głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika maybeinsane

Nieporozumieniem był fakt   że Bóg Nas połączył  a później tak drastycznie od siebie oddzielił.

kadoel dodano: 5 czerwca 2011

Nieporozumieniem był fakt , że Bóg Nas połączył, a później tak drastycznie od siebie oddzielił.

Brązowe polokowane włosy. Ciemna karnacja. Szczupła. Niska. Słodka twarzyczka z uśmiechem. Wiecznie skulona  przestraszona  a zarazem czarująca. Niepewna siebie  ale uparta. Ambitna. Wiedząca czego w życiu chce. Marzycielka. Kobieta mojego życia.

kadoel dodano: 5 czerwca 2011

Brązowe polokowane włosy. Ciemna karnacja. Szczupła. Niska. Słodka twarzyczka z uśmiechem. Wiecznie skulona, przestraszona, a zarazem czarująca. Niepewna siebie, ale uparta. Ambitna. Wiedząca czego w życiu chce. Marzycielka. Kobieta mojego życia.

Czekałem   nie przyszłaś. Ufałem   zawiodłaś. Kochałem   nienawidziłaś. Marzyłem   pozbawiałaś złudzeń. Umarłem   bawiłaś się dalej.

kadoel dodano: 5 czerwca 2011

Czekałem - nie przyszłaś. Ufałem - zawiodłaś. Kochałem - nienawidziłaś. Marzyłem - pozbawiałaś złudzeń. Umarłem - bawiłaś się dalej.

W tą noc  gdy odebrałaś telefon płacząc   nie zważałem na fakt iż jest druga w nocy. Gdzieś miałem tak cholernie mocno padajacy deszcz  i wichurę. Biegnąc  miałem tylko jeden cel   sprawienie być poczuła się bezpieczna.

kadoel dodano: 5 czerwca 2011

W tą noc, gdy odebrałaś telefon,płacząc - nie zważałem na fakt iż jest druga w nocy. Gdzieś miałem tak cholernie mocno padajacy deszcz, i wichurę. Biegnąc, miałem tylko jeden cel - sprawienie być poczuła się bezpieczna.

Mam nadzieję   że spędziłaś dzisiejszy dzień lepiej ode mnie. Wierzę w to   że się dużo uśmiechałaś i   że był taki jak sobie wymarzyłaś. Opalałaś się   bo kochasz to robić  łapiąc promienie słońca na swoją słodką twarz  i pijąc desperadosa  którego tak uwielbiasz  a którego ja zawsze miałem w aucie  na wypadek gdybyś miała taką zachciankę  którą ja zawsze spełniałem.

kadoel dodano: 5 czerwca 2011

Mam nadzieję , że spędziłaś dzisiejszy dzień lepiej ode mnie. Wierzę w to , że się dużo uśmiechałaś i , że był taki jak sobie wymarzyłaś. Opalałaś się - bo kochasz to robić, łapiąc promienie słońca na swoją słodką twarz, i pijąc desperadosa, którego tak uwielbiasz, a którego ja zawsze miałem w aucie, na wypadek gdybyś miała taką zachciankę, którą ja zawsze spełniałem.

Dziś  wchodząc po raz pierwszy w tym roku do  Naszego  jeziora  nie potrafiłem zrobić kroku. Ten sam widok  to samo miejsce  ta sama głębokość wody do której zawsze Cię wnosiłem  bo nie lubiłaś się kąpać. Oplatałaś wtedy moją szyję i z całej siły krzyżowałaś nogi na moim tłowiu. A teraz ? Nie potrafiłem przepłynąć kilku metrów  a pomyśleć   że to tylko zwykła woda.

kadoel dodano: 5 czerwca 2011

Dziś, wchodząc po raz pierwszy w tym roku do "Naszego" jeziora, nie potrafiłem zrobić kroku. Ten sam widok, to samo miejsce, ta sama głębokość wody do której zawsze Cię wnosiłem, bo nie lubiłaś się kąpać. Oplatałaś wtedy moją szyję i z całej siły krzyżowałaś nogi na moim tłowiu. A teraz ? Nie potrafiłem przepłynąć kilku metrów, a pomyśleć , że to tylko zwykła woda.

I wyperswadowałeś mi to  że nas juz nie ma i w twoim życiu pojawiła sie inna. Zawsze chciałam dla Ciebie tego co najlepsze więc i tu mam nadzieje  ze Cie to spotkało. Po 2 miesiącach jestem juz w stanie wpierdolić w swoją banie ten cholerny fakt  że nie jesteśmy razem. Nie mogę mieć pretensji  nic w tym stylu. Z racji tego  że nie lubie gdy ktoś mi sie w coś wpier  nie bede tego samego robiła jej. Fakt nie znam jej prawie wcale wiec inni mówią pierdol ją. Ale po co? Masz być szczęśliwy to może akurat z nią. I pełnomocnie nie należysz juz do mnie choć to nie kwestia posiadania. Lecz uwierz ... Serca Twojego jej nie oddam. Obiecałam Ci kiedyś ze ono będzie należało tylko do mnie.   Stwórca historii o nazwie 'my' nieźle sie zjarał...

