 |
|
wielki kubek kakao, koc i własne myśli.
|
|
 |
|
dla wszystkich jestem "ciocią dobrą radą", a sama nie potrafię poradzić sobie ze swoimi problemami.
|
|
 |
|
blizny ponownie stają się ranami.
|
|
 |
|
Ja już naprawdę mam wszystkiego dosyć, chciałabym przytulić się do Twoich pleców, chciałabym poczuć Twoje usta na swojej szyi, chciałabym zasypiać koło Ciebie, a rano budzić się i jako pierwszą osobę widzieć Ciebie, chciałabym aby to trwało i trwało. Chciałabym każdego wieczora dostawać głupiego sms'a o treści: "Dobranoc Mała, strasznie mocno Cię kocham. ;*".
|
|
 |
|
serce? nie mam go, zabrał je ze sobą, a teraz nie chce mi oddać swego.
|
|
 |
|
teraz nawet szkoła mi nie przeszkadza, z myślą, że po 45 minutach Cię zobaczę. motywuje mnie Twój uśmiech na przerwach, gdy tylko miniemy się wzrokiem choćby przez sekundę. | gazowana
|
|
 |
|
-ej, wiesz co? -no mów. -zamuliłam przed chwilą, ale to dlatego, że byłam w kuchni odnieść talerz.. ale wiesz, wyszło tak, że nie wzięłam ze sobą talerza, więc musiałam się po niego wrócić i jeszcze raz go zanieść. | rozmowa z koleżanką :D gazowana
|
|
 |
|
jest lekcja. nauczycielka daje wykład jak co lekcje, ktoś robi trzodę w klasie, ktoś praktycznie zasypia, reszta gada i może z trzy osoby słuchają uważnie. ja nie zainteresowana lekcją odpłynęłam w świat marzeń, rozmyślam co by było gdyby.. -EJ! Ty mnie słuchasz czy mam powtórzyć jeszcze raz?- powiedział zdenerwowany kolega z ławki szturchając mnie. -a Ty coś w ogóle mówiłeś?- odpowiedziałam zaskoczona. -gadam do Ciebie ciągle, a Ty nie raczysz odpowiedzieć mi ani słowem!- krzyknął bardziej podenerwowany. -przepraszam, zamyśliłam się. no ale nieważne.. zacznij od początku, postaram się wysłuchać- odpowiedziałam, myśląc nadal o nim. | gazowana
|
|
 |
|
zwykłych kilka chwil z Tobą sprawia, że jestem rozkojarzona do końca dnia. wszystko poświęcam myśli o Tobie, na niczym innym nie potrafię skupić uwagi. | gazowana
|
|
 |
|
chodząc spać, czuć zapach jego perfum unoszący się w powietrzu, budzić się na jego gołej klatce piersiowej czując oddech i serce, które z sekundy na sekundę bije coraz szybciej. lekki dotyk warg na obojczyku, i słodkie 'dzień dobry, maleńka' na śniadanie. | endoftime.
|
|
 |
|
i znowu zaczyna się dzień z uśmiechem na twarzy. wstaję, szykuję się i wybiegam szybkim tempem do szkoły. mijając Twój blok zwalniam, by Cię 'przypadkowo spotkać', lecz zauważyliśmy siebie dopiero przy sklepikach niedaleko. zrobiło mi się gorąco, stado motylków w brzuchu zaczęło latać jak szalone i ledwo co zdołałam odpowiedzieć Ci 'cześć', a już się rozpłynęłam. przecież to nic takiego, a tylko Ty tak na mnie działasz. | gazowana
|
|
 |
|
by Cię zdobyć, jestem w stanie wykonać ten pierwszy krok, dasz wiarę? | gazowana
|
|
|
|