 |
|
kiedy Ty się staczałeś, ja dzięki przyjaciołom znów wznosiłam się w górę.
|
|
 |
|
mam nadzieję że moje dzieci nie będą takie psychiczne jak ja.
|
|
 |
|
jeśli mieliśmy być przyjaciółmi to powinniśmy sobie ufać, przyjaźń do czegoś zobowiązuje, ale no dobra, pierdole.
|
|
 |
|
tak często mam ochotę wyłączyć się z tego świata. odejść, nie pozostawiając po sobie żalu. z daleka od tych kłamstw, chamstwa, zdrad i fałszu, od tych jebanych uczuć, które tak bezlitośnie ranią ludzi. w takich chwilach zatracam się w muzyce, bo tylko ona rozumie ból.
|
|
 |
|
nigdy nie myśl, że prawie jest dla ciebie wystarczająco dobre.
|
|
 |
|
i wiem, że na pytanie 'kim dla Ciebie jestem', nie znasz odpowiedzi.
|
|
 |
|
wiesz jak to jest kogoś stracić? wiesz jak ciąży świadomość, że nie powiesz tej osobie jak bardzo ją kochasz? wiesz jak to jest wiedzieć, że nie usłyszysz wiecej jej śmiechu, nie poczujesz dotyku .. nie powiesz tej osobie nawet jak bardzo denerwowało cię to, że nigdy nie przychodziła punktualnie .. czekałaś zawsze wpatrzona w zegarek i cieszyłaś się widokiem tej postaci wśród tłumu. robiłaś obrażoną mine i czekałaś na prezent, który ta osoba obiecała niecały dzień wcześniej. pamietasz jak bardzo denerwowało cię to czepianie i wąty. wiesz powiem ci prawde .. oddałabym wszystko co mam , aby znowu je usłyszeć..
|
|
 |
|
nie chcę, by wspomnienia mnie zabiły.
|
|
 |
|
jestem nikim i chuj mnie obchodzi kim Ty jesteś, ale proszę przytul mnie, bo już kurwa naprawdę sobie nie radzę.
|
|
 |
|
krok za krokiem, banalny rytm serca, na twarzy kolejny sfałszowany uśmiech, wdech, wydech, znów udajesz, że wszystko jest w normie, że nadal normalnie funkcjonując żyjesz, i że to wciąż ma sens. chociaż doskonale wiesz, że bez Niego istnienie tutaj, nie ma jakiegokolwiek sensu, że to co było kiedyś teraz stało się niczym, przestało istnieć. / endoftime.
|
|
 |
|
być może trudno pojąć każde z tych uczuć, zlikwidować ból przemieniając go w słowa, wyrzec się tego co czuję, ale kurwa, kocham Cię, wiesz? / endoftime.
|
|
|
|