 |
|
a wiesz co jest w życiu najlepsze ? - niszczenie facetów, zajebiście wyluzowanych facetów, myślących że wszystko jest dla nich. - chuja. nic nie jest dla nich.
|
|
 |
|
'wolna czy zajęta, dziś mi obojętne.
chcę dalej iść i nie pamiętać o sentymentach..'
|
|
 |
|
'Życie, które straciła, jeszcze nigdy nie było jej tak bliskie, tak rzeczywiste jak teraz, kiedy już wiedziała, że zobaczy to miejsce, w którym jej je zabrano.' :(
|
|
 |
|
To straszne uczucie, gdy więzy uczucia wypalają się. Koniec spojrzeń, uśmiechów, tajemnic. I znów pustka. Kurczowo próbuję zatrzymać resztki fascynacji, czepiam się każdej jej części - ale to na nic - wymyka mi się.
|
|
 |
|
wyjść i nie wrócić kurwa. pójść na dworzec, położyć się na torach i czekać na wybawicielski pociąg.mieć wyjebane na wszystko i na wszystkich. na tych, którzy mają czelność nazywać się naszymi przyjaciółmi.spierdolić z tego świata. ziemia osuwa mi się spod nóg, rozumiesz.?jebana bezradność i desperacja.
|
|
 |
|
Ból zakrywa wszystkie cierpienia. I właśnie w chwili doznawania bólu skupiasz sie tylko na nim i nie myślisz o tym że ktoś Cię skrzywdził, tylko o tym aby Cię jeszcze bardziej bolało..."
|
|
 |
|
-Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.. -Ale ja z niej nigdy nie wyszłam! Zawsze, gdy byłam już przy brzegu to on chwytał mnie za nogę i wciągał do niej ponownie..
|
|
 |
|
Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości. Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda ci się trwać w teraźniejszości, staniesz się szczęśliwym człowiekiem.
|
|
 |
|
Tylko nic mi nie obiecuj. Obietnice są dla dzieci, pierwszych miłości i przyszłych samobójców.
Nie patrz mi w oczy jak w gwiazdy. Gwiazdy są dla poetów i lunatyków.
Nie trzymaj mnie za rękę, tylko zaprowadź mnie tam gdzie jeszcze nie byłam bo chcę być teraz częścią świata mężczyzny."
|
|
 |
|
To rozstanie nauczyło mnie czegoś o pożegnaniach.. Byłam dumna że udało mi się rozstać bez trzaskania drzwiami, rzucania czym popadnie i wypominania sobie wszystkich ludzkich wad i niedoskonałości. To się chyba nazywa dojrzałość..
|
|
 |
|
- To dziwne... On w ogóle nie jest w moim typie, mój ideał urody jest zupełnie od niego odległy. Ale coś mnie w nim tak intryguje, że nie mogę przestać o nim myśleć. Pociąga mnie jak nikt nigdy dotąd. Nie wiem co się ze mną stało. - A ja wiem. Dorosłaś. Pokochałaś prawdziwie. Nie jego ciało, a jego duszę...
|
|
 |
|
Mówią Ci, że go nie nawet nie znasz? Powiedz im, że jako jedyna zauważyłaś jego blizne na ręce, to, jak odrzuca grzywke na bok, że ty wsłuchujesz się naprawdę w dźwięk jego głosu i ty pragniesz, by chwila kiedy on do ciebie mówi trwała wieki.
|
|
|
|