 |
|
Niby nie znalam go dlugo, byl taka osoba z ktora po prostu mozna bylo pogadac, posmiac sie i milo soedzic czas. Ktoregos razu powiedzial w zlosci pare slow za duzo a pozniej dzialo sie co dzialo i w sumie nie wiem czy to on czy jego kolega mnie oklamywal i stwarzal mi ciagle te problemy, nie mam pojecia. Ale przeciez odezwal sie teraz, przyznal sie do swoich klamstw, powiedzial mi wiele innych rzeczy , zrozumial swoj blad, przeprosil i w sumie stara sie odzyskac moje zaufanie ale skoro juz raz mnie oklamal.. A jesli to tylko ich kolejna zabawa? Co wtedy??
|
|
 |
|
Ale puste wieczory, podczas których teoretycznie może zdarzyć się wszystko, a nigdy nic się nie zdarza, są nie do zniesienia.
|
|
 |
|
Podobno ludzie nie mogą spać kiedy się boją. Ale przychodzi taki moment, kiedy rzeczywistość staje się nie do zniesienia i wtedy właśnie śpi się dużo. Bo jak się śpi to nie trzeba się martwić, nie trzeba się bać, nie trzeba podejmować decyzji.
|
|
 |
|
Nie jest łatwo być kobietą. Za dużo się czuje, za dużo się wierzy, za dużo się chce.
|
|
 |
|
Chciałabym któregoś dnia idąc chodnikiem zdać sobie sprawę, że kocham. Że kocham na nowo, kogoś innego.I jeszcze bardziej, niż wcześniej. Iść przed siebie, trzymać go za rękę i czuć, że serce znów jest na swoim miejscu.
|
|
 |
|
"Powiedział, że jestem jego sercem. Nie zostawia się serca. Nie można żyć bez serca".
|
|
 |
|
''Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak łatwo jest się zgubić w samej sobie.'' -
Paulina Bilińska
|
|
 |
|
Nigdy nie będę szczęśliwa tak jakbym chciała. Nigdy, bo zawsze patrze na to jak przez moje wybory poczują się inni. A szkoda, bo oni nigdy nie patrzą na to jak ja poczuję się przez ich nieprzemyślane słowa, które rzucają w moją stronę jak noże./Lizzie
|
|
 |
|
"Ale bądź pewien swoich uczuć, bo jeśli skruszysz jej skorupę, a potem zmienisz zdanie, ona prędzej umrze z samotności niż znowu komuś zaufa".
- Camille Saroyan
|
|
 |
|
Jestem tak zmeczona tym wszystkim ze juz nawet nie mam sily ani ochoty myslec o czymkolwiek a tym bardziej o nim..
|
|
 |
|
Nie jestem smutna ani zla. Juz nie. W tym momencie jestem po prostu zagubiona i bezsilna i nawet beda w takim stanie juz wcale nie mam ochoty go przytulic. Uwolnilam sie od tego, uwolnilam sie od niego. A w tej chwili po tym wszystkim co sie wydarzylo ostatnio w moim zyciu to czuje tylko cholerna przykrosc. Jest mi przykro ze osoby ktorym zaufalam i poswiecalam czas robiac przy tym wszystko by dac im szczescie potraktowaly mnie w taki sposob. Przykro..
|
|
 |
|
Dzisiaj przylapalam sie na tym ze przez caly dzien nawet o nim nie pomyslalam. Uwolnilam sie. Troche to dziwne. Myslalam ze to nigdy nie nastapi, ze nie doczekam sie dnia w ktorym ani razu o nim nie pomysle a jednak.
|
|
|
|