 |
|
I nagle ogarnia taki strach, niesmak, coś podchodzi do gardła, i świadomość, że potrzebna rozmowa z Tobą, teraz, zaraz, już...
|
|
 |
|
Sama już nie wiem czego chce, chciałam Twojego czasu, gdy go dostałam to nie wiem, jak mam się zachować, co zrobić...
|
|
 |
|
I ten strach czy to przypadkiem za daleko nie zajdzie, bo w końcu z każdym spotkaniem zachodzi coraz dalej..
|
|
 |
|
Cofnęła bym się o 2 dni, i sprawiła że z tych akcji dziś byśmy sie śmiali
|
|
 |
|
A kiedy pan do mnie przyjdzie, wszystko będzie dobrze, naprawdę. Jeżeli pan przyjdzie , specjalnie polubię burzę. I jeszcze jedno, kiedy pan przyjdzie, to nie będę się bała sama spać. Powitam pana wielkim uśmiechem i wycałuję tęsknotę. Gdy stanie pan w progu drzwi mojego życia, jak oszalała wpadnę w pańskie ramiona. Gdy tak pan, kochany panie, stanie w progu tych chwil co były , nie będę siię gniewała, tylko zgłodniała będę patrzyła w pańskie oczy, wyrzucę z nich pustkę. Kiedy tak pan stanie tylko w progu moich drzwi, nie będę grmasiła. tylko zaproszę pana do środka, już wtedy na zawsze i ukołyszę pańskie delikatne dłonie, czule, tak bym ju nigdy nie czuła się samotna. Wyrwę panskie serce i schowam pod poduszkę, bym wiedziała, że moje...
całkiem mi fatalnie.uschnę, obiecuję tobie , że uschnę z tęsknoty za tobą - z miłości do ciebie...
|
|
 |
|
ps. Niech Pan , proszę pana kupi sobie szalik...bo gdy innym będzie zimno, to panu serce rozpali. I niech Pan nie pije już wiecej, szkodzi na wątrobę. I gdy pan będzie chciał osłodzić sobie życie, niech pan kupi na straganie kilogram malin, on pani ubranej w sukienkę w żólte kaczeńce. Niech Pan, proszę pana kupi sobie szalik.. ja już nigdy pana nie ogrzeję...
|
|
 |
|
Następny dzień może radość przynieść . ♥
|
|
 |
|
Oddałabym za to serce, czas i miejsce ..
|
|
 |
|
Słodkie, kiedy mam te dni, ty mnie tak szkodujesz i uważasz na mnie, żeby nic mnie nie bolało ♥
|
|
|
|