 |
|
Nigdy nie usuwam sms-ów. Tylko po to, żeby przeczytać po dwóch latach " chciałbym wykrzyczeć światu, jak wiele dla mnie znaczysz, maleńka...."
|
|
 |
|
Choćbyś miała przestać spać i zesrać się żwirem, nigdy, nigdy się nie poddawaj, moja droga. Zapamiętaj to sobie, bo jeszcze nie raz będziesz płakać pod prysznicem i tak samo często będziesz musiała wyjść spod strumienia gorącej wody i żyć dalej. Nie zgub się w tym syfie.
|
|
 |
|
ścisnął Moje ramiona przylegając ciało do ściany. jedną ręką oparł się o budynek, drugą natomiast próbował Mnie zatrzymać, gdy chciałam wyrwać się z Jego objęcia. patrzyłam w Jego oczy ironicznie się śmiejąc.- chcesz się na Mnie wyżyć?-syknęłam.-za to, że nie powodzi Ci się z Nią? że w domu nie jest tak, jak powinno być? że w szkole ciężko Ci z nauką? że nie masz już kasy na prochy? że kumple zaczęli Cię zlewać?no uderz, proszę. - powiedziałam odbierając dotkliwie Jego milczenie. ujął jedną dłonią Moją twarz próbując zbliżyć się wargami. instynktownie odwróciłam się w drugą stronę. wtedy mocno ścisnął Mój nadgarstek przytrzymując dłonią twarz, tak abym patrzyła Mu w oczy. - Auu. - pisnęłam . - Już wiesz, jak bardzo Cię kocham?Jak tęsknię? Jak cholernie mi Ciebie brakuje? - krzyczał potrząsając Mną. wtedy z Jego zielonych tęczówek wypłynęła łza. przykucnął obok i próbując się wtulić szepnął jakże istotne ' kocham ' . [ yezoo ]
|
|
 |
|
' będzie dobrze ' - słowa, po których jest jeszcze gorzej niż poprzednio. / crazydream
|
|
 |
|
nie lubię, gdy ktoś wywyższa się, myśląc, że jest najlepszy. to takie wkurwiające, bo przecież każdy z nas jest człowiekiem i każdy działa na tych samych zasadach. / crazydream
|
|
 |
|
, przelotny wzrok po autobusie, w uszach słuchawki. nagle widzę znajomą. macham jej ręką wskazując tym samym wolne miejsce obok mnie. podchodzi, gadamy tak ogólnikowo. siada przy oknie. od razu spoglądam za widok za szybą. spoglądam na zegarek 16:16, a za oknem już ciemno. widok piękny. oświetlone z daleka miasto. czuję, że moja szyja robi się wilgotna. zdejmuje szalik i wyjmuję jedną słuchawkę z ucha. w pewnym momencie temat nam się urywa. nie patrząc co można mi robić przez grzeczność, a czego nie wkładam drugą słuchawkę i tonę w bitach. autobus staje. na przystanku. zwykłym przystanku. wsiadają ludzie, całkiem przypadkowi. i w tym właśnie zatłoczonym, przypadkowym autobusie, przy obojętnej mi znajomej poznaje miłość swojego życia.
|
|
 |
|
, - to kto chciałby zgłosić nieprzygotowanie? - zapytała matematyczka - ja proszę pani. - odpowiedziałam - równo miesiąc temu, osiemnastego też zgłosiłaś. przypadek? za miesiąc też zamierzasz. najpierw wybuchłam gromkim śmiechem, chwilę później oprzytomniałam. 18 poznałam ciebie, 18 zerwałeś ze mną, 18 poznałam moją najlepszą przyjaciółką, 18 umarł braciszek, 18 mój numer w dzienniku. Jakoś mi mina zrzedła.
|
|
 |
|
, czasami ktoś wydaje się nam totalnie zajebiaszczy i w którymś momencie się okazuje, że to tylko totalny czub. -.-
|
|
 |
|
, przestałam tęsknić? wyrosłam z ciebie? ;d
|
|
|
|