 |
|
Nie mogę obiecać Ci nieba,ale pokażę Ci magię wspólnego oglądania gwiazd a następnie wyszukam najpiękniejszą z nich i nazwę ją Twoim imieniem..
|
|
 |
|
Czasem po prostu chciałabym się do Ciebie przytulić, bez żadnego konkretnego powodu.Usiąść pod drzewem, patrzeć w niebo. Powiedzieć coś, cokolwiek, bo wiem, że mogę rozmawiać z Tobą o wszystkim. Spojrzeć w Twe oczy. Gładzić dłoń. Dotykać Twej twarzy. Ust. Pocałować. Poczuć się jak mała dziewczynka, bezbronna, bezpieczna w Twych objęciach. Chciałabym zapomnieć o tym, co było. Żyć chwilą obecną. Pragnę usnąć wtulona w Ciebie. Obudzić się kiedyś słysząc z Twych ust moje imię. Czuć, że jestem Ci potrzebna, wiedzieć, że jedyna. Chcę się z Tobą drażnić, kłócić.. Tylko po to, by później się czule pogodzić. I tęsknić wiedząc, że i Ty tęsknisz..
|
|
 |
|
I ta beznadziejna nadzieja, że może też ma nagłe i silne ataki wspomnień, że może po którymś z takich seansów, otworzy oczy i powie sobie, że musi coś zmienić. Napisze, że przeprasza i chce, żeby między nami było jak dawniej. Mimo zerowych szans, nadzieja mnie polubiła. Nie myśli o tym, żeby odejść.
|
|
 |
|
Co mi po tym, jak usunę Twój numer z telefonu, skoro znam go na pamięć ? Co mi po tym, że wykasuję z telefonu i komputera wszystkie Twoje zdjęcia, skoro widok Twojej twarzy mam non stop przed oczami ? Co mi po tym, że skasuję Twój numer z listy moich kontaktów na gadu, skoro i tak moja głowa pęka w szwach przez wspomnienia ? Co mi po tym, jak będę za Tobą tęskniła, skoro Ty i tak nie zrobisz nic w tym kierunku ?
|
|
 |
|
W filiżance kawy szukam kolorów życia, które odeszły tak szybko jak Ty..
|
|
 |
|
Zbyt odlegli, by umieścić ich w kadrze, zapisani, w kilku słowach wiersza, utrwaleni, na fotografii z powietrza.
|
|
 |
|
Nie boję się głośno mówić o uczuciach. Największym błędem jest udawać, że to co nas boli, jest nam obojętne.
|
|
 |
|
Bo warto wierzyć i kochać tak mocno, mieć nadzieję by wyjść w końcu na prostą.
|
|
 |
|
Czasem miłość łamie serce, gdy kochamy tych, którym to uczucie jest obojętne..
|
|
|
|