 |
|
"użyj ramion - podejdź bliżej i się przytul kotku, aniele jesteś celem wszystkich w tym ośrodku, a laleczki-seniority robią tylko marne tło, jesteś filią piekna jedna na milion sto "
|
|
 |
|
Mam w sobie siłę, póki serce bije w piersi, życie pieprzona wojna,
przetrwają najsilniejsi, idę drogą rozwoju, codzień odrabiam lekcje,
na wojnie nie ma nagrody za drugie miejsce!
|
|
 |
|
Nauczyła być w porządku do drugiego,
i pomagać tym chłopakom, co potrzebują tego,
nie ma tego złego jak mawiała porzekadło,
ale możesz tutaj zyskać albo wjebać się w bagno.
|
|
 |
|
Nauczyła myśleć inaczej od reszty,
by postępować tak by komuś życia nie spieprzyć,
jak odnaleźć cel będąc jednocześnie sobą,
że jak robić jakieś ruchy to jedynie z głową.
|
|
 |
|
Po pierwsze, szacunek, po drugie zasada,
po trzecie, lojalność, miłość, nadzieja i wiara,
po pierwsze, zaufanie, po drugie szczere słowa!
|
|
 |
|
czasem marzę widząc rzeczy, których nie ma, że świat się zmienia, że wszystko kiedyś będzie lepsze, że słowa, które mówię nie rozpłyną się na wietrze, że co dziś szepczę, jutro wykrzyczę głośno patrz jak z dzieciaków dojrzali ludzie rosną z kolejną wiosną coraz więcej ich odchodzi patrz ile smutków szczęście rodzi łez potrzeba czasem marzę, że u mnie już tych łez nie ma to marzenia, ale wiem, że śnię na jawie, że mam to prawie cały świat, jak wszyscy ludzie otwieram oczy szeroko, wiem, że się znów budzę coraz krócej dociera do mnie rzeczywistość zwykłe marzenia chcę ułożyć swoją przyszłość, bo jak światło to błysło, odmierza czas w swoich krokach
|
|
 |
|
pośród zwyczajnych chwil, budzić się rano ze spokojem zwykłe marzenie moje życie w przyjaciół gronie :))
|
|
 |
|
I czasem czuję zazdrość, lecz to kwestią normalną,
Gdy nie mogę czegoś zdobyć, a ktoś to ma za darmo,
Gdy walczę czasem przegrywam, tak bywa, spoko,
Lecz wybacz, nie zasłużyłeś na wygraną cioto
|
|
 |
|
Często mówię chłopak tylko nie daj się zwariować,
Musisz w banie to wkodować, że będzie dobrze,
Widzę jak oni mają, ja nie mam skądże,
każdy myśli, mówi mądrze, gdzieś mam te rady,
obojętność wchodzi w nawyk,
nadziei płomyk nie zagaśnie nigdy ziomek,
|
|
 |
|
Przypominam to sobie, to wciąż mi siedzi w głowie,
widzę jak się cofam człowiek, w głowie obrazy,
żeby przejść życie godnie i nie stracić twarzy,
żeby przejść życie godnie i nie wjebać się 2 razy!
|
|
 |
|
pamiętaj o tym, że nadzieja karmi, a nie tuczy. do szczęścia otwarte drzwi, nie szukaj kluczy
|
|
 |
|
Robię to wytrwale, na wysoką skalę, jak bank
Z charakterem ciężkim, pełnym zalet i wad
Z każdym kolejnym rokiem mówię sobie: Weź nie szalej tak!
|
|
|
|