 |
|
“Jakie kłamstwo jest najsłodsze a zarazem najbardziej gorzkie? Takie dzięki któremu kobieta odkrywa i rozpala miłość w sobie do jakiegoś mężczyzny, a potem on tłumaczy jej że wszystko było pomyłką.”
|
|
 |
|
“Wiesz kiedy docenisz, że straciłeś? Kiedy budząc się rano z problemem nie będziesz mógł wykręcić mojego numeru, bo będziesz wiedział, że JUŻ nie odbiorę..”
|
|
 |
|
“Myślisz, że tak łatwo się odkochać? Że wystarczy kogoś innego poznać? Że złe cechy wypisać? Naiwna jesteś. To nie przejdzie tak łatwo. A może Ty nie chcesz żeby przechodziło, co? Przyznaj się. Ty Go chcesz nadal kochać, prawda? Nadal Ci na Nim cholernie zależy. Och, nie oszukuj się. Przecież widzisz, że On ma Cię gdzieś! Nic Go już z Tobą nie łączy. I nie łudź się, że kiedyś puści sygnał, czy ,że może o urodzinach będzie pamiętał. Ha, On celowo tego nie zrobi, celowo zapomni.. Przejrzyj na oczy w końcu! To tak cholernie trudne, ale musisz być silna.”
|
|
 |
|
“Nie widziałam Cię już od miesiąca. I nic. Jestem może bledsza, trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca, lecz widać można żyć bez powietrza.”
|
|
 |
|
“Miałam postanowienie, że się pierwsza do Ciebie nie odezwę, bo nie chciałam żebyś wiedział jak bardzo mi Ciebie brakuje i jak bardzo mi na Tobie zależy. Trzymam się tego twardo, chociaż czasem czuję, że robię to wbrew sobie.”
|
|
 |
|
Powiedziałam, że już nie zadzwonię,
dzwoniłam.
Powiedziałam - "Idź już lepiej do niej" -
kręciłam.
Powiedziałam - "Nic już nie pamiętam"...
A jakże!...
Powiedziałam - "Cóż nie jestem święta!" -
to fakt, że
okłamałam Ciebie tyle razy,
mój miły,
jakoś na to nie brak mi fantazji
i siły.
Powiedziałam - "Już nie będę czekać" -
Czekałam...
Bo czasami chce się do człowieka -
ja chciałam!
|
|
 |
|
Ona po prostu miała tego wszystkiego dosyć, wiesz? Przestała się przejmować, zaczęła tłumić w sobie wszystkie uczucia. Ból, który zadawałeś jej coraz częściej.. Na początku zabijał, ale nauczyła się z nim żyć. Było ciężko, owszem. Może nie jest jej lepiej, ale na pewno trochę łatwiej.
|
|
 |
|
“Kiedy postanowiła się od niego zupełnie oddalić i zapomnieć o nim, wszystko z nim związane pchało się jej prosto w oczy..”
|
|
 |
|
- ...I wtedy książę przestał się do niej odzywać.
- Ojej! i co było później?
- Nic, księżniczka wróciła do swojej wierzy i czekała na następnego.
- Nie tęskniła?
- Oczywiście że nie. Przynajmniej tak sobie wmawiała..
|
|
 |
|
“Czasami mi się wydaje, że mogę bez niego istnieć. Że wcale o tym nie myślę i niczego mi nie brakuje. I że to wcale nie jest istnienie połowiczne, niepełne, wybrakowane jak popsuty przedmiot. Chodzę, mówię, śmieję się, czytam, bawię się, myślę. Ale to nie tak. Zawsze przychodzi moment, w którym coś mnie nagle uderza, że mało nie zwala mnie z nóg. Jakaś porażająca, nagła świadomość niepełności, niekompletności, pustki. Jakbym otworzyła drzwi, za którymi nic nie ma..”
|
|
 |
|
“Zatopiony w myślach samotności, Odczuwam ból.. Odwrócony od rzeczywistości, Zamykam oczy.. I co widzę? Nic.Czy długo tak jeszcze wytrzymam? Nie wiem.. Czy zawaham się spróbować? Nie wiem.. Co mam zrobić? Nie wiem.. Nic już nie wiem..”
|
|
 |
|
Bo ja potrzebuję pewności. Jakiejś umowy, że tym razem się nie zawiodę, że nie będę musiała leczyć duszy z przedawkowania rzeczywistości i że nie będzie koniecznie ochładzanie serca z gorącego rozczarowania..
|
|
|
|