 |
|
brakuje Ci tylko jednej osoby,
a wydaję się jakby nikogo nie było.
|
|
 |
|
tworzymy jedność w odbicia lustrze
oboje marząc o wspólnym jutrze.
|
|
 |
|
Nie możesz pozwolić mi odejść.
|
|
 |
|
Miłość mnie nie dotyczy, bo nie potrafię być najważniejsza.
|
|
 |
|
To ona tamtego wieczora trzymała w swoich ramionach moje życie, mój skarb, moje jedyne szczęście, czule obejmowała faceta, którego pokochałam. Nie przejmując się niczym słuchała bicia Jego serca, czuła Jego ciepły oddech, bezproblemowo trzymała go blisko siebie. Odebrała mi Go, tak po prostu. | unvai
|
|
 |
|
Stała się tematem żartów, drwin, ciągłego wypominania przeszłości. Przegrała, to oni mieli rację - nie był wart ani jednej sekundy jej życia, ani jednego centymetra jej ciała, ani jednego oddechu, słowa, gestu, spojrzenia. Nie był wart.. | unvai
|
|
 |
|
nie znam Cie, ale wkurwia mnie Twoja morda
|
|
 |
|
mam już dosyć tej ciszy, jeszcze wczoraj myślałam, że tylko Ty się liczysz, tylko Ciebie chcę..
|
|
 |
|
I choćbym bardzo chciała, nie potrafię Ci zaufać. Już nigdy tak 'bezgranicznie'. Zbyt mocno uderzyłeś w uczucie, którym Ciebie darzyłam, niszcząc je. | unvai
|
|
 |
|
Dziś próbuję to ogarnąć. Ułożyć w jedną całość, zapakować, zamknąć, zabezpieczyć i schować. Wrzucić gdzieś głęboko, do miejsca, którego zazwyczaj nie odwiedzam. Nie chcę pamiętać, że byłeś, zbyt mocno zbija mnie to z codziennego poziomu, na którym muszę się ostro trzymać, przynajmniej teraz. Żyje się dalej, wciąż do przodu, nawet ze świadomością, że w nieodległym czasie byłaś dla kogoś zabawką. Niczym więcej. | unvai
|
|
 |
|
who do you think you are?... so don't come back for me.
|
|
|
|