 |
|
Powoli wracam. Odbudowuje siebie, z każdym kolejnym krokiem jest lepiej. Jeszcze czasem wraca przeszłość, która boli najbardziej, przynosi wspomnienia, Jego, Nas.. Wszystko, czego dawno już nie ma. / unvai
|
|
 |
|
Odszedłeś. Pamiętam każde ostatnie Twoje słowo, wciąż czuję Twój dotyk, zapach, wszędzie widzę Twoją twarz, uśmiech. To nie tak, że nie chcę zapomnieć, że męczę się z własnej nieprzymuszonej woli - przeciwnie, chcę już o tym nie pamiętać, niczego nie czuć, nie widzieć Ciebie, gdy tylko zamknę oczy. Chcę mieć świadomość, że tego nigdy nie było. / unvai
|
|
 |
|
Przyjdzie czas, w którym powiesz ciche "przepraszam", ja odwrócę się i odejdę, bez słowa, to Cię zniszczy. / unvai
|
|
 |
|
Zapytał mnie czego pragnę teraz, w tej chwili, w tym momencie.. Odpowiedziałam, że nic nie jest mi więcej potrzebne, przecież był obok. / unvai
|
|
 |
|
Są sprawy, których nie rozumiał, jednak o wszystkich wiedział. / unvai
|
|
 |
|
Tajemnice, skryte gdzieś głęboko pragnienia, niewyjaśnione sytuacje, niewypowiedziane słowa - tym żyliśmy, żyjemy, być może będziemy żyć dalej. / unvai
|
|
 |
|
zalejmy pałę do reszty jak świnie w głupiej nadziei, że ból przeminie
|
|
 |
|
nie pamiętać? nie łatwe. a wybaczać? tym bardziej
|
|
 |
|
po pojebanej nocy z tępym świtem się ścieram, już nie wiem czy zaczynam żyć czy przestaję umierać
|
|
 |
|
ja wiem, że Ty wiesz, że Ty wiesz, że ja wiem, ile będzie jeszcze tych pierdolonych ściem?
|
|
 |
|
nie ma tego dobrego, co by się zjebać nie mogło.
|
|
 |
|
Twoje cierpienie równa się moje, razem przeżyjemy niejedną paranoje..
|
|
|
|