 |
|
Miłość jest wtedy, gdy on Cię zranił, a Ty pomimo to wybaczyłaś mu i nadal Go kochasz.
|
|
 |
|
Bo czasem tak idealnie patrzysz x3
|
|
 |
|
Coś złego jest w tym,że lubie w środku nocy wybiegać przed dom i drzeć mordę ,że mam wyjebane?
|
|
 |
|
Proszę obiecaj,że jutro będziemy znów w sobie zakochani...
|
|
 |
|
Jestem zajebista i nikt tego nie zmieni...
|
|
 |
|
Najarana marzeniami ..
Upita wspomnieniami.
|
|
 |
|
- dlaczego zawsze się uśmiechasz jak jesteś smutna? - bo nauczyłam się śmiać, kiedy chce mi się płakać.. - ale czasami trzeba się wypłakać. nie można wszystkiego trzymać w sobie - ale tak jest łatwiej.. - łatwiej ? - przynajmniej nikt nie zadaje zbędnych pytań.. nikt nie wie o co chodzi.. - Twoje oczy i tak wszystko pokazują.. - ale mało kto potrafi zauważyć, że coś jest nie tak..
|
|
 |
|
Jakim cudem potrafisz być szczęśliwa , skoro nie masz już nic ?
- Mylisz się , mam jeszcze coś czego nikt mi nie zabierze .!
-Co ?
-Marzenia !
|
|
 |
|
Nie żebym się przejmowała ale kocham go w chuj...
|
|
 |
|
Uwielbiała go w sposób,ktorego nie potrafiła i do dziś nie potrafi sprecyzować ..
Pomimo bólu ,wielu nieprzespanych nocy ona ciągle nie potrafiła o nim zapomnieć .
Ciągle wracały do niej wspomnienia tamtych dni,tamtych pięknych dni ,kiedy to upajała się jego uśmiechem,jego dołeczkami w policzkach i pocałunkami...
Tak bardzo chciała,żeby do niej wrócił,żeby wszystkie złe chwile odeszły w niepamięć,
Była gotowa wybaczyć mu jego krętactwa,zdrady .... Mogła zapomnieć o wszystkich krzywdach które jej wyrządził ... Zrobiła by to z miłości,bo miłość wszystko wybacza...
|
|
 |
|
Otworzyłam oczy i zrzuciłam z siebie gruby koc, pod którym zasnęłam dzień wcześniej. Przetarłam oczy, co okazało się dość złym pomysłem, zważywszy na to, że na mojej twarzy były jeszcze resztki makijażu. Położyłam się na plecach i zawzięcie wpatrywałam w sufit. Kątem oka spojrzałam na telefon. Nadal nic, żadnej wiadomości od Ciebie, żadnego nieodebranego połączenia. Nie płakałam, wszystkie łzy, które były przeznaczone na cierpienie z powodu Twojej nieobecności wykorzystałam wczoraj. Dziś tylko usiadłam na łóżku, wzięłam głęboki oddech i zdałam sobie sprawę, że nie ma sensu dalej na Ciebie czekać. Zrozumiałam, że po prostu o mnie zapomniałeś i muszę zacząć żyć na nowo. Bez Ciebie.
|
|
|
|