głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika mirgone

Co poszło źle? W którym momencie? Że teraz maszerujesz w rytmie innego serca?

climb dodano: 15 października 2014

Co poszło źle? W którym momencie? Że teraz maszerujesz w rytmie innego serca?

chyba za bardzo Cię kocham wiesz? bo nie potrafie się od Ciebie uwolnić  mogę próbować setki razy  ale nie dam rady z myślą  że tak nagle i na zawsze znikniesz z mojego życia  że będziesz przytulał w ramionach inną  że będziesz jej mówił jak ją kochasz  i że już nigdzie nie będę czuła się tak bezpiecznie jak w Twoich ramionach.

climb dodano: 15 października 2014

chyba za bardzo Cię kocham wiesz? bo nie potrafie się od Ciebie uwolnić, mogę próbować setki razy, ale nie dam rady z myślą, że tak nagle i na zawsze znikniesz z mojego życia, że będziesz przytulał w ramionach inną, że będziesz jej mówił jak ją kochasz, i że już nigdzie nie będę czuła się tak bezpiecznie jak w Twoich ramionach.

samotność sprawia  że ludzie stają się  silniejsi...

wielorybek dodano: 14 października 2014

samotność sprawia, że ludzie stają się silniejsi...

Nie ma nic gorszego niż stracić szansę na coś  co mogło zmienić Twoje życie.

nataszaa dodano: 13 października 2014

Nie ma nic gorszego niż stracić szansę na coś, co mogło zmienić Twoje życie.

to piękne uczucie  gdy nagle w Twoim życiu pojawia się osoba  która nic nie wymaga od Ciebie  wręcz przeciwnie  pragnie dać Ci więcej niż posiadasz. chce Cię uszczęśliwiać  nie chce Cię zmieniać bo ceni się za to jaka jesteś na prawdę. i tak po prostu Cię kocha  bez warunków i zasad.

truskawkova dodano: 13 października 2014

to piękne uczucie, gdy nagle w Twoim życiu pojawia się osoba, która nic nie wymaga od Ciebie, wręcz przeciwnie, pragnie dać Ci więcej niż posiadasz. chce Cię uszczęśliwiać, nie chce Cię zmieniać bo ceni się za to jaka jesteś na prawdę. i tak po prostu Cię kocha, bez warunków i zasad.

Masz chłopaka? Nie szukam. Nie chcę. Nie potrzebuję. Pewnie w tym momencie nasuwa ci się pytanie 'dlaczego?'. Ponieważ nie preferuje miłości nasile. Dziwne jest dlamnie posiadanie chłopaka tylko  dlatego żeby był. W miłości nie uwzględniam kompromisów. Wspólnym byciu razem owszem. Czemu taka jestem? Dojrzałam...

wielorybek dodano: 13 października 2014

Masz chłopaka? Nie szukam. Nie chcę. Nie potrzebuję. Pewnie w tym momencie nasuwa ci się pytanie 'dlaczego?'. Ponieważ nie preferuje miłości nasile. Dziwne jest dlamnie posiadanie chłopaka tylko, dlatego żeby był. W miłości nie uwzględniam kompromisów. Wspólnym byciu razem owszem. Czemu taka jestem? Dojrzałam...

Poprawiasz statystyki ziom i wyrzucasz z siebie gniew   przestajesz robić za tło  obudził się w tobie lew   jakoś idzie trzymać pion  znaleźć ten zwierzęcy zew    ostatni głęboki wdech  do góry łeb!

melaa dodano: 13 października 2014

Poprawiasz statystyki ziom i wyrzucasz z siebie gniew, przestajesz robić za tło, obudził się w tobie lew, jakoś idzie trzymać pion, znaleźć ten zwierzęcy zew, ostatni głęboki wdech, do góry łeb!

Znów zaczęłam myśleć  a to jest czynność  która w zestawieniu z moją osobą daje jak najgorsze wyniki.

climb dodano: 12 października 2014

Znów zaczęłam myśleć, a to jest czynność, która w zestawieniu z moją osobą daje jak najgorsze wyniki.

