 |
|
Niech wrócą dobre chwile, a odejdzie cała reszta.
|
|
 |
|
Chcę znów wierzyć w miłość.
Mieć siłę by wstrzymać łzy.
|
|
 |
|
Ten Jedyny. Myślałam tak bujając w obłokach, teraz patrząc realnie niczego wcale nie ma. Cała ta ''nasza miłość'' już dawno się zjebała. [chocolatenuaar]
|
|
 |
|
Gdy popełniasz jakiś błąd, on jak na złość odbija się na Tobie ze zdwojoną siłą. [chocolatenuaar]
|
|
 |
|
Popatrz na świat moimi oczami, poczuj w sobie to co ja czuje, postaraj się zrozumieć moje myśli. Nie będziesz tym zachwycony. [chocolatenuaar]
|
|
 |
|
Czysta kartka, jakiś długopis, w filiżance kofeina a w głośnikach muzyka. Jedyne co mi dajesz to wena, do uczuć już droga daleka. [chocolatenuaar]
|
|
 |
|
Nie dostaje od Niego już słodkich sms'ów na dzień dobry i dobranoc. Nie pisze już do mnie, tak jak niedawno jeszcze pisał prawie cały czas. Nie wchodzi już na gadu by ze mną przegadać całą noc o wszystkim i o niczym, o nas. Nie ma ochoty by pogadać ze mną przez telefon, nie ma ochoty już na nic co ze mną związane. Nie odzywa się, nie daje znaku życia. Oddala się ode mnie coraz bardziej a ja coraz bardziej za Nim tęsknię i coraz częściej szlocham. Całe noce nie przysypiam bo myśle o tym cholernym dupku i o tym jak mi źle. Nie, nie napisze do niego, nie ukaże swojej słabości do Niego, nie pozwole by się tym upajał. Będę pewnie tęsknić i ryczeć do momentu gdy się to nie zmieni, gdy On się nie zmieni, sam naprawde za tym wszystkim nie zatęskni. Wiem, że to nie ma sensu ale w chwili obecnej nic nie zrobie. Już nie mam na Niego wpływu. Najwyżej się przez miłość wykończe. [chocolatenuaar]
|
|
 |
|
Kocham Cię. Kocham cały ból w Tobie.
|
|
 |
|
Żyjemy dłużej, ale mniej dokładnie i krótszymi zdaniami.
|
|
 |
|
Płacz mija, a raczej czuję, jak go połykam, dławię, spycham śliną do niższych partii ciała.
|
|
 |
|
Jeśli to jest coś warte, to nigdy nie jest za późno, ani nigdy za wcześnie jak w moim przypadku, by być osobą, którą chcesz być. Nie ma limitu czasu. Przestajesz, kiedy chcesz. Możesz się zmienić albo nie. Tu nie ma zasad. Możemy uczynić z siebie coś najlepszego lub najgorszego.
|
|
 |
|
To nie błędy decydują o tym, jacy jesteśmy, tylko to, co z tych błędów wywnioskujemy. I to czy pozwolimy im nas zniszczyć.
|
|
|
|