 |
|
To dobry dzień by ją przeprosić , mój synu .
|
|
 |
|
-On Cię kocha.
- On kocha każdą. /?
|
|
 |
|
biegnę dać sobie radę. bez Ciebie. po drodze upadam, zahaczając obcasem o krawężnik. ale za każdym razem podnoszę się, prymitywnie otrzepując moją sukienkę. przecież leżenie plackiem na chodniku jest równie owocne co miłość względem Ciebie. równie korzystne.
|
|
 |
|
"Nie możesz dzwonić, jak zatęsknisz. Nie chcę o tym gadać przez telefon. Nie ślij SMS-ów, maili, nie pisz na Facebooku. Jeśli naprawdę tęsknisz, to nie bądź dzieckiem. Wsiadaj do auta i przyjeżdżaj."
— No Strings Attached
|
|
 |
|
A marzenia jakieś masz? - Wypierdalaj, to jedno się spełni.
|
|
 |
|
Wypijmy za mężów i kochanków, aby się nigdy nie spotkali.
|
|
 |
|
i za każdym razem gdy będę go spotykać będę uśmiechnięta, a on za każdym razem patrząc na mnie będzie szczęśliwy. Przypadkowe spotkania już zawsze będą kończyć się w jego ramionach. Razem będziemy mieli mnóstwo pięknych wspomnień.Pewnie oboje nawet darzymy się tym samym uczuciem.. Jednak po każdej wspólnej chwili będziemy wracać do codzienności i żyć osobno prawie napewno - nigdy razem...
|
|
 |
|
Jesteś skurwysynem? Śmiało, zapewne Cię pokocham. W końcu starannie dobieram ludzi, którzy mnie ranią.
|
|
 |
|
- w sumie to mógłbym zostać już dziadkiem.. - co Ty gadasz? jak Cię pierdolnę to zaraz ojcem trzeci raz zostaniesz. [ rozmowa mamy z tatą w trakcie oglądania filmu] / veriolla
|
|
 |
|
czasami mam ochotę podejść i powiedzieć 'pieprz się', ale wiesz? szkoda, zdzierać gardło, dla pustaka, który i tak tego nie zrozumie. / notte.
|
|
 |
|
- lubię twój uśmiech, powiedział patrząc na moją roześmianą buzię. - uśmiech jak uśmiech, syknęłam wbijając wzrok w ziemię. nie chciałam dać sobą manipulować. nie chciałam narobić sobie zbędnych nadziei. nie chciałam cierpieć. biłam się z myślami. - lubię twoje oczy, powiedział po chwili, ironicznie się uśmiechając. - wymień co jeszcze lubisz, a potem odwróć się na pięcie i nie pojawiaj się już więcej w moim życiu, zrozumiano, wydusiłam przez gardło. - i złościsz też się ładnie, opowiedział, spoglądając w niebo. a ja? stałam jak zamurowana. przecież go kochałam, przecież był dla mnie wszystkim. musiałam, to zakończyć. musiałam uwolnić się z sideł miłości. ruszyłam przed siebie. nie pobiegł za mną. nie zrobił nic. stał dalej jak słup, patrząc na mijające go auta. po chwili poczułam wibracje telefonu. sms od niego, a na wyświetlaczu tekst: i jak wracasz też lubię. zniszczył mnie, moją psychikę i całe życie. zniszczył wszystko. zabił resztki nadziei, zabił wszystko, doszczętnie. / notte.
|
|
|
|