walnieta.realistka dodano: 5 czerwca 2011

I wyperswadowałeś mi to, że nas juz nie ma i w twoim życiu pojawiła sie inna. Zawsze chciałam dla Ciebie tego co najlepsze więc i tu mam nadzieje, ze Cie to spotkało. Po 2 miesiącach jestem juz w stanie wpierdolić w swoją banie ten cholerny fakt, że nie jesteśmy razem. Nie mogę mieć pretensji, nic w tym stylu. Z racji tego, że nie lubie gdy ktoś mi sie w coś wpier* nie bede tego samego robiła jej. Fakt nie znam jej prawie wcale wiec inni mówią pierdol ją. Ale po co? Masz być szczęśliwy to może akurat z nią. I pełnomocnie nie należysz juz do mnie choć to nie kwestia posiadania. Lecz uwierz ... Serca Twojego jej nie oddam. Obiecałam Ci kiedyś ze ono będzie należało tylko do mnie. " Stwórca historii o nazwie 'my' nieźle sie zjarał... "

I muszę przełamać strach. Wziąć dumę w ręce i tym razem nie pozwolić jej decydować. Dowiedziałam sie  że leży w szpitalu  nieodparcie od razu powiedziałam ze go odwiedzę  lecz teraz jednak mam obawy. Przecież to on mnie odtrącił i nie chciał znać  to on przez tyle lat mnie unikał. A przecież miał mnie wspierać  miał być moim drugim ojcem. Nie wiem jak zareaguje na mój widok. Na pewno sie tego nie spodziewa. Teraz wiem ze nie powie służbie ze nie ma go w domu gdzie ja go przed chwilka widziałam w oknie  Teraz nie zatrzaśnie mi drzwi  nie odejdzie gdzieś jak nie bedzie chciał mnie słuchać. Jego paraliż nóg mu na to nie pozwoli. A wiec mam szanse opowiedzieć mu wszystko czy tego chce czy nie.

walnieta.realistka dodano: 4 czerwca 2011

I muszę przełamać strach. Wziąć dumę w ręce i tym razem nie pozwolić jej decydować. Dowiedziałam sie, że leży w szpitalu, nieodparcie od razu powiedziałam ze go odwiedzę, lecz teraz jednak mam obawy. Przecież to on mnie odtrącił i nie chciał znać, to on przez tyle lat mnie unikał. A przecież miał mnie wspierać, miał być moim drugim ojcem. Nie wiem jak zareaguje na mój widok. Na pewno sie tego nie spodziewa. Teraz wiem ze nie powie służbie ze nie ma go w domu gdzie ja go przed chwilka widziałam w oknie, Teraz nie zatrzaśnie mi drzwi, nie odejdzie gdzieś jak nie bedzie chciał mnie słuchać. Jego paraliż nóg mu na to nie pozwoli. A wiec mam szanse opowiedzieć mu wszystko czy tego chce czy nie.

Wczoraj przypomniały mi sie twoje słabości  nasze kłótnie  sprzeczki. I to było całkiem normalnie. Nie ma w tym nic dziwnego  bo przecież każady ma słabości a nawet najbardziej udany związek potrafi sie kłócić i sprzeczać o błahostki. To jest po prostu życie. Żyliśmy normalnie jak dwoje ludzi tylko że na skrzydłach miłości. Sami je sobie w końcu podcięliśmy . Brawa dla nas...

walnieta.realistka dodano: 3 czerwca 2011

Wczoraj przypomniały mi sie twoje słabości, nasze kłótnie, sprzeczki. I to było całkiem normalnie. Nie ma w tym nic dziwnego, bo przecież każady ma słabości a nawet najbardziej udany związek potrafi sie kłócić i sprzeczać o błahostki. To jest po prostu życie. Żyliśmy normalnie jak dwoje ludzi tylko że na skrzydłach miłości. Sami je sobie w końcu podcięliśmy . Brawa dla nas...

I zaczynam nareszcie  przestawać mieć ten problem. l moze po prostu sie przyzwyczaiłam. Bardzo prawdopodobne. Tymbark jest tymbarkiem   rower rowerem  a ja osobą która musiała nauczyć sie żyć normalnie bez Ciebie. Zamiast ryczeć  tarzam sie ze śmiechu po ziemi. Chyba te upadki nauczyły mnie czegoś. Tego ze nawet po najbardziej bolesnej trzeba sie podnieść chodź jest to trudne :  Czy to znaczy ze mi to już lata? Miło by było     Słońce przemówiło mi do rozumu

walnieta.realistka dodano: 3 czerwca 2011

I zaczynam nareszcie, przestawać mieć ten problem. l moze po prostu sie przyzwyczaiłam. Bardzo prawdopodobne. Tymbark jest tymbarkiem ; rower rowerem, a ja osobą która musiała nauczyć sie żyć normalnie bez Ciebie. Zamiast ryczeć, tarzam sie ze śmiechu po ziemi. Chyba te upadki nauczyły mnie czegoś. Tego ze nawet po najbardziej bolesnej trzeba sie podnieść chodź jest to trudne :) Czy to znaczy ze mi to już lata? Miło by było ; ) Słońce przemówiło mi do rozumu ^^

A każdy kolejny zachód słońca piękniejszy od poprzedniego . :

walnieta.realistka dodano: 2 czerwca 2011

A każdy kolejny zachód słońca piękniejszy od poprzedniego . : )

I tego potrzebowałam  natłoku wydarzeń  poczucia ze mam obowiązki. Dzieki temu sie zbieram w całość :  nareszcie... Bo ile mozna?!

walnieta.realistka dodano: 2 czerwca 2011

I tego potrzebowałam, natłoku wydarzeń, poczucia ze mam obowiązki. Dzieki temu sie zbieram w całość :) nareszcie... Bo ile mozna?!

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć