 |
|
dałabym wiele żeby cofnąć czas, wtedy na pewno nie byłoby nas.
|
|
 |
|
noce bezsenne to już jest standard.
brak mi oddechu i zapachu Twego ciała.
|
|
 |
|
patrzyłam na Ciebie, imponowałeś mi wszystkim.
|
|
 |
|
zamykam oczy i chce tylko zapomnieć,
to co nas łączyło zakończyłam bezpowrotnie.
|
|
 |
|
ty zawsze przy mnie i za mna w ogien.
nie jeden w imie tej przyjazni stal sie twoim wrogiem
|
|
 |
|
dziekuje Ci za wszystko, Ty wiesz jak jest. i zapamietaj bez Ciebie nie ma mnie.
|
|
 |
|
i niech tak zostanie , Ty i ja mozemy wszystko.
|
|
 |
|
w natłoku myśli zastanawiała się często,
czy ta toksyczność ją zniszczy czy osiągną zwycięstwo.
|
|
 |
|
radzili jej rzuć to w pizdu, mówiła nie umiem.
|
|
 |
|
nie chciała od niego nic prócz bycia przy nim,
ten naćpany kretyn nigdy tego nie rozkminił
|
|
 |
|
nie rozumiem ziom nic już, żadnego słowa,
pogubiłaś się kochanie, sama zobacz.
|
|
 |
|
nigdy nie mowie nigdy, ale byłoby miło,
gdyby kilka rzeczy już się nie powtórzyło.
|
|
|
|