 |
|
Jak odległe krańce świata tak różnimy się...
|
|
 |
|
Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cholera jasna
|
|
 |
|
To tak, jakby pragnąć deszczu, stojąc na pustyni...
|
|
 |
|
Życie to taka durna gra, ale przyznam, że grafikę to ma niezłą.
|
|
 |
|
Czasami, kiedy zamknę oczy udaję, że wszystko ze mną w porządku, ale to nie wystarcza
|
|
 |
|
Pokochać jest łatwo, trudniej zapomnieć
|
|
 |
|
Nie wiem co podpowiada mi drogę złą, nie wiem co może pomóc mi zmienić to
|
|
  |
|
- kupiłem obiad na wynos, nie
gotujesz, przeżyjemy ,
hahaha! - ale śmieszne. -
nooo. 1:0 dla mnie. - taa ?
seksu nie będzie. 10000:0 dla
mnie, Kotek. ~kissmyshoes~
|
|
 |
|
.. Zastanawiam się tylko czy tęsknisz. Czy patrzysz na mnie z miejsca, które dziś jest Twoim domem i żałujesz, że nasz marzenia się nie spełniły. Czy wyciągasz z głębi serca nasze wspólnie spędzone chwile i uśmiechasz się do nich tak jak ja. Czy nadal darzysz mnie takim uczuciem, jakim ja darzę Ciebie, mimo wszystko. Mogą mieć mnie za idiotę, mogą mówić, że postradałem zmysły. Mogą powiedzieć cokolwiek, ale nie kłamałem mówiąc, że moja miłość do Ciebie jest nieśmiertelna.. / mr.filip
|
|
  |
|
[1] Głośne walenie pięściami w drzwi... otworzyłam. Wbiegł krzycząc. - co on tu robił ?! mało Ci ? nie rozumiesz chyba... jesteś moja ! tylko moja ! nikt nie ma prawa Cię dotknąć ! rozumiesz ?! Patrzałam na niego swoimi wielkimi brązowymi oczami, w których krył się strach. Złapał mnie za ramiona i mocno potrząsnął - należysz do mnie ! - krzyczał dalej, opuściłam głowę i zaczęłam płakać. Krzyczał i mną potrząsał - patrz na mnie jak do Ciebie mówię ! podniosłam głowę otarłam łzy z policzków, strzepnęłam jego ręce z siebie i wykrzyczałam - Nigdy nie byłam twoja ! Nie będziesz mną pomiatał ! Nie kocham Cię skurwysynu, rozumiesz ?! jesteś gnojem ! nie waż się do mnie zbliżać ! - odwróciłam się i szłam w stronę drzwi - wypierdalaj ! - powiedziałam..
|
|
  |
|
[2] Popatrzył na mnie swoimi oczami, które kochałam... teraz przepełnione były gniewem... Podszedł do mnie i znów zaczął krzyczeć - Nie uda Ci sie mnie zostawić, jesteś moja ! nikogo więcej ! - Chuj ! - krzyknęłam. Nie wytrzymał. Wymierzył mi bolesny cios w twarz. Upadłam na podłogę, odwróciłam się na bok i szybkim ruchem dotknęłam nosa z którego leciała krew. - Do zobaczenia kochanie. - usłyszałam ostatnie słowa i zamykające sie za nim drzwi..
|
|
  |
|
[3] Długo leżałam na podłodze, płacząc i wyjąc z bólu. W głowie miałam tysiące pytań - Jak on mógł ? To nie jest on, to nie ten którego pokochałam bezgranicznie. Czym ja sobie na to zasłużyłam ? To niemożliwe. To musi być po prostu sen.. Po dłuższej chwili usłyszałam wjeżdżający na podjazd samochód. - Kurwa - powiedziałam, szybko wstając i wycierając rękawem krew z paneli..
|
|
|
|