dziewczyny lubią brąz i słońce o tym wie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć