 |
|
z biegiem czasu zobaczysz kto szczerze cie wspiera, a miedzy kim stoi fałszywa giera.
|
|
 |
|
Uważaj! za plecami czyha ścierwo, uważaj, ja mówię to na serio.
|
|
 |
|
i nigdy się nie dowiesz co tak naprawdę czuję, czym się zajmuję, czego żałuję, co robię, co szanuję i co mnie prześladuje.
|
|
 |
|
Chcesz mi zaszkodzić? chcesz mnie pogrążyć? słodkie uśmiechy, tego nie kupię, chcesz mojej zguby, po moim trupie.
|
|
 |
|
gdzie te jebnięte pomysły i ludzie beztroscy? młodzi i czyści myślący, że świat jest dobry, zaczarowani życiem i nie koniecznie nocnym, te miłości o które wszyscy byli zazdrośni? Gdzie to jest, ej?
|
|
 |
|
Nie spieszę się nigdzie, przecież jestem jeszcze młody, Ty wiesz że tym zyje, a jak nie sam to pomyśl,o co robić czegoś tyle, jak to daje wciąż w kość mi, skończył bym gdybym pisał bez przyjemności.
|
|
 |
|
To mnie bawi bawi wciąż, jestem zakochany w chuj w tym, tu mamy mamy coś co naprawia nasze smutki, łapie dobry puls i zarażam nim kumpli, daje to na fuuull, a my się napijemy wódki!
|
|
 |
|
Gdy obudziła się rano, była sama, wstając, obok niej leżało 4 złote w drobnych i kartka z napisem : Żeby nie było, że za darmo! Zczaj to! ;]
|
|
 |
|
Ona czuła podniecenie, gdy ją całował po szyi, ale chyba chciała więcej, a on przecież był inny.
|
|
 |
|
Powoli się zbliżał, jego serce biło lekko, ale jej biło jakby zaraz miało złamać żebro.
|
|
 |
|
Tak, że gdy poznawał pannę, jej los był przesądzony.
|
|
 |
|
Mówili na niego lovel, bo podobno był przystojny.
|
|
|
|