 |
|
odwróciłam dosłownie na sekundę wzrok, by po chwili zobaczyć jak przyjaciel zaczął się szarpać z jakimś typem, pod klubem. to była chwila - szarpanina, po chwili pięści, i dość duża bójka. ludzie wokół kibicowali, a ja spanikowanym wzrokiem szukałam kumpla, błagając by ich rozdzielił - na darmo, Mateusz nie reagował. stałam nad Nim, próbując ciągnąc Go za rękę. miałam wrażenie, że używam całej swojej siły, a Jego ręka nawet nie drgnęła. bił po twarzy kolesia, nie zwracając uwagi na nikogo. wkońcu udało mi się jakoś wepchnąć między Nich - pomimo gości, którzy mnie stamtąd odciągali, i pomimo wkurwienia Mateusza. skierowałam Jego wzrok na siebie, błagając by odpuścił - trwało to kilka sekund - zamyślenie, chwila wahania, i wkońcu decyzja- odpuszczenie. zabrałam Go stamtąd, starając się uspokoić Jego nerwy."po co to zrobiłeś?"-zapytałam. "nazwał Cię suką..teraz długo już nic nie powie"-powiedział,zakładając koszulkę,i kierując się w stronę domu,z dumą wypisaną na twarzy. || kissmyshoes
|
|
 |
|
dlaczego się uzależniłam? bo było prościej. wystarczyła kreska, by świat stawał się inny. uciekałam od problemów. budziłam się rano, i pierwszą myślą była ona, bo pomagała mi przetrwać. nie interesował mnie świat "na czysto". dopiero po jakiejkolwiek dawce mogłam normalnie funkcjonować. życie stawało się kolorowe, ludzie zdawali się być inni. wszystko było cudowne i piękne, do czasu, aż zrozumiałam, że nie potrafię bez niej żyć. do momentu, w którym bez dawki, ręce zaczynały się trząść, a jakakolwiek koncentracja nie była możliwa. dopiero wtedy zrozumiałam, że przegrywam życie. || kissmyshoes
|
|
 |
|
Powoli przyzwyczajam się do życia. Powoli uczę się przebaczać. Powoli znów zaczynam istnieć.
|
|
 |
|
To jest czas, w którym trzeba poświęcić wiele, by móc wszystko ocalić.
|
|
 |
|
I obiecuję ,że jak umrę ,to kurwa żadna Twoja noc nie będzie spokojna.
|
|
 |
|
Najgorsza walka jest pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz.
|
|
 |
|
Bo w muzyce chodzi o to, by odnaleźć w niej swoją historię.
|
|
 |
|
Czasami, mimo że coś nas niszczy, nie potrafimy od tego odejść. Czasami, po prostu boimy się zmian. Czasami samych siebie.
|
|
 |
|
fajnie jest mieć przy sobie osobę która Cię wysłucha , pocieszy . która będzie zawsze przy Tobie mimo wszystko .
|
|
 |
|
mianuje cie moim powietrzem. związkiem tlenu i aazotu , moim przetrwaniem.
|
|
 |
|
'ogromny ból sprawia nawet kilka prostych słów, więc może lepiej nie mów nic już..'
|
|
 |
|
Mojego trybu życia, nie naoliwi nic, skoro miłość nie dała rady, nie da rady nic.
|
|
|
|