 |
|
Najgorszy jest wybór między tym co wiesz, a tym co czujesz [x3nemezisx3]
|
|
 |
|
Nie przez przypadek świat zaczął mi się walić właśnie w tej chwili [x3nemezisx3♥]
|
|
 |
|
i przychodzi dzień kiedy nie wiesz komu ufać, jemu czy koledze i swoim przepuszczeniom [x3nemezisx3♥]
|
|
 |
|
wiesz co jest najgorsze ? to, że czytając sms'y od niego na nowo się w nim zakochuję mimo tego, że wiem, że nie powinnam [x3nemezisx3♥]
|
|
 |
|
Powiedział "Cześć" spojrzałam się na niego udając, że nie słyszę, po chwili przyspieszyłam kroku by nie powtórzył tego swojego przywitania, które może boleć [x3nemezisx3♥]
|
|
 |
|
I ostatni raz spojrzał się na mnie uśmiechając się tym razem nie odwzajemniłam tego uśmiechu [x3nemezisx3♥]
|
|
 |
|
Widziałam jak próbował powiedzieć "cześć", ale nie pozwoliłam mu na to, mogłam tylko przejść szybko obok niego by nie odpowiedzieć na żadne przywitanie . [x3nemezisx3♥]
|
|
 |
|
Zamykam oczy by odizolować się od świata, a wtedy widzę Ciebie jak patrzysz się na mnie, wiesz? To ani trochę nie pomaga [x3nemezisx3♥]
|
|
 |
|
I kolejne Twoje spojrzenie w moją stronę powoduje kolejne pytanie "A może się zmienił?" [x3nemezisx3♥]
|
|
 |
|
Kilkoro było ze mną przez cały czas. Próbowali paru rzeczy, jednak zawsze wymiękali już po pierwszym razie. A ja zostałam w tym bagnie na dłużej. Na ponad rok. Miałam momenty kiedy nikogo nie dopuszczałam do tego syfu i sama kitrałam się w piwnicach z tym wszystkim. Nie pozwalałam im iśćw moje ślady. A oni właśnie tego chcieli. Właśnie za to mnie podziwiali. Potem gdyby nie
On dalej bym zgonowała na bukrze, willi lub pod mostem. To on mnie ogarnął. On jeden nie chciał próbować tego wszystkiego. Tylko od razu kazał wybierać On, albo Oni. Wybrałam jego, lecz nigdy nie zostawiłam moich na płycie. Zawsze przy nich będę, tylko będę czysta. I bedę pomagać innym odepchnąć się od dna. cz.2
|
|
 |
|
Wciąż są miejsca gdzie na mnie czekają. Siedzą, piją alko, trują się papierosami i leczą marihuaną. Pływają po herze i czekają, aż przyjdę tam z nowymi działkami i dobrym humorem. Czekają, by zbić ze mną pjonę. Czekają, aż wrócę do "domu". Bo tych kilka melin kiedyś było mi niczym dom. a ten prawdziwy traktowałam jak hotel. Miałam respect u młodszych i szacun u meneli. Każdy wiedział, gdzie mnie szukać. Widzieli jak razem z wiekiem staczam się na dno. Nikt niczego nie zrobił. cz.1
|
|
 |
|
Przyjaźń jest wtedy, gdy mimo mnóstwa własnych problemów zostawiasz swoje sprawy i biegniesz do przyjaciela aby go wysłuchać i powiedzieć kretyńskie 'wszystko będzie dobrze', które tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia.
|
|
|
|