Mimo  że jesteś to wcale nie wiem    czy z tobą mòwię czy obok ciebie.  I choć tak blisko  że szmery słyszę    wyraźniej od słòw twych słyszę tu ciszę.  Mòwisz  wciąż mòwisz    a w ciszy umrę...

climb dodano: 12 października 2014

Mimo, że jesteś to wcale nie wiem, czy z tobą mòwię czy obok ciebie. I choć tak blisko, że szmery słyszę, wyraźniej od słòw twych słyszę tu ciszę. Mòwisz, wciąż mòwisz, a w ciszy umrę...

to smutne  a zarazem tak bardzo frustrujące   że poświęcałaś mu każdą wolną minutę swojego czasu. byłaś na każde Jego zawołanie  gdy było mu źle. martwiłaś się o Jego życie  mając gdzieś swoje własne. byłaś dla Niego zawsze  i wszędzie   a On odchodząc nie poświęcił Ci nawet dwóch minut  by wyjaśnić swoją decyzję.   veriolla

joasiaaa813 dodano: 12 października 2014

to smutne, a zarazem tak bardzo frustrujące - że poświęcałaś mu każdą wolną minutę swojego czasu. byłaś na każde Jego zawołanie, gdy było mu źle. martwiłaś się o Jego życie, mając gdzieś swoje własne. byłaś dla Niego zawsze, i wszędzie - a On odchodząc nie poświęcił Ci nawet dwóch minut, by wyjaśnić swoją decyzję. / veriolla

nie chciałam wiele. potrzebowałam tylko prawdy. kilku minut szczerej rozmowy   bez zahamowań  sekretów  i odwracania wzroku. czy to tak wiele prosić Cię o prawdę  po tych wszystkich nieprzespanych  i poświęconych Ci nocach? po każdej rozmowie  i każdym zrozumieniu? czy na prawdę nie zasługuję na szczerość? na kilka zdań wyjaśnień? czy na prawdę tak mało znaczyłam  by traktować mnie jak przedmiot   odstawić na bok  bo akurat teraz nie jest potrzebny?!   veriolla

joasiaaa813 dodano: 12 października 2014

nie chciałam wiele. potrzebowałam tylko prawdy. kilku minut szczerej rozmowy - bez zahamowań, sekretów, i odwracania wzroku. czy to tak wiele prosić Cię o prawdę, po tych wszystkich nieprzespanych, i poświęconych Ci nocach? po każdej rozmowie, i każdym zrozumieniu? czy na prawdę nie zasługuję na szczerość? na kilka zdań wyjaśnień? czy na prawdę tak mało znaczyłam, by traktować mnie jak przedmiot - odstawić na bok, bo akurat teraz nie jest potrzebny?! / veriolla

byłeś dla mnie zawsze.mogłam zadzwonić nawet o piątej nad ranem   a w słuchawce nie usłyszeć krzyku  tylko poważne 'co jest?'. miałam Cię na wyłączność   gdy tylko coś się działo  byłam najważniejsza. wysłuchiwałeś każdego mojego problemu   i dawałałeś mi dojrzałe rady. krzyczałeś  gdy nie potrafiłam się pozbierać. nie podawałeś mi ręki   tylko motywowałeś do tego  bym sama wstała z gleby. tłumaczyłeś mi każdą emocję  każde zagranie  każde słowo  którego nie mogłam ogarnąć. mówiłeś mi o sobie wszystko. byłam pierwszą  która wiedziała o każdym Twoim problemie. potrafiliśmy się dla siebie podnieść z łóżka o godzinie czwartej   gdy tylko drugie miało problem   nie zważając na to  że o szóstej trzeba było wstać   czy to do szkoły  czy do pracy. byliśmy dla siebie tak bardzo ważni.. i wszystko po to by teraz dać mi do zrozumienia  że znaczyłam tyle co zeszłoroczny śnieg? w sumie nawet mniej   bo gdy on topniał  przejmowałeś się  że będzie błoto a gdy traciłeś mnie byłeś obojętny.. veriolla

joasiaaa813 dodano: 12 października 2014

byłeś dla mnie zawsze.mogłam zadzwonić nawet o piątej nad ranem - a w słuchawce nie usłyszeć krzyku, tylko poważne 'co jest?'. miałam Cię na wyłączność - gdy tylko coś się działo, byłam najważniejsza. wysłuchiwałeś każdego mojego problemu - i dawałałeś mi dojrzałe rady. krzyczałeś, gdy nie potrafiłam się pozbierać. nie podawałeś mi ręki - tylko motywowałeś do tego, bym sama wstała z gleby. tłumaczyłeś mi każdą emocję, każde zagranie, każde słowo, którego nie mogłam ogarnąć. mówiłeś mi o sobie wszystko. byłam pierwszą, która wiedziała o każdym Twoim problemie. potrafiliśmy się dla siebie podnieść z łóżka o godzinie czwartej , gdy tylko drugie miało problem - nie zważając na to, że o szóstej trzeba było wstać - czy to do szkoły, czy do pracy. byliśmy dla siebie tak bardzo ważni.. i wszystko po to by teraz dać mi do zrozumienia, że znaczyłam tyle co zeszłoroczny śnieg? w sumie nawet mniej - bo gdy on topniał, przejmowałeś się, że będzie błoto-a gdy traciłeś mnie,byłeś obojętny../veriolla

